logo
logo
zdjęcie

Janusz Śniadek

Dialog społeczny to element demokracji

Środa, 21 stycznia 2015 (09:36)

Podstawą każdego porozumienia jest kwestia zaufania. Niestety rząd Ewy Kopacz ma wiarygodność równą zeru. Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że temu środowisku nie można ufać. Nie może więc dziwić, że związki zawodowe podtrzymują groźbę strajków.

Co więcej, związkowcy odwołują się do postulatów, które wysunęli podczas wrześniowych protestów w 2013 r. Zauważmy, że podczas sobotniego podpisania porozumienia padło wiele deklaracji konsultacji społecznych, a więc tego, przed czym Platforma Obywatelska ciągle się broniła. Wydaje się więc, że jeżeli cofnie się presję strajku, to wrócimy do starego stanu rzeczy. Komisje dialogu społecznego na poziomie Unii Europejskiej są czymś naturalnym!  Funkcjonowanie demokratycznych państw, bez swobód obywatelskich wyrażających się także w dialogu ze związkami zawodowymi, jest nie do pomyślenia. To, co się dzieje w Polsce, to zaprzeczenie standardów demokratycznych.

Platforma Obywatelska odeszła od założeń, jakie legły u podstaw państwowości.  Próbowano wmówić Polakom, że Platforma Obywatelska powstała, aby odebrać państwo politykom i zwrócić je obywatelom. To, co teraz obserwujemy w polityce PO, to całkowite zaprzeczenie tego, co sobie postawili, to jest wielkie zawłaszczenie państwa przez rządzącą koalicję. Nie dziwię się więc, że w tej sytuacji związkowcy wciąż podtrzymują pogotowie strajkowe. Związkowcy są też świadomi tego, że Platforma musi cały czas czuć presję społeczną.

W życiu ludzi czasami się tak dzieje, że ktoś, kto się na czymś sparzył, wyciąga wnioski na przyszłość. Wierzę, że w tej sytuacji, którą mamy teraz w Polsce, PO drugi raz nie pójdzie drogą kreowania wizerunku Ewy Kopacz jako drugiej Margaret Thatcher.

Obawiam się, że sytuacja z negocjacjami w Katowicach była sztucznie wykreowana w celu pokazania, że „nasza” premier jest silna, twarda i zdecydowana. Jednym słowem, druga Margaret Thatcher! Nie chcę wierzyć, że po tych wszystkich problemach PO będzie chciała ryzykować jeszcze raz. Rząd musi wyciągnąć wnioski i zacząć w końcu szanować prawa obywateli do godnej pracy.

Janusz Śniadek

Autor jest posłem Prawa i Sprawiedliwości i byłym przewodniczącym NSZZ „Solidarność”

Aktualizacja 21 stycznia 2015 (10:06)

NaszDziennik.pl