logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

In vitro radością Kopacz

Piątek, 26 czerwca 2015 (05:17)

Z Kają Godek, działaczem pro-life i członkiem Zarządu Fundacji PRO - Prawo do Życia, rozmawia Rafał Stefaniuk

Nie pomogły apele i tłumaczenia. Sejm przyjął ustawę o in vitro. Po raz kolejny interes rządu wziął górę?

– To jest ustawa, na której skorzysta biznes in vitro. Na pewno na niej nie skorzystają niepłodne małżeństwa, bo ona nie ułatwia dostępu do leczenia. Dzieci będą poczynane metodą, która je głęboko krzywdzi na całe życie. Każdemu dziecku należy się normalne poczęcie, tymczasem dziś niektórym z nich to prawo odebrano. Ośrodki sztucznego rozrodu zyskały jednak podstawę prawną do swojej działalności. Następnym krokiem będzie dobranie się do pieniędzy podatnika, bo to źródło, z którego można się nieźle dofinansować.

Z ustawy można dowiedzieć się nowych rzeczy, np. tego, że in vitro leczy niepłodność czy że zarodek nie jest człowiekiem. Rządowi należy się nobel z medycyny za przełomowe odkrycia?

– Te przykłady, które pan przytoczył, pokazują, że rząd nie kieruje się wiedzą medyczną, tylko ideologią. Przypomnę, że wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki powiedział niedawno: „Zarodek nie jest istnieniem ludzkim. Bo jeśli tak uznamy, to rodzi wiele konsekwencji prawnych”. Widzimy więc, że dla promotorów tej ustawy wiedza medyczna musi ustąpić, jeśli nie potwierdza jedynie słusznej tezy.

Po głosowaniu premier Kopacz powiedziała: „Bardzo się cieszę, to jest wielki sukces polskiej wolności. Dla ludzi, którzy mają wielki problem, to jest zbawienie i szansa na to, żeby mieć kawałek szczęścia”. Nie wiem, jak Pani, ale ja odebrałem te słowa, jakoby dziecko było przedmiotem, które gdy chcesz, to możesz mieć.

– Tak, dokładnie. Premier cieszy się z legalizacji handlu ludźmi. To wstyd, że premier dużego kraju w centrum Europy w XXI wieku znajduje takie powody do zadowolenia. 

Mleko się już rozlało i co teraz?

– Przed wyborami ruszymy z akcją informacyjną. Pokażemy w okręgach wyborczych, którzy posłowie zagłosowali za tą nieludzką metodą. Mam dla nich złą wiadomość. Polska jest konserwatywna. Już Bronisław Komorowski przejechał się na umizgiwaniu do skrajnej lewicy. Im też to nie wyjdzie na dobre.  

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk

NaszDziennik.pl