logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Prezydent nie mógł przyjąć ślubowania

Piątek, 4 grudnia 2015 (04:12)

Z Janem Marią Jackowskim, senatorem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Rafał Stefaniuk

Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że wybór następców dwóch sędziów Trybunału, których kadencja kończy się w grudniu, był niezgodny z Ustawą Zasadniczą. To od dawna powtarza Prawo i Sprawiedliwość.

– Orzeczenie Trybunału w tym aspekcie potwierdza to, co dla większości osób, które zajmowały się tym problemem, było oczywiste. Sejm poprzedniej kadencji nadużył swoich kompetencji i dokonał wyboru, do którego nie miał prawa. Zaskakuje jedynie to, że Platforma tak długo twierdziła, że miała prawo wybrać pięciu sędziów. Teraz wypada, żeby jej politycy mocno uderzyli się w piersi.

Trybunał stwierdził także, że Andrzej Duda powinien bez zwłoki odebrać przysięgę od nowych sędziów. Prezydent postąpił inaczej.

– Oczywiste jest to, że Trybunał nie stwierdził niekonstytucyjnego działania prezydenta. Każdy, kto rozumie istotę problemu, jest świadomy tego, że prezydent nie mógł przyjąć ślubowania od sędziów wybranych na podstawie wadliwego przepisu prawa. Andrzej Duda wykazał dużą przytomność.


Borys Budka przeprosił za niekonstytucyjny wybór przez Platformę dwóch sędziów Trybunału. Przeprosiny należałoby rozszerzyć o całe zamieszanie?

– Bez wątpienia. Ale listę osób, które powinny przeprosić, należałoby rozszerzyć. Dla mnie zdumiewające jest to, że poseł Platformy Robert Kropiwnicki, autor poprawki, która doprowadziła do kryzysu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym, w tej chwili publicznie wypowiada się na ten temat. Również aktywność prof. Andrzeja Rzeplińskiego, który pytany podczas posiedzenia Senatu, czy nie uważa, że ta poprawka jest niekonstytucyjna, nie zajął stanowiska i nie wypowiadał się w tej sprawie. Przecież powinien zareagować, skoro jest wyśmienitym prawnikiem. A wiele osób zgłaszało, że przepis ten może być niezgodny z Ustawą Zasadniczą. W moim przekonaniu prezes Trybunału w takim aspekcie jak prace legislacyjne powinien być osobą absolutnie bezstronną, ponieważ to kładzie się cieniem na cały Trybunał Konstytucyjny.

Ile zajmie sprzątanie w Trybunale po całym zamieszaniu?

– Tego nie potrafię przewidzieć. Platforma, która chciała dokonać zamachu na Trybunał i zapewnić sobie zdecydowaną większość wśród sędziów, w tej chwili próbuje odwrócić uwagę opinii publicznej od całej sytuacji i wykorzystać ją do celów politycznych. Zamiast konstruktywnych propozycji padają bezpodstawne oskarżenia pod adresem PiS i prezydenta. To jest bardzo niedobre działanie, które nie poprawia wizerunku państwa oraz kluczowych organów.

Dziękuję za rozmowę.

RS

NaszDziennik.pl