logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Wysokie koszty wychowania dzieci

Środa, 1 czerwca 2016 (21:45)

Koszt wychowania jednego dziecka w Polsce – do osiągnięcia 18. roku życia – mieści się w przedziale od 176 tys. do 190 tys. zł – wynika z raportu Centrum im. Adama Smitha „Koszty wychowania dzieci w Polsce w 2016”.

Według zaprezentowanego w środę raportu koszty utrzymania dwojga dzieci z kolei wahają się między 317 tys. a 342 tys. zł, trojga między 422 tys. a 427 tys. zł, a czworga między 528 tys. a 553 tys. zł. Koszty te stanowią, jak wynika z wyliczeń Centrum im. Adama Smitha, od 15 proc. do 30 proc. całkowitego budżetu rodziny.

– Cały czas mamy do czynienia z bardzo wysokim udziałem kosztów wychowania dzieci w budżetach rodzin. On się nie zmniejsza – mówił na środowej konferencji prezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski.

– Od zeszłego roku praktycznie nie zmieniły się koszty wychowania dzieci, mieliśmy korzystną dla materialnej sytuacji naszych rodzin sytuację z deflacją, stąd te koszty od zeszłego roku nie drgnęły – dodał Sadowski.

Całkowity koszt wychowania dziecka nie zmienił się na przestrzeni ostatnich czterech lat, jak wynika z raportów CAS publikowanych kolejno w 2012, 2014 i 2015 r.

Zdaniem ekspertów CAS większość rodzin finansuje utrzymanie dzieci z własnej pracy, a nie świadczeń socjalnych. – Większość rodziców w Polsce jest w stanie zapracować na swoje utrzymanie i Polska rodzina żyje nie z ulg, zasiłków, dotacji, jak się politykom wydaje, tylko z własnej pracy, bo takie jest główne źródło utrzymania rodziny w naszym kraju – mówił Sadowski.

Takie koszty wychowania dzieci są wynikiem polityki fiskalnej kolejnych rządów, a w szczególności poziomu opodatkowania pracy oraz wysokości podatków pośrednich (VAT) – uważają eksperci z CAS. Alarmują jednocześnie, że koszty te wraz z trudną sytuacją na rynku pracy przyczyniają się do niskiego poziomu dzietności w Polsce. – Im bardziej kraj, jak Polska, staje się fiskalny, tym bardziej rodziny tracą możliwość zarabiania na własne potrzeby – stwierdził prezydent CAS.

Współczynnik dzietności (stosunek liczby urodzeń do liczby kobiet w wieku rozrodczym) w Polsce za rok 2014 wyniósł 1,32. To jeden z najniższych wyników w Unii Europejskiej. Spośród państw UE niższy wynik w 2014 r. zanotowały tylko Grecja (1,30) i Portugalia (1,23). Najwyżej pod względem wskaźnika dzietności sytuują się Francja (2,01) oraz Irlandia (1,94). Według prognoz GUS liczba Polaków zmaleje z 38,4 miliona w 2014 do 36 milionów w 2035 r.

– Jesteśmy świadkami dramatu demograficznego, to nie jest porażka, to już jest dramat, ponieważ gdyby te wskaźniki odtwarzania naszej populacji miały być zachowane, to po prostu stopniejemy w ciągu dwóch pokoleń niemal o jedną trzecią – mówił ekspert CAS Ireneusz Jabłoński.

Eksperci Centrum w swoim raporcie, odnosząc się do pomysłów rządu, mających zwiększyć wskaźnik dzietności, w tym do programu „500+”, stwierdzili, że program „500+” co prawda poprawia sytuację materialną ubogich rodzin, jednak nie został on zintegrowany z innymi instrumentami pomocy socjalnej. Dlatego, zdaniem Sadowskiego, nie wiadomo, czy dzięki programowi „500+” uda się podnieść wskaźnik dzietności.

– Jeśli rząd chce mieć skuteczną politykę nie prorodzinną, tylko rodzinną, to przede wszystkim powinien zadbać o obniżenie kosztów życia w naszym kraju poprzez obniżenie opodatkowania – stwierdził Sadowski.

– Uważamy, że te dwa elementy, czyli z jednej strony ograniczenie absurdalnego systemu podatkowego pracy, które zwiększyłoby siłę nabywczą rodzin, a nie kolejne programy socjalne, które przypomnijmy, zawsze są płacone z pieniędzy podatników (...) i z drugiej strony serwis fundowany nam przez rząd w formie usług publicznych, powinien być, tak jak to przedstawiliśmy, zmieniony co do zasady, powinien finansować podmiot – dodawał Ireneusz Jabłoński.

Centrum im. Adama Smitha od 2008 roku liczy koszty wychowania dzieci w Polsce, a obecny raport jest piątym z kolei (poprzedni publikowany był w 2015 r.).

RS, PAP

NaszDziennik.pl