logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Recepta nie wystarcza

Poniedziałek, 27 lutego 2017 (19:50)

Kontrowersyjny środek „ellaOne” dołączy do leków hormonalnych dostępnych wyłącznie na receptę. Posunięcie to, choć niewątpliwie zmierza w dobrym kierunku, jednak z perspektywy konstytucyjnych gwarancji ochrony życia ludzkiego jest niewystarczające.

W dniu 14 lutego polski rząd przyjął projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw, przewidujący m.in., iż hormonalne leki antykoncepcyjne – w tym m.in. pigułka wczesnoporonna „ellaOne” – mają być dostępne w aptekach wyłącznie na receptę. Jakkolwiek pozytywnie należy ocenić kierunek zmian, to Instytut Ordo Iuris wskazuje, że proponowane rozwiązanie jest zdecydowanie niewystarczające w zakresie, w jakim przewiduje możliwość obrotu środkami mającymi działanie poronne. Instytut podkreśla, że środek „ellaOne” powinien zostać całkowicie wycofany z obrotu w Polsce.

Wprowadzenie w Polsce do obrotu pigułki „ellaOne” bez recepty oficjalnie motywowane było decyzją Komisji Europejskiej z dnia 7 stycznia 2015 r., zezwalającą na jego sprzedaż bez recepty na terenie całej Unii Europejskiej. Jednocześnie jednak prawo Unii Europejskiej pozwala państwom członkowskim całkowicie zakazać obrotu środkami antykoncepcyjnymi i wczesnoporonnymi, takimi jak „ellaOne”, co oficjalnie potwierdziła Komisja Europejska w swoim stanowisku w tej sprawie wydanym w dniu 27 maja 2015 r. jako odpowiedź na interpelację europosła Marka Jurka.

Jak wskazują badania udostępniane przez Europejską Agencję Leków (dalej: EMA), środek „ellaOne” ma dwojakie zamierzone działanie. Jego substancja czynna – octan uliprystalu­ – może opóźniać owulację lub nie dopuścić do zagnieżdżenia się zarodka, jeśli owulacja wystąpiła i doszło do zapłodnienia. Tym samym octan uliprystalu może działać zarówno antykoncepcyjnie, jak i wczesnoporonnie, uniemożliwiając implantację zarodka. W tym drugim przypadku „ellaOne” powoduje śmierć człowieka w jego najwcześniejszej fazie rozwoju.

Tymczasem polskie normy konstytucyjne (art. 30 w zw. z art. 38 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej) oraz judykatura stoją na straży ludzkiego życia na każdym etapie jego rozwoju. Tę naczelną zasadę polskiego systemu prawnego wywiódł jeszcze przed wejściem w życie Konstytucji RP z 1997 r. Trybunał Konstytucyjny, wskazując, że: „Podstawowym przymiotem człowieka jest jego życie. Pozbawienie życia unicestwia więc równocześnie człowieka, jako podmiot praw i obowiązków. Jeżeli treścią zasady państwa prawa jest zespół podstawowych dyrektyw wyprowadzanych z istoty demokratycznie stanowionego prawa, a gwarantujących minimum jego sprawiedliwości, to pierwszą taką dyrektywą musi być respektowanie w państwie prawa wartości, bez której wykluczona jest wszelka podmiotowość prawna, tj. życia ludzkiego od początków jego powstania”. Stanowisko to, już na gruncie obowiązującej Konstytucji, zostało przez Trybunał Konstytucyjny potwierdzone w wyroku z dnia 30 września 2008 r.

Dlatego regulacje prawne dopuszczające do obrotu w Polsce pigułki „ellaOne” – nawet na receptę – naruszają szereg norm konstytucyjnych, w tym przede wszystkim gwarancje prawnej ochrony życia, praw pacjenta, szczególnie małoletniego. Wprowadzenie ustawowego zakazu obrotu środkami o potencjalnie wczesnoporonnym charakterze, do których zalicza się „ellaOne”, jest zatem konieczne w celu ochrony wartości chronionych przez polską Konstytucję, a prawo unijne nie stoi mu na przeszkodzie.

Źródło: strona internetowa Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

NaszDziennik.pl