logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Interes partii nad dobro Polski

Wtorek, 30 maja 2017 (20:55)

Z Janem Marią Jackowskim, senatorem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Rafał Stefaniuk

W trumnach dwóch generałów – Włodzimierza Potasińskiego i Bronisława Kwiatkowskiego – znaleziono ciała innych osób. Jak odebrał Pan te doniesienia?

– Jest to informacja wyjątkowo wstrząsająca, ale – niestety – nie jestem nią zaskoczony. Już wcześniejsze ekshumacje pokazały, że nieprawidłowości wokół pogrzebów ofiar katastrofy było bardzo dużo. Z bólem muszę przyznać, że ciała tych osób były bezczeszczone. To tylko kolejny dowód na to, że państwo Donalda Tuska miało charakter teoretyczny. Ta cała sytuacja go przerosła. Działo się tak dlatego, że kierowano się bylejakością. Osoby, które wybitnie zasłużyły się dla naszej państwowości, zostały potraktowane w sposób haniebny. Okłamywano także rodziny ofiar oraz społeczeństwo, twierdząc, że wszystko zostało przeprowadzone zgodnie z procedurami i z najwyższą starannością. Dlatego winni tej sytuacji powinni ponieść odpowiedzialność polityczną, moralną oraz prawną.

Oczekiwałby Pan wyjaśnień od Ewy Kopacz, Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego?

– Do takich wyjaśnień dojdzie, bo sprawą zajęła się prokuratura. Swoje zeznania w przyszłości złoży Donald Tusk i Ewa Kopacz. Prace prokuratorów trwają. Nie znam zgromadzonego przez nich materiału, więc nie będę ingerował w to, co robią. Co do słów, które powinno usłyszeć społeczeństwo, to już jest na nie za późno. Osoby odpowiedzialne za zaniedbania przy pochówku ofiar miały swój czas. Teraz nawet słowo „przepraszam” nie miałoby takiej siły. Skoro nie potrafiono pochować ofiar katastrofy Tu-154 w sposób godny, to może okazać się, że wszystkie działania Ewy Kopacz i Donalda Tuska były oparte na kłamstwie i manipulacji. Jest to wstrząsające, ale oni mogli rozgrywać tragedię politycznie.

W ocenie posła Sławomira Neumanna (PO) ofiary katastrofy smoleńskiej powinny spocząć w zbiorowym grobie. To stwierdzenie jest godne posła Rzeczypospolitej?

– To rodziny ofiar powinny decydować o tym, w jaki sposób ich bliscy będą pochowani. Co do „dołów śmierci” kojarzone są one w Polsce w sposób jednoznaczny i nie są to skojarzenia pozytywne. Poseł Neumann w ten sposób chce przykryć niekompetencje swoich kolegów, którzy okłamywali opinię publiczną. W moim odczuciu jest to skandaliczne i wymaga napiętnowania.

A więc nawet teraz Platforma Obywatelska stawia wyżej swój interes niż dobro rodzin smoleńskich?

– Poseł Sławomir Neumann wie dobrze, że jest to ogromy wizerunkowy problem Platformy. Z każdym dniem PO traci na wiarygodności. Wielkim obciążeniem są dla niej tak prominentni politycy jak Ewa Kopacz czy Donald Tusk. Osoby te zostały przyłapane na kłamstwie, a ich postawa nie zapobiegła bezczeszczeniu ciał ofiar. Platforma zachowuję się więc jak złodziej, który ucieka i krzyczy: łapcie złodzieja! PO jeżeli chce naprawić wyrządzone krzywdy, powinna wyciągnąć wnioski personalne. Osoby odpowiedzialne za to, co się stało, powinny raz na zawsze zniknąć ze sceny politycznej. Ich postawa była daleka od standardów demokratycznych.

Przeciwko ekshumacjom protestowali Obywatele RP. To początek ich końca?

– Ten ruch wyspecjalizował się w naruszaniu fundamentalnych zasad wynikających z polskiej tradycji. Przez wieki Polacy darzyli szacunkiem osoby, które się modliły – bez względu na religię, oraz otaczano opieką ciała zmarłych. Nie do pomyślenia były sytuacje, w których bezczeszczono zwłoki, a ich rodzinom odmawiano prawa do modlitwy. Jaka przyszłość ich czeka? Czas pokaże.  Ale nie sądzę, że z takim podejściem mogliby pozytywnie wpłynąć na wydarzenia w naszym kraju.     

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk

Aktualizacja 30 maja 2017 (23:30)

NaszDziennik.pl