logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: W.Drewka/ -

W obronie Telewizji Trwam

Poniedziałek, 17 grudnia 2012 (02:12)

Kilka tysięcy mieszkańców kolejnych polskich miast demonstrowało w miniony weekend przeciwko dyskryminacji Telewizji Trwam i wolności mediów. Marsze zorganizowano w sobotę w Kartuzach, a wczoraj w Świebodzinie i Włoszczowie.

W Kartuzach manifestacja rozpoczęła się po Mszy św. koncelebrowanej w kościele pw. św. Kazimierza pod przewodnictwem proboszcza ks. prałata Ryszarda Różyckiego. Po Eucharystii manifestanci przeszli ulicami miasta pod Figurę Matki  Bożej Królowej Polski, śpiewając po drodze pieśni religijno-patriotyczne. Na zakończenie marszu głos zabrała m.in. jedna z inicjatorek marszu poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk.

- Politycy rządzącej koalicji oraz media głównego nurtu wmawiają nam, że żyjemy w normalnym kraju, Polska jest państwem silnym i poważanym na świecie, twierdzą, że przecież mamy ustabilizowaną demokrację, jest opozycja, która cieszy się swobodą działania. Pragnę powiedzieć, że mamy do czynienia z państwem fasadowym. Pod tym woalem kryje się państwo słabe, wręcz omdlewające, gdy tylko słyszy obce pomruki. To samo państwo jest bezwzględne i represyjne wobec własnych obywateli, jest gotowe używać służb specjalnych, by inwigilować i destabilizować opozycję. To chore państwo ssie ze swoich obywateli wszystkie życiodajne soki, zmusza, szczególnie młodych ludzi, do emigracji za chlebem, zabija kreatywność i odwagę, a promuje bylejakość, miernotę i tandetę – mówiła.

Nawiązując do profanacji ikony Matki Bożej na Jasnej Górze, podkreśliła, że jest to akt godzący nie tylko w istotę chrześcijaństwa, ale i w naszą narodową tożsamość. Nawoływała, aby w imię chrześcijańskiego miłosierdzia modlić się za tego człowieka, który inspirowany „mową nienawiści” posunął się do tego haniebnego kroku, którego  nie ważyli się wykonać nawet najbardziej zagorzali wrogowie naszego Narodu i naszej wiary. - Oto zbieracie żniwo tego, co zasialiście – akcentowała poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk.

W Świebodzinie marsz rozpoczął się od Eucharystii koncelebrowanej w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, a zakończył przed pomnikiem Chrystusa Króla Wszechświata. - Dla mnie i moich rodaków z ziemi lubuskiej finał tego marszu przed tym pomnikiem ma ogromne znaczenie. Przecież naszą Ojczyznę oddajemy w opiekę Chrystusowi, oddajemy nasze problemy, do których w ostatnim czasie zaliczamy działania władz skierowane przeciwko mediom katolickim, a szczególnie Telewizji Trwam - powiedział „Naszemu Dziennikowi” główny inicjator świebodzińskiego marszu w obronie Telewizji Trwam i wolności mediów poseł PiS Jerzy Materna. Dodał, że dla Niego organizowane marsze są ważnym elementem mobilizacji wszystkich widzów Telewizji Trwam. - Kiedy jesteśmy sami, jesteśmy ośmieszani i zaszczuwani przez władze, liberalne media. Ale kiedy widzimy te tysiące ludzi protestujących w imię wartości, jakie są dla nas drogie, to już wiemy, że nie jesteśmy sami - akcentował poseł Materna.

 W odczytanym na zakończenie marszu apelu skierowanym do przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jana Dworaka jego uczestnicy wskazali, że decyzja o nieprzyznaniu Telewizji Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie godzi w wolność religijną. A jej uznaniowość nie ma nic wspólnego z prawem. Jest jaskrawym przejawem dyskryminacji katolickich mediów i jawnym działaniem na rzecz wykluczenia z obszaru odbioru telewizji cyfrowej tej ogromnej rzeszy widzów.

W podobnym tonie był utrzymany apel skierowany wczoraj przez uczestników marszu we Włoszczowej. Jego sygnatariusze podkreślali, że ignorowanie głosu milionów Polaków jest naruszeniem zasad demokratycznego porządku i konstytucyjnie zagwarantowanej wolności przekonań światopoglądowych i religijnych. Wskazali przy tym, że Radio Maryja, Telewizja Trwam gwarantują dostęp do niezależnej informacji społeczno-politycznej, kulturowo-oświatowej i religijnej.

Uczestnicy marszu we Włoszczowie manifestowali pod hasłem „Stop dyskryminacji Kościoła katolickiego oraz wolności mediów – Telewizji Trwam”. Poprzedziła go Msza św. koncelebrowana w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny pod przewodnictwem proboszcza ks. prałata Zygmunta Pawlika. - Radio Maryja, Telewizja Trwam, „ Nasz Dziennik” to media, które dostarczają mi całokształtu prawdziwych informacji o charakterze religijnym i społeczno-politycznym. Przede wszystkim jednak dają możliwość oglądania, słuchania transmisji z uroczystości religijnych, czego nie ma w wydaniu tzw. mediów głównego nurtu – powiedział nam jeden z organizatorów włoszczowskiego marszu Stefan Witczyk z tamtejszego Koła Radia Maryja.

 

Marek Zygmunt

NaszDziennik.pl