logo
logo

Prawo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Reforma tylko gruntowna

Środa, 26 lipca 2017 (23:06)

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podkreślił, że rząd jest zdeterminowany do przeprowadzenia gruntownej reformy sądownictwa.

 

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podkreślił, że rząd jest zdeterminowany do przeprowadzenia gruntownej reformy sądownictwa.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości konsekwentnie łagodzą medialny wydźwięk nieporozumień na linii Prawo i Sprawiedliwość – prezydent Andrzej Duda. Niespodziewane dla partii rządzącej weto głowy państwa do ustaw reformujących wymiar sprawiedliwości spowodowało natomiast, że teraz wszyscy czekają na zapowiadany ruch prezydenta Dudy, który zaanonsował przedstawienie własnych projektów ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podkreślił wczoraj podczas konferencji prasowej, że rząd otrzymał od społeczeństwa w wyborach silny mandat do przeprowadzenia reformy. – Pozorne zmiany nas – mówię chyba o całym naszym środowisku – nie interesują. Musimy być uczciwi wobec polskich, naszych wyborców – podkreślał minister Ziobro.

Jak zaznaczył, reforma wymiaru sprawiedliwości była jedną z kluczowych zapowiadanych przez rządzących podczas kampanii wyborczej – obok tych już zrealizowanych: wprowadzenia programu „Rodzina 500+” oraz obniżenia wieku emerytalnego. – Chcemy też dokończyć realizację naszych zobowiązań w zakresie rzeczywistej reformy sądownictwa. Ruch należy do prezydenta – mówił Ziobro.

Wspólny projekt?

Minister sprawiedliwości odniósł się również do zarzutów Andrzeja Dudy, który podnosił m.in., że proponowane rozwiązania nie były z nim konsultowane. Ziobro zaznaczył, że na przełomie marca i kwietnia spotkał się z prezydentem, przedstawiając m.in. zamiary swojego resortu, a chociaż ustawa o Sądzie Najwyższym nie była inicjatywą rządową, lecz poselską, to jednak – mówił minister sprawiedliwości – trudno było nie rozmawiać o kwestiach związanych z regulacjami funkcjonowania Sądu Najwyższego.

Wsparcie prezydenta „na gruncie prawnym” zapowiadał wczoraj wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Jednakże wcześniej zarówno ze strony wiceministra Wójcika, jak i wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego można było usłyszeć krytyczne komentarze dotyczące decyzji Andrzeja Dudy o zawetowaniu reformy wymiaru sprawiedliwości – prezydent spośród trzech ustaw w tej sprawie podpisał jedynie ustawę o ustroju sądów powszechnych.

O tym, że nie ma „wojny na górze” między rządem a głową państwa, przekonywał we wtorek wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, nie odmawiając sobie jednak uszczypliwości pod adresem prezydenta. Medialny wydźwięk nieporozumień łagodził wczoraj także marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Powtórzył to, co mówi większość polityków obozu rządzącego – że decyzja Andrzeja Dudy była zaskoczeniem, jednak to już jest historia. – Będziemy robili wszystko, aby wymiar sprawiedliwości zmienić – by służył przede wszystkim Polkom i Polakom – podkreślał marszałek Karczewski. Potwierdził także, że Senat będzie współpracował z prezydentem w sprawie przeprowadzenia referendum dotyczącego zmian w Konstytucji. Wniosek o ogłoszenie takiego referendum, które miałoby się odbyć 11 listopada przyszłego roku, prezydent zapowiedział 3 maja. Decyzję o ogłoszeniu referendum musi zatwierdzić Senat.

Artur Kowalski

Nasz Dziennik