logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Bez skruchy nie może być przebaczenia

Czwartek, 14 września 2017 (20:44)

Środowiska kresowe domagają się stanowczych działań w celu umożliwienia ekshumacji i godnego pochówku wszystkich ofiar ukraińskiego ludobójstwa oraz stanowczej reakcji na masowe zakłamywanie historii i gloryfikację zbrodniarzy wojennych przez władze Ukrainy. W tej sprawie wystosowali list do prezydenta Andrzeja Dudy, premier Beaty Szydło oraz prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego.

Ponad 50 organizacji kresowych i osób prywatnych z całej Polski zwróciło się do najwyższych władz w Polsce z wnioskiem o pomoc w umożliwieniu godnego pochówku ofiar ukraińskiego ludobójstwa oraz pomoc prawną w uzyskaniu zadośćuczynienia od rządu Ukrainy za straty materialne i niematerialne poniesione podczas zorganizowanego przez OUN-UPA ludobójstwa ludności polskiej. Nawiązując do słów prezydenta Dudy wypowiedzianych w Wieluniu podczas obchodów 78. rocznicy agresji Niemiec na Polskę, środowiska kresowe przypominają trzy wymienione przez Andrzeja Dudę niezbędne fundamenty właściwej polityki historycznej: dbanie o pamięć zbudowaną na prawdzie, zadośćuczynienie za popełnione zbrodnie i przebaczenie.

„Cieszy fakt, że po prawie 30 latach znaleźli się w końcu politycy, którzy mają tyle odwagi, by podnieść tę kwestię w odniesieniu do Niemiec” – czytamy w piśmie.

Jednak, jak zauważają, tej konsekwencji i stanowczości brakuje obecnym polskim władzom w odniesieniu do Ukrainy, co jest wyrazem słabości.

„Jest to polityka »na kolanach«, choć w obietnicach wyborczych słyszeliśmy o »wstawaniu z kolan«. Z wielką przykrością musimy stwierdzić, że nasz Rząd w stosunkach dwustronnych z partnerem ukraińskim łamie wszelkie zasady postulowane przez Pana Prezydenta” – zauważają Kresowiacy.

Przypominają słowa prezydenta Dudy z Wielunia „...trzeba wiedzieć i pamiętać, kto był ofiarą, a kto mordercą [...]. I nie wolno dopuścić do tego, by ta elementarna prawda była zamazywana przez czas, poprzez machinacje różnego rodzaju historyków, czy też, jak kto woli, pseudohistoryków...”. „Jak w kontekście tych słów odczytać brak oficjalnego i stanowczego protestu polskiego rządu wobec budowania na Ukrainie setek pomników i upamiętnień Stepana Bandery, Romana Szuchewycza i innych ludobójców narodu polskiego?! Jak mamy rozumieć brak polskiego sprzeciwu wobec uznania przez Ukrainę za bohaterów banderowskich rezunów z UPA wyrzynających polskie wsie na Kresach Wschodnich?! Co znaczy pokorne milczenie polskiego rządu wobec totalnego fałszowania historii przez szefa ukraińskiego IPN Wołodymyra Wiatrowycza, słusznie nazywanego w naszym środowisku »ukraińskim Goebbelsem«?!” – pytają autorzy listu.

Jednocześnie zwracają uwagę na niestosowność sytuacji wysyłania olbrzymich środków finansowych na Ukrainę z kieszeni polskiego podatnika przy jednoczesnym wrogim postępowaniu władz tego państwa.

„Jak mamy postrzegać stałą, olbrzymią daninę finansową dla Ukrainy z kieszeni polskiego podatnika, w sytuacji, gdy państwo to kolejny raz zakazuje nam ekshumacji i godnego pochówku dziesiątek tysięcy Polaków zamordowanych przez Ukraińców i do chwili obecnej spoczywających w dołach, jamach, na śmietniskach, bez grobu i znaku krzyża?” – pytają środowiska kresowe.

Jednocześnie apelują, aby rządzący Polską analogicznie jak wobec Niemiec zachowywali się w stosunku do Ukrainy.

– Zaapelowaliśmy również do polskich władz o przeprowadzenie oszacowania należnego Polsce zadośćuczynienia ze strony Ukrainy za wyrządzone straty materialne i niematerialne podczas zorganizowanego przez OUN-UPA ludobójstwa. Domagamy się także bezpłatnej pomocy prawnej dla krewnych ofiar banderowców podczas występowania z roszczeniami odszkodowawczymi wobec państwa ukraińskiego – stwierdza w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl dr n. med. Zbigniew Kopociński ze 105 Kresowego Szpitala Wojskowego w Żarach, prezes Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów – Oddział Żary. Jako argument autorzy listu przypominają, że ukraińscy nacjonaliści wymordowali ok. dwustu tysięcy Polaków, grabiąc ich majątek, zrównując z ziemią wiele polskich miejscowości. W tej sytuacji przypominają, że budowanie sztucznej przyjaźni polsko-ukraińskiej na fundamencie kłamstwa wołyńskiego będzie równie skuteczne jak przyjaźń polsko-sowiecka na fundamencie kłamstwa katyńskiego.

„Stopień okrucieństwa ukraińskich rezunów przekroczył wszystko, co zdarzyło się podczas ostatniej wojny (rozpruwanie ciężarnych kobiet, nadziewanie niemowlaków na sztachety od płotu, zbiorowe gwałty, ćwiartowanie przy użyciu siekier, kos, wideł i młotów). Do wybaczenia potrzebne jest wyznanie win, skrucha, postanowienie poprawy i zadośćuczynienie” – akcentują środowiska kresowe, wskazując, że zamiast słowa „przepraszam” obecne władze Ukrainy gloryfikują zbrodniarzy z OUN-UPA, a swoją państwowość budują na kłamstwie. W ocenie autorów listu, Ukraińcy zakłamują też prawdę o masowych mordach dokonanych na Polakach, ale też na Żydach, Rosjanach, Ormianach, Węgrach, Czechach, Słowakach, Cyganach i sprawiedliwych Ukraińcach, co więcej, w haniebny sposób uniemożliwiają godny pochówek ofiar. Tym samym demoralizują młodych Ukraińców, wskazując im jako bohaterów – morderców.

„Domagamy się od Rządu RP, zgodnie z postulatami Prezydenta, przeprowadzenia wszelkich niezbędnych analiz do oszacowania strat materialnych i niematerialnych, by dokonać rzetelnej oceny wysokości zadośćuczynienia, jakie winna zapłacić Ukraina. Jednocześnie domagamy się stanowczych działań naszego Rządu w celu umożliwienia godnego pochówku naszych krewnych, którzy już ponad 70 lat spoczywają jak dzikie, padłe zwierzęta. To najgorsza hańba polskiego Państwa, by godzić się na takie traktowanie swoich obywateli!!!” – czytamy w liście środowisk kresowych, które przestrzegają, że pobłażliwość dla ludobójców Narodu Polskiego to prosta droga do powtórzenia tragicznej historii, szczególnie w kontekście napływu do Polski olbrzymiej ilości imigrantów ekonomicznych z Ukrainy, wychowywanych w kulcie zbrodniarzy wojennych i morderców Polaków.

Mariusz Kamieniecki

NaszDziennik.pl