logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Bestialski atak na Polskę

Czwartek, 8 lutego 2018 (20:06)

Rozmowa z ks. prof. Tadeuszem Guzem, filozofem z KUL

Komu zależy na upowszechnieniu się takich pojęć jak „polskie obozy koncentracyjne”?

– Obciążenie Polski takim haniebnym kłamstwem jak określenie „polskie obozy śmierci” jest kontynuacją eksterminacji Narodu Polskiego rozpoczętej przez bolszewików i sowiecki komunizm, co uzewnętrzniło się w Katyniu i było kontynuowane przez rasistowski socjalizm III Rzeszy Niemieckiej. Uważam, że każdy, kto takiego pojęcia użyje, wpisuje się w ten bestialski atak na Polskę jako naród i dąży na swój sposób do jego eksterminacji. Musimy przywołać pewne fakty. Żaden obóz zagłady nie powstał w Polsce. Wszystkie powstały albo na terenach wcielonych do Rzeszy, albo tzw. Generalnego Gubernatorstwa, które też było formą okupacji, kierowanej przez generalnego gubernatora Hansa Franka. Wszyscy dziennikarze i dyplomaci świata powinni wiedzieć, że największy i najtragiczniejszy z tych obozów Auschwitz-Birkenau powstał na terenie III Rzeszy Niemieckiej. Zaś wszystkie one w świetle ówczesnego prawa międzynarodowego (które obowiązuje do dzisiaj) podlegają odpowiedzialności III Rzeszy Niemieckiej jako okupanta.

W takim razie o co chodzi w obecnym sporze Polski z Izraelem?

– Trudno mi osobiście ostatecznie to stwierdzić. To Izrael musiałby się wypowiedzieć na temat motywów tego zamieszania. Ja wierzę, że to są jakieś nieporozumienia. Bo jeżeli Izrael w sposób świadomy i jako naród, i jako państwo chciałby uwikłać Naród Polski czy państwo polskie we współpracę ze zbrodniczą III Rzeszą Niemiecką, to z góry mówię, że to jest hańba Izraela, że jest to hańba wszystkich przedstawicieli narodu żydowskiego, którzy oskarżają Polskę jako naród i Polskę jako państwo o współpracę w tej fabryce śmierci, nie tylko śmierci części narodu żydowskiego, lecz także śmierci poważnej części naszego narodu i innych narodów ziemi. Ale ufam, że Izrael zrozumie, iż taki zarzut w najwyższym stopniu zhańbiłby Izrael, ponieważ Polska to największy sprzymierzeniec narodu żydowskiego z ostatnich 6-7 wieków.

To wszystko jednak coś mówi o kondycji narodu żydowskiego.

– Naród żydowski nigdy nie powinien się poddawać żadnym procesom ideologicznym relatywizującym tę narodowość, a niestety bardzo wielu przedstawicieli narodu żydowskiego tego dokonało, choćby grupa żydowskich uczonych skupionych w Szkole Frankfurckiej, która zrelatywizowała w najściślejszym sensie kategorię narodu. Problem z tożsamością narodu żydowskiego jest bardzo złożony. Największy problem mają z nią ci Żydzi, którzy nie akceptują uniwersalnego Mesjasza, czyli uniwersalnego Boga, a więc uniwersalnego Kreatora, który nie tylko stworzył naród wybrany, lecz jako Bóg Starego i Nowego Testamentu jest Stwórcą wszystkich narodów. To jest trudne także dla współczesnych pokoleń Izraela, dlatego że ten naród, podobnie jak inne narody, został poddany wielu procesom ideologizacji. Były nim na przykład procesy komunizacji narodu żydowskiego jeszcze sprzed powstania państwa Izrael w 1948 roku. Między innymi poprzez strukturę kibuców, czyli kolektywnych gospodarstw rolnych przypominających sowieckie kołchozy. Naród żydowski musiał przeżywać bardzo głęboki kryzys tożsamościowy, skoro pozwolił sobie na wprowadzenie do swoich rodzin żydowskich takiej antynarodowej, czyli antyżydowskiej, ideologii, jaką był marksizm.

Z kolei nazizm wydaje się kategorię narodu absolutyzować.

– Nie do końca, bo tylko w sensie relatywnym. Naród w nazizmie nie występuje jako kategoria biblijna, jako kategoria stworzenia, jako kategoria realna. W nazizmie naród jest kategorią ideologiczną. Można zideologizować wszystko, także pojęcie Boga czy narodu. W naturalnej postaci dla Hitlera i jego współpracowników ideologicznych nie ma Niemiec jako Niemiec. Możemy mówić jako narody: my jesteśmy Polakami, wy jesteście Żydami, a oni są Niemcami. To jest zgodne z myśleniem katolickim. A co mówi Führer? Mówi: To jest absurd, nie ma w bycie naturalnym takiego pojęcia jak naród – jest tylko „masa”. Hitler nie ma pojęcia narodu, on ma pojęcie „masy”. Pojęcie narodu germańskiego, te nazistowskie Niemcy ideologiczne są wyprowadzone z kategorii procesu komunizowania ich, czyli z socjalizmu. Dlatego interpretacja pojęcia narodu w „Mein Kampf” czy w ogóle w III Rzeszy Niemieckiej jako kategorii naturalnej rozmija się z jej sensem. Często czyni tak lewica po to, żeby nazywać nazizm ideologią „skrajnie prawicową”, podczas gdy jest to ideologia socjalistyczna. Hitler w sposób zasadniczy dokonał ideologizacji kategorii narodu, bo ten, kto odrzuca prawdziwego Boga, czyli chrześcijańskiego w sensie katolickim, nie jest w stanie rozumieć naturalnej kategorii narodu jako kategorii stworzenia właściwie, a więc deformuje pojęcie narodu. Hitlerowi naród tak pojęty przez niego, ta germańska masa potrzebna była w unicestwieniu rzeczywistości, unicestwieniu rzeczywistości narodu żydowskiego, Narodu Polskiego, wszystkich Słowian i innych, łącznie z Niemcami jako Niemcami.

Ale ofiarami tej deformacji byli nie Żydzi z kibuców w Palestynie, ale Żydzi polscy.

– To byli i są obywatele Rzeczypospolitej Polskiej. Te 3 mln Żydów przynależą w sensie narodowym do wspólnoty narodu żydowskiego, ale te same 3 mln Żydów, które poległy w aktach zbrodni socjalizmu germańskiego, na pięknej bytowości narodu żydowskiego byli obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej. Oni pięknie żyli w II Rzeczypospolitej, myślę, że byli bardzo szczęśliwi. Oni do chwili obecnej przynależą do dziedzictwa państwa polskiego. I to ma konsekwencje różnej natury. Między innymi takie, że to państwo polskie za stratę ponad 6 mln zabitych zbrodniczo obywateli polskich ma prawo w stosunku do Niemiec zjednoczonych, w sensie prawa naturalnego i prawa międzynarodowego, do reparacji. Mówimy tu o 6 mln obywateli polskich i narodowości polskiej, i narodowości żydowskiej, i innych narodowości. Ktoś może powiedzieć, że jedni są Polakami, a inni Żydami, więc niech Polacy należą do Rzeczypospolitej, a my Żydów sobie przywłaszczymy. Niestety, w świetle prawa naturalnego i w świetle prawa międzynarodowego nikt nie ma prawa do 3 mln obywateli naszego państwa, którzy zginęli w tragicznych okolicznościach tego bestialstwa III Rzeszy Niemieckiej.

Polska może więc zadawać także trudne pytania o okoliczności i przyczyny śmierci naszych żydowskich współobywateli.

– Wydaje mi się, że jeżeli dziś Izrael podnosi kwestię narodowościową, to nic lepszego dla badań nad II wojną światową uczynić nie może. Ta kwestia nie jest przebadana, a my powinniśmy ją przebadać dokładnie i z całą pewnością po tych rozprawach między Izraelem a Polską będzie to jeden z kierunków, w którym pójdą badania naukowe. Powinniśmy zbadać narodowość kierownictwa III Rzeszy Niemieckiej, a także wszystkich, którzy byli właścicielami firm współpracujących z III Rzeszą, przemysłu, banków udzielających Hitlerowi kredytów itd. Wszystkich, którzy jeszcze długo po wybuchu wojny z III Rzeszą współpracowali, tak że Hitler mógł ten przemysł zbrodniczy rozbudować.

W Izraelu obecnie przeważa taki przekaz, że winą Polaków jest nie tyle kolaboracja nielicznych renegatów, ile obojętność większości.

– Jeśli ktoś stawia taki zarzut państwu polskiemu, to Polska była wtedy pod okupacją, a Polskie Państwo Podziemne za akty agresji przeciwko Żydom gotowe było karać nawet śmiercią. Także jeśli możemy kogoś pociągnąć do odpowiedzialności, to na pewno nie Naród Polski ani państwo polskie. Za wszystkie zbrodnie, których dokonano na terenach okupowanych przez III Rzeszę, w świetle wówczas obowiązującego prawa międzynarodowego odpowiada okupant. Powinniśmy też przeanalizować postawę innych państw. Powinniśmy postawić kwestię postawy Stanów Zjednoczonych względem eksterminacji Żydów i także ją naukowo przebadać, także pewne fakty, takie jak zawracanie statków z biednymi Żydami od wschodnich wybrzeży USA. A dlaczego bogaci Żydzi mogli na każdym etapie łatwo wjechać do USA? To pokazuje, jaki wielki problem mają USA względem narodu żydowskiego pomimo obecnej wielkiej sympatii dla państwa izraelskiego. Trzeba zbadać współodpowiedzialność państw, które zawierały różne pakty o współpracy z III Rzeszą Niemiecką. Na tych państwach pozostaje ogromny balast, ponoszą odpowiedzialność i narodową, i państwową, i tu naród żydowski powinien też rozpatrzyć tę kwestię. I należy przebadać nie tylko postawę państw, ale też poszczególnych firm, i kto był ich właścicielem. Decyzja pozostaje jednak w gestii wolności sumień i duchów jednostek i narodów, w tym także w wolnym duchu narodu Izraela. Ufam, że naród z taką historią stać na takie męstwo bycia…

 

Dziękuję za rozmowę.

Piotr Falkowski

Aktualizacja 10 lutego 2018 (23:46)

Nasz Dziennik