logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Marcin Obara/ PAP

Polska może być wyłącznie ważnym podmiotem UE

Środa, 14 lutego 2018 (22:02)

Polska może być wyłącznie ważnym podmiotem UE; nie można wyobrazić sobie Europy bez Polski – powiedział przewodniczący Senatu Francji Gérard Larcher podczas środowego przemówienia w Senacie. Dodał, że w Unii nie ma „różnych kategorii państw członkowskich”. 

Larcher przebywał w Polsce z jednodniową wizytą. Spotkał się m.in. z prezydentem, premierem oraz marszałkami Sejmu i Senatu. 

 – Europa nie może być Europą bez Polski, tak jak nie można sobie wyobrazić Europy bez Francji czy Niemiec. Polska może być być wyłącznie ważnym podmiotem, graczem UE – powiedział Larcher w Senacie. Podkreślił, że Europa jest jedna i w Unii nie ma „różnych kategorii państw członkowskich”. Dodał, że kraje te łączy wyznawanie wspólnych wartości, takich jak demokracja oraz poszanowanie prawa i swobód podstawowych. – To są wartości, wobec których Polska zawsze była w awangardzie – zaznaczył przewodniczący Senatu Francji. 

– Dzisiaj, skoro wśród przyjaciół mówi się o wszystkim, słyszę wyrazy zaniepokojenia w Polsce i Europie w związku z reformą wymiaru sprawiedliwości. Nie chcąc ingerować w sprawy wewnętrzne waszego kraju, wierzę, że władze polskie będą w stanie znaleźć wyjście dzięki ścisłemu dialogowi pomiędzy większością i opozycją oraz pomiędzy rządem polskim a Komisją Europejską – powiedział Larcher.

Podkreślił, że w sytuacji, gdy Wielka Brytania postanowiła opuścić UE, priorytetem powinno być przybliżenie Europy do jej obywateli. Wskazywał w tym kontekście na szczególną rolę Francji, Polski i Niemiec jako strategicznych partnerów w Europie. – Europa musi reagować i znaleźć nowy impet, ta nowa dynamika powinna koncentrować się na konkretnych inicjatywach. Uważam, że nasi obywatele chcą Europy, która ich chroni – przekonywał Larcher. 

Mówił też, że bezpieczeństwo jest szczególnie ważne w kontekście obecnej sytuacji geopolitycznej – w Europie i świecie. – Musimy czynić dalsze postępy w zakresie polityki obronnej, by zapewnić autonomię Europy, zważywszy na niepewność związaną dziś z naszym sojusznikiem amerykańskim [...] i biorąc pod uwagę zbrojenie się Rosji. Europejczycy powinni w większym stopniu wziąć odpowiedzialność za swój los i wypracować wspólną politykę zagraniczną – przekonywał.

Przewodniczący Senatu Francji odniósł się też do dyrektywy o pracownikach delegowanych. Jak mówił, należy zachować swobodę przepływu osób, a kontroli poddać „występujące nadużycia”. Wspomniał też o potrzebie utrzymania dotychczasowej – jak ocenił – ambitnej polityki spójności i wspólnej polityki rolnej. Podkreślał, że Polska i Francja powinny ściśle współpracować przeciwko ograniczeniu środków na te dziedziny w planowanym nowym budżecie UE. 

Jego zdaniem, dwustronna współpraca może być rozwijana w wielu dziedzinach, m.in. energetyki atomowej czy wojskowości. 

Larcher powiedział, że Francję i Polskę łączy „głęboka i długa przyjaźń, która wykuwała się w braterstwie broni”. – Chciałbym oddać hołd polskiemu Narodowi i jego niezłomnej walce o niepodległość, tożsamość i suwerenność. Nie zapominam też o ofierze tysięcy polskich żołnierzy, poległych podczas I i II wojny światowej, za każdym razem stających po stronie wolności – zaznaczył.

Podkreślił, że w czasie II wojny światowej Polska najbardziej ucierpiała od „zmowy największych totalitaryzmów – nazizmu i komunizmu”. W tym kontekście przypomniał Katyń, Powstanie Warszawskie i powstanie w getcie warszawskim, a także holokaust. Zauważył, że polskich cierpień nie da się z niczym porównać. 

Francuski polityk odniósł się też do nowelizacji ustawy o IPN. – Nie chcę udzielać jakichkolwiek lekcji. Chcę tylko podzielić się pewną refleksją starego ustawodawcy, który przyglądał się we Francji w parlamencie w przeszłości wielu ustawom o pamięci – powiedział Larcher. – Praca ustawodawcy kończy się tam, gdzie zaczyna się praca historyka – oświadczył przewodniczący Senatu Francji. Jego zdaniem, historycy powinni dysponować pełną swobodą w badaniu „spraw dotyczących francuskich Żydów czy jakiejkolwiek innej narodowości”. Zastrzegł, że to jego prywatna opinia, ale – jak ocenił – „podziela ją wielu francuskich parlamentarzystów”. Larcher zapewnił ponadto, że nie ma „najmniejszych wątpliwości, kto jest odpowiedzialny za obozy zagłady, kto je prowadził i kto zamordował miliony Żydów”.

RP, PAP

NaszDziennik.pl