logo
logo

Barbara Wachowicz 1937-2018 

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

Pisała sercem

Czwartek, 7 czerwca 2018 (22:41)

Po ciężkiej chorobie odeszła wczoraj śp. Barbara Wachowicz, wielki przyjaciel „Naszego Dziennika”

Z bólem żegnamy znakomitą pisarkę, mistrza mowy polskiej. Żegnamy „Druhnę Basię” – oddaną harcerzom, polskiej młodzieży. Barbara Wachowicz jest szczególnie bliska Czytelnikom „Naszego Dziennika” jako autorka wspaniałych artykułów na naszych łamach. Pisała sercem i do serc Polaków.

– Jej postać, dokonania w dziedzinie kultury, historii są wielkie i wspaniałe, w pewnym sensie uniwersalne. To ona była tym heroldem, który nie pozwalał zapomnieć o przeszłości – wspomina pisarkę prof. Lech Ludorowski, prezes Towarzystwa im. Henryka Sienkiewicza.

Wszyscy, którzy mieli zaszczyt znać Barbarę Wachowicz, byli pod wielkim wrażeniem jej osobowości. – Wspaniała, odkrywcza, poszukująca, umiejąca objąć mnóstwo rzeczy. Ogarniała wielki obszar kultury w swoich książkach. Miała ogromną wiedzę, intuicję. To, co pisała, było genialnie przenikliwe, historycznie bardzo mądre, a jednocześnie bardzo oryginalne. Ktoś powiedział, że ona fotografuje przeszłość, była u niej tak wyraźnie obecna – zwraca uwagę prof. Ludorowski.

Wśród zasług Barbary Wachowicz nasz rozmówca zwraca uwagę na odkrycie nieznanej powieści matki Henryka Sienkiewicza pt. „Jedynaczka”. Przygotowane do wydania cimelium ukaże się niedługo drukiem, opatrzone m.in. wstępem Barbary Wachowicz. – Dzięki naszym poszukiwaniom literackim udało się też odnaleźć dwie znakomite nowele matki Sienkiewicza. Byliśmy też z Basią zaangażowani w budowę pomnika w Okrzei poświęconego matce Sienkiewicza i całej jego rodzinie, odkryliśmy metryki rodzinne, nieznane radomskie ślady genezy autora „Quo vadis” – podkreśla prof. Ludorowski.

Powiedzieć „patriotka” to za mało. – Kiedy przypominam sobie jej twórczość i jej osobę, to nade wszystko pani Barbara Wachowicz kojarzy mi się z jakąś niezwyczajną miłością do Polski i polszczyzny. W dzisiejszych czasach, kiedy na różny sposób akcentuje się pedagogikę wstydu, ona uważała, że w obrębie naszego polskiego doświadczenia są rzeczy, sprawy i osoby wspaniałe i my, idąc przez ten świat, nie powinniśmy spuszczać głowy – akcentuje prof. Kazimierz Nowosielski, literaturoznawca, poeta.

Dla Barbary Wachowicz punktem odniesienia w tej wędrówce przez życie i przez historię był polski dom. Urodziła się na Podlasiu, jej siedzibą rodzinną był dworek w Krzymoszach-Bajkach, gdzie ukochani dziadkowie Anna i Konstanty wprowadzali Barbarę w polskość, wiarę. – Ona, wędrując razem ze swoim czytelnikiem przez ten świat, nieustannie orientowała się na polski dom, powiedziałbym, że była nawet kronikarką polskiego domu. Zawsze pytała się tych, którzy to domostwo zamieszkują: skąd przychodzą, jak widzą przyszłość tych, którzy ten dom zamieszkują – zaznacza prof. Nowosielski.

Jej ulubioną epoką literacką był polski romantyzm, wyjątkowym kunsztem słowa i wiernością historii odznaczają się jej książki poświęcone pamięci naszych największych pisarzy: Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Cypriana Kamila Norwida. – Uważała, że historia to nie jest domena walki klas i ruchu anonimowych mas, tylko o jej sensie i treści decydują wybitne postaci. To może wydać się anachroniczne, bo dziś myślimy, że decyduje technologia, media, technika. Barbara Wachowicz była z pokolenia, które kładło akcent na rolę indywidualnych wyborów człowieka, które kształtują nasze człowieczeństwo i odciskają swoje piętno – mówi nam prof. Nowosielski.

Wielki talent

Posiadała dar, dziś zapomniany, a dawniej tak charakterystyczny dla kultury polskiej – prowadzenia gawędy, opowiadania cudowną, soczystą polszczyzną o polskiej historii, wielkich Polakach, pisarzach, artystach.

Zaczynała swoją pracę twórczą jako dziennikarka, potrafiła zresztą swój warsztat dziennikarski, doświadczenie polonistyczne wykorzystać w pisarstwie. Szukała w swoich bohaterach tego, co piękne i jasne w człowieku, a nie tego, co szare i marne.

– Miłość, z jaką przystępowała do pisania o nich, udzielała się i mam nadzieję, że będzie się udzielała czytelnikowi. Jej twórczość jest wspaniałą wyspą w morzu polskości, ocienioną wspaniałym drzewostanem, który stanowią wielkie postacie, które tak ukochała. Nie ukrywała tego, że kocha swoich bohaterów. Polskość widziała w osoczu kultury śródziemnomorskiej. To nie była wyspa wyizolowana, ale otoczona wodami, dopływami, powietrzem, wiatrami wielkiej kultury śródziemnomorskiej, której sercem jest chrześcijaństwo i tradycja grecko-rzymska – mówi prof. Nowosielski.

Dumna z młodych

Barbara Wachowicz to wielki autorytet dla harcerzy polskich. Pokazywała młodzieży najpiękniejsze wzory – bohaterów „Kamieni na szaniec”: „Alka, ”Rudego„, ”Zośkę„, przerzucała mosty pomiędzy pokoleniami. – Pamiętam Barbarę Wachowicz, gdy prowadziła wiele kominków w czasie Rajdu Arsenał, pamiętam jej wspaniałe gawędy dla młodzieży, które potrafiły wyciskać łzy z oczu. Później, po latach prowadziła promocję mojej książki o Szarych Szeregach na warszawskiej Pradze. Wtedy okazało się, jak wiele z tych harcerzy jest jej znajomymi. Uczestniczyła w naszych uroczystościach, ostatni raz widzieliśmy się 16 października 2017 r. na Wawelu, w 200. rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki. Będzie nam jej bardzo brakowało, wspominać ją dziś będziemy w modlitwie. Nasze życie jest wędrówką, ważne, żeby zostawić po sobie ślad. Pani Barbara Wachowicz zostawiła po sobie wspaniały ślad – wskazuje prof. Grzegorz Nowik, przewodniczący ZHR.

Była dumna z młodzieży, wszystkie rzeczy, które robiła, były z myślą o młodych. – Harcerze zajmowali w jej sercu szczególne miejsce. Wielka patriotka, kochała harcerzy, okazywała to na każdym kroku. Bardzo nas ceniła. Angażowała harcerzy we wszystkie przedsięwzięcia. To był zaszczyt jej pomagać – mówi Anna Dudzik, harcmistrzyni z Mazowieckiej Chorągwi Harcerek ZHR.

Młodzież ją kochała, z zapartym tchem słuchała barwnych opowieści. – Z perspektywy wielu lat znajomości widzę, jak była niezłomna w upowszechnianiu patriotyzmu, zakorzenianiu wartości wśród młodych ludzi. Była wierna temu przekazowi, wierna wartościom patriotycznym, które pokazywała na przykładach wspaniałych Polaków – wspomina red. Dariusz Pogorzelski z Telewizji Trwam. – Jako nastolatkowie byliśmy bardzo poruszeni, jak obrazowo, pięknie opowiada. Potem miałem to szczęście, że mogłem panią Barbarę zapraszać do ”Polskiego punktu widzenia„. Zawsze te programy cieszyły się wielką popularnością – dodaje nasz rozmówca.

Od wielu lat Barbara Wachowicz współpracowała z ”Naszym Dziennikiem„. To na naszych łamach ukazywały się cykle jej porywających artykułów o bohaterach Powstania Warszawskiego, matkach wielkich Polaków, siedzibach pisarzy i poetów. Ostatni artykuł – ”Bohaterowie Legionów i ojcowie bohaterów„, poświęcony ojcom Jana Bytnara ”Rudego„ i Krzysztofa Baczyńskiego, ukazał się 2 maja br. Niósł jak zawsze ponadczasowe przesłanie: miłość Ojczyzny stwarza silny Naród.

Mimo choroby pani Barbara miała nadzieję, że jeszcze napisze wiele tekstów dla ”Naszego Dziennika„. Obiecywała, że dalej będzie służyć nam swoim talentem. Dziękujemy za dar przyjaźni, za dobro, jakie swoim słowem siała w duszach śp. Barbara Wachowicz.

Małgorzata Rutkowska

Nasz Dziennik