logo
logo

Zdjęcie: facebook.com/ -

Polegli, abyśmy żyli wolni

Poniedziałek, 13 sierpnia 2018 (22:59)

Ze Stanisławem Szarzyńskim, prezesem Stowarzyszenia Pamięci Polskich Termopil i Kresów im. ks. Bronisława Mireckiego w Przemyślu, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Jakie znaczenie dla nas, Polaków, miała Bitwa „Orląt Lwowskich” z bolszewicką konnicą Siemiona Budionnego, której 98. rocznicę będziemy właśnie obchodzić?

– W tym roku mija 98 lat od bitwy pod Zadwórzem, jaką Polskie Orlęta – głównie młodzież gimnazjalna i studenci pod dowództwem kpt. Bolesława Zajączkowskiego – stoczyli w ramach wojny polsko-bolszewickiej z konnicą Siemiona Budionnego. 330 w przeważającej większości młodocianych bohaterów podjęło walkę z o wiele liczniejszymi i znacznie lepiej uzbrojonymi oddziałami wroga. To była heroiczna walka w obronie dostępu do Lwowa. Bitwa trwała 11 godzin, a kiedy zabrakło amunicji, polscy bohaterowie nie poddali się, walcząc z wrogiem kolbami karabinów. Zginęło ich 318, a zaledwie 12 zostało uratowanych. Ci, którzy przeżyli, trafili do niewoli. Młodzi bohaterowie spod Zadwórza polegli, abyśmy żyli wolni. Dziś wiemy, że ich ofiara nie była daremna, bo choć polegli, to obronili Lwów, zatrzymali oddziały Siemiona Budionnego na przedpolach Lwowa przy stacji kolejowej w Zadwórzu, gdzie stoczyli krwawą bitwę.

W jaki sposób, w tym roku Stowarzyszenie Pamięci Polskich Termopil i Kresów w Przemyślu upamiętni młodych bohaterów?

– Organizujemy VI Zadwórzański Rajd Rowerowy pamięci bohaterów polskich Termopil na trasie Przemyśl – Lwów – Zadwórze – Lwów – Przemyśl. Rajd wyruszy w piątek, 17 sierpnia, rano sprzed pomnika Orląt Przemyskich. Uczestnicy rajdu przejadą najpierw ulicami Przemyśla, ul. Zadwórzańską, zatrzymując się pod skarpą na skrzyżowaniu z Aleją Wolności – w miejscu, gdzie ma powstać pomnik Pamięci Legionów Polskich i Bohaterów Polskich Termopil. Tam nastąpi start honorowy.

Kto wystartuje w tegorocznym rajdzie?

– W tym roku w VI Zadwórzańskim Rajdzie Rowerowym wystartuje symboliczna grupa 12 cyklistów. Są to członkowie Stowarzyszenia Pamięci Polskich Termopil i Kresów im. ks. Bronisława Mireckiego m.in. z Przemyśla, Jarosławia, Rzeszowa, Warszawy, Katowic czy Nowego Targu, którzy symbolizują 12 ocalałych z bitwy pod Zadwórzem. Z kolei w sobotę, 18 sierpnia, wyjeżdżamy z Przemyśla autokarem z pielgrzymką na uroczystości do Zadwórza, które odbędą się najpierw przy kwaterze zadwórzańskiej na cmentarzu Obrońców Lwowa, gdzie odczytany zostanie Apel Pamięci. Następnie udamy się do Zadwórza, gdzie w uroczystościach pod wzniesionym w 1927 roku pomnikiem w kształcie słupa granicznego zwieńczonego krzyżem poświęconym polskim Orlętom swój udział zapowiedział szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk oraz kilkudziesięciu kombatantów.Chcemy w ten sposób upamiętnić obrońców odrodzonej Rzeczypospolitej.

Jak zrodził się pomysł organizacji rajdu?  

– Jako Klub Inteligencji Katolickiej w Przemyślu, a wcześniej jako radny Rady Miasta Przemyśla od 15 lat organizuję – początkowo indywidualnie, ale później w sposób zorganizowany wyjazd z młodzieżą, harcerzami do Zadwórza na uroczystości rocznicowe. Następnie powołaliśmy Stowarzyszenie Pamięci Polskich Termopil i Kresów im. ks. Bronisława Mireckiego w Przemyślu w celu upamiętnienia tych młodych bohaterów poległych w sierpniu 1920 roku. Chcieliśmy też i nadal chcemy wybudować pomnik bohaterom polskich Termopil zarówno tym spod Zadwórza, Horpina i Dytiatyna, ale również w hołdzie legionistom poległym na Kresach. Warto przypomnieć, że w 1916 roku dwa tysiące legionistów dowodzonych przez Marszałka Józefa Piłsudskiego poległo w bitwie pod Kostiuchnówką. W 2010 roku jeszcze jako KIK w Przemyślu tablicą – miniaturką Pomnika Zadwórzańskiego chcieliśmy upamiętnić obok pomnika Orląt Przemyskich bohaterów Zadwórza i Polskich Termopil. Jednak w latach 2010, 2011, 2012 ten pomysł nie zyskał akceptacji. Natomiast na nasz wniosek w 2013 roku władze Przemyśla nadały jednej z przemyskich ulic – wybudowanej w ramach obwodnicy w kierunku Kresów – nazwę Zadwórzańska. Wtedy też, nie mogąc się doczekać realizacji budowy tablicy, wystąpiliśmy z wnioskiem o zgodę na wybudowanie na końcu ul. Zadwórzańskiej na skarpie przy zbiegu z Aleją Wolności pomnika poświęconego bohaterom polskich Termopil tym spod Zadwórza, Horpina i Dytiatyna. W styczniu 2016 roku, uzgadniając z Instytutem Pamięci Narodowej w Warszawie końcowy projekt monumentu, doszliśmy do wniosku, że tym jednym pomnikiem – dopisując nazwę Kostiuchnówka, upamiętnimy również bohaterstwo polskich legionistów. Podjęliśmy taką inicjatywę, mając na względzie, że Legiony powstały w Przemyślu, gdzie do dziś dnia – w przestrzeni publicznej – niestety nie ma stosownego upamiętnienia poza obeliskiem poświęconym legionistom usytuowanym na cmentarzu Wojskowym. Zgodnie z tym naszym projektem pomnik, który byłby umiejscowiony przy wspomnianej wcześniej drodze na Kresy, ma nosić nazwę Pamięci Legionów Polskich i Bohaterów Polskich Termopil. To droga prowadząca na Kresy – symboliczna. Tym monumentem chcemy oddać hołd tym, którzy walczyli na Kresach w walkach o niepodległość, oraz tym, którzy walczyli, broniąc niepodległości odrodzonej Rzeczypospolitej.

I co z tym projektem?

– Projekt nasz spodobał się IPN-owi, spodobał się także prezydentowi Andrzejowi Dudzie, od którego otrzymałem nawet list gratulacyjny właśnie za ten pomysł. Ta inicjatywa spodobała się także marszałkowi Sejmu RP Markowi Kuchcińskiemu, który objął patronatem budowę tego pomnika, zyskała też poparcie władz kościelnych archidiecezji przemyskiej. Ponadto pod poparciem projektu pomnika podpisało się ok. półtora tysiąca ludzi. Listy poparcia trafiły do Biura Prezydenta Miasta Przemyśla. Jak widać, wszyscy o tej naszej inicjatywie wiedzą, ale sprawa wciąż stoi w miejscu. Prezydent Przemyśla przed czterema laty w miejscu, gdzie ma powstać pomnik, zapalił znicz i obiecał, że nasz pomysł doczeka się realizacji. Również przemyscy radni PiS, przypominając sobie, że bohaterom należy się pamięć i hołd, zagłosowali za powstaniem pomnika, we wcześniej wspomnianym miejscu i zgodnie z naszym pomysłem. Mimo to pomysł nie doczekał się realizacji. Włodarze Przemyśla przekonują dzisiaj, że wybudowanie pomnika na końcu ul. Zadwórzańskiej przy zbiegu z Aleją Wolności jest niebezpieczne ze względu na to, że zdarzają się tam wypadki. Owszem, zgadza się, ale warto się zastanowić, dlaczego wypadki się zdarzają akuratnie na nowo wybudowanych drogach? Może jest to wynik błędów projektowych itd. i dlaczego przez czyjeś zaniedbania czy niekompetencje ucierpieć ma tak cenna inicjatywa jak budowa pomnika?

Pomnika jak nie było, tak nie ma, za to niebawem, za kilka dni, 17 sierpnia, ma zostać odsłonięta tablica – jak czytamy w zaproszeniu – poświęcona bitwie pod Zadwórzem oraz innym bitwom i potyczkom wojny polsko-bolszewickiej w 1920 r. na Kresach Wschodnich. Czy to oznacza, że tym sposobem władze Przemyśla chcą zamknąć temat pomnika?

– Na to wygląda. Przypomnę jednak, że jest uchwała radnych Przemyśla, że ma być zarówno tablica, jak i pomnik. Tyle że pomnika nie robią, natomiast wykonali tablicę. Z tego, co mi wiadomo, koszt powstania tej tablicy to ok. 50 tysięcy złotych, tymczasem za te pieniądze śmiało można by wykonać sygnalizację świetlną przy ul. Zadwórzańskiej i zminimalizować ryzyko wypadków, a wtedy powstanie pomnika w godnym miejscu na końcu ul. Zadwórzańskiej przy zbiegu z Aleją Wolności byłoby jak najbardziej możliwe. Dodam tylko, że realizacja pomnika Pamięci Legionów Polskich i Bohaterów Polskich Termopil nie naruszy budżetu miasta Przemyśla, ponieważ ponad 40 organizacji, w tym organizacje kresowe, jak również szereg osób z kraju i zagranicy, m.in. z Florydy, z Niemiec, jest gotowych złożyć swoje cegiełki na budowę tego monumentu. Mamy też pisemne zapewnienie centrali IPN o wsparciu budowy pomnika. Tym sposobem, przy odrobinie dobrej woli przemyskich władz mielibyśmy pomnik z prawdziwego zdarzenia, a nie tylko tablicę, która zniknie w przestrzeni publicznej jako jedna z wielu. Zbliżają się wybory samorządowe i jako Kresowiacy będziemy głosować na tych, którzy zapewnią nam realizację budowy pomnika Pamięci Legionów Polskich i Bohaterów Polskich Termopil, bo w to, że jest on potrzeby, chyba nikt – poza władzami Przemyśla – nie wątpi.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki

NaszDziennik.pl