logo
logo

Obrona życia

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Zaniechana kampania

Poniedziałek, 3 grudnia 2018 (23:40)

Rząd nie planuje – mimo wcześniejszych zapowiedzi – kampanii promującej życie.

 

To wielki zawód dla milionów Polaków. Poseł Jan Klawiter zapytał w interpelacji o to, kiedy zostanie podjęta zapowiadana jeszcze w 2016 roku przez wicepremier Beatę Szydło „kompleksowa, szeroko zakrojona akcja informacyjna, społeczna, wspierająca i promująca ochronę życia”. Kancelaria premiera odpowiada jedynie, że członkowie rządu „nieustannie promują wartości przyświecające temu rządowi – m.in. takie kwestie jak rodzina czy ochrona życia”.

„Bez wątpienia jednym z aspektów promocji powyższych wartości była praca rządu nad powstaniem programu ’Za życiem’. Wobec tej inicjatywy przeprowadzono jedne z największych w Polsce konsultacji, które zawierały m.in. cykl szesnastu regionalnych i dwóch ogólnopolskich konferencji połączonych z warsztatami, podczas których opiniowano zmiany ustaw w związku z wejściem w życie programu ’Za życiem’” – wyjaśnia Paweł Szrot, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. „Odbyły się również liczne spotkania ze środowiskami osób niepełnosprawnych. Konsultacje skierowane były zarówno do przedstawicieli organizacji zajmujących się kwestiami wychowawczymi, socjalnymi, niepełnosprawnością, jak też do wszystkich zainteresowanych” – dodaje.

Według urzędnika, rząd PiS poprzez spotkania ze społeczeństwem, publiczne przekazy płynące z mediów, głosowania w Sejmie, a także inicjatywy ustawodawcze prowadzi nieustanną promocję wartości skupionych wokół życia i rodziny.

Jak się jednak okazało, program „Za życiem”, mimo że ze społecznego punktu widzenia oczywiście potrzebny, nie wpłynął w żaden sposób na zmniejszenie w naszym kraju liczby wykonywanych aborcji.

W zakresie prawnej ochrony życia dzieci od momentu poczęcia posłowie i przedstawiciele rządu nie zrobili nic, mimo przedstawienia dwóch poważnych projektów obywatelskich. Tak też uważają politycy Prawicy Rzeczypospolitej.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Paulina Gajkowska

Nasz Dziennik