logo
logo

Pod
patronatem „Naszego Dziennika”

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Muzeum gromadzi zbiory

Poniedziałek, 11 lutego 2019 (03:00)

Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce zamierza ogłosić przetarg na wykonanie stałej ekspozycji.

 

– Oferta, która wpłynęła, niestety znacznie przekroczyła nasze możliwości finansowe. W związku z tym konieczne będzie ogłoszenie nowego przetargu, do czego właśnie się przygotowujemy – mówi „Naszemu Dziennikowi” Jacek Karczewski, dyrektor placówki. – Koncepcję wystawy stałej przygotowała firma ART FM, a drugim elementem jest realizacja tej koncepcji. Tego właśnie dotyczy przetarg – dodaje.

Jak informuje Karczewski, obecnie zakończone zostały prace przystosowujące kompleks dawnego więzienia do potrzeb muzealnych. Aktualnie trwają procedury odbiorcze. – W tej chwili przygotowujemy się do odbioru przebudowanego kompleksu przez wszelkie upoważnione do tego służby – wskazuje dyrektor. – Jeżeli wszystko zakończy się sprawnie i pozytywnie, 1 marca, w Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, zorganizujemy podsumowanie pierwszego etapu naszej inwestycji, czyli przebudowy i rozbudowy dawnego aresztu na cele muzeum – zaznacza.

Nietypowe eksponaty

– Kiedy oddaje się budynek do użytku, to organizuje się taką uroczystość. Mieliśmy uroczystość zawieszenia wiechy na budynku Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku jesienią zeszłego roku – tłumaczy Jarosław Sellin, wiceminister kultury. – Myślę, że 1 marca to dobry dzień, ponieważ jest to Narodowy Dzień Pamięci o Żołnierzach Wyklętych. Tak się umówiliśmy z prezydentem Ostrołęki i z dyrektorem muzeum. Potem zostaje już instalacja stałej wystawy – dodaje nasz rozmówca.

– Pragnę jednak zaznaczyć, prostując pojawiające się w niektórych mediach sformułowania, że nie nastąpi wówczas jeszcze ostateczne otwarcie muzeum dla zwiedzających. Od tego momentu dzieli nas jeszcze realizacja wystawy stałej. O wszystkim, co będzie się u nas działo 1 marca, poinformujemy na naszej stronie internetowej – wskazuje Karczewski.

W oczekiwaniu na pełne uruchomienie muzeum placówka gromadzi zbiory. Trafiają też do niej nietypowe eksponaty, nawet niezwiązane z Żołnierzami Wyklętymi, jak transporter opancerzony BTR-60PB czy armatka wodna Jelcz 420 Hydromil z okresu PRL. Armatka wodna kilka lat temu została wykorzystana w filmie o stanie wojennym.

– Otrzymaliśmy milicyjne wozy transportowe dzięki współpracy z Komendą Główną Policji w Warszawie. Będziemy próbowali je teraz przywrócić do pełnej sprawności. Myślę, że będziemy z nich korzystać na zasadzie dodatkowej atrakcji towarzyszącej różnego rodzaju okolicznościom, np. inscenizacjom stanu wojennego – mówi Karczewski.

Muzeum zwraca uwagę, że data graniczna działań Żołnierzy Wyklętych to 1963 r. Jeszcze dłużej, bo aż do stanu wojennego (według ostatnich ustaleń), ukrywał się Antoni Dołęga. „Naszym zdaniem trudno w pełni zrozumieć postawy żołnierzy i mechanizmy działania systemu komunistycznego bez sięgania zarówno do historii międzywojennej i wcześniejszej, jak i do historii PRL w szerszym ujęciu” – podkreśla zespół muzeum.

– Są to obiekty o zupełnie innym charakterze niż większość naszych zbiorów. Wpisują się jednak w naszą strategię opowiadania historii oporu skierowanego przeciwko komunistycznej władzy w szerszym kontekście czasowym i tematycznym. Są też ciekawym świadectwem pewnej epoki i reliktami przypominającymi o zwycięskiej walce z reżimem, którą przecież wielu z nas pamięta – zaznacza Karczewski.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik