logo
logo

Pod
patronatem „Naszego Dziennika”

Zdjęcie: Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce / -

Pamiątki po dowódcy

Niedziela, 14 kwietnia 2019 (22:09)

Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce wzbogaciło się o zbiór dokumentów i zdjęć dotyczących mjr. Stanisława Ostwinda.

 

Zbiór dokumentów, fotografii, orderów i odznaczeń po majorze Ostwindzie został przekazany przez jego krewnych.

– Okazało się, że rodzina dopiero od kilku lat dowiaduje się o przeszłości swojego dziadka, o jego pochodzeniu. Odnaleźli przetrzymywane przez córkę w metalowej puszce dokumenty, odznaczenia, zdjęcia po dziadku. Stwierdzili, że najlepszym miejscem dla przedstawienia historii, dokonań dziadka Stanisława Ostwinda będzie nasze muzeum – mówi nam Jacek Karczewski, dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce.

– Trafiły do nas różnego rodzaju dokumenty dotyczące jego służby, już od czasów Legionów, potwierdzające jego udział w wielu walkach podczas I wojny światowej, wojny polsko-bolszewickiej, wojny obronnej 1939 r. i z okresu konspiracji – wskazuje Karczewski.

– Są to dokumenty potwierdzające nadanie odznaczeń. Podpisywane były przez najważniejsze osoby w II RP. Jest książeczka wojskowa. Trafiły do nas także te odznaczenia. Jak również nieznane zdjęcia z życia prywatnego. Na pewno pozwoli nam to bardziej przybliżyć jego postać – podkreśla dyrektor muzeum. – Major Ostwind był chyba najwyżej postawioną osobą w strukturach podziemnego państwa polskiego, która była pochodzenia żydowskiego – wskazuje Karczewski.

„Stanisław Ostwind-Zuzga ps. ”Kropidło„, ”Bolesław„ urodził się w 1899 r. w Warszawie jako Szmul Ostwind, w żydowskiej rodzinie Wolfa i Rebeki. Rodzina państwa Ostwindów była tradycyjna, lecz nie ortodoksyjna. Major Ostwind zawsze powtarzał, że nie jest Żydem, ale Polakiem żydowskiego pochodzenia” – wskazuje komunikat muzeum, przypominający jego życiorys. „Mając szesnaście lat, wstąpił do Legionów Piłsudskiego, walczył pod Kostiuchnówką. W II RP pracował w Policji Państwowej. Po wojnie obronnej 1939 r. na Podlasiu ukrywał się przed wciągnięciem do granatowej policji. Tam w 1942 r. związał się z Narodową Organizacją Wojskową, a następnie z Narodowymi Siłami Zbrojnymi” – czytamy dalej opis jego drogi w walce o niepodległość Polski i jej obronę.

W konspiracji Ostwind dowodził komendą powiatową NSZ w Węgrowie. Po wojnie próbował tworzyć struktury walczące z nową okupacją, ale został aresztowany w styczniu 1945 r. „Okrutne tortury nie złamały Ostwinda – nikogo nie zdradził. Gdy komuniści dowiedzieli się o jego pochodzeniu, zaproponowano mu współpracę, której nie podjął, argumentując, że nie pozwala mu na to honor. Sąd Wojskowy Garnizonu Warszawskiego po 15-minutowej rozprawie w trybie nadzwyczajnie szybkim, przewidzianym dla szczególnie niebezpiecznych wrogów komunizmu, wydał wyrok śmierci. Został rozstrzelany 4 lutego 1945 r. w więzieniu UB przy ulicy 11 Listopada w Warszawie. W 2018 r. postanowieniem prezydenta RP Andrzeja Dudy został odznaczony pośmiertnie Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej” – głosi komunikat muzeum.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik