logo
logo

Zdjęcie: Marek Zygmunt/ Nasz Dziennik

Dziennik z misją

Poniedziałek, 29 lipca 2019 (03:31)

ROZMOWA / z ks. prałatem Marianem Kopko, kustoszem sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie

Od kiedy Ksiądz Prałat czyta „Nasz Dziennik”?

– Od pierwszego numeru. Szkoda, że tak długo czekaliśmy na gazetę tak obiektywnie i rzeczowo informującą o sprawach Kościoła i naszego Narodu. Wiele pism w naszym kraju jest wydawanych i finansowanych przez zagraniczne koncerny. Niektóre z nich mają wyraźnie liberalny, wręcz antypolski charakter. „Nasz Dziennik” nie daje się zmanipulować. Wasze inicjatywy, artykuły mobilizują Czytelników do wielkiego zrywu moralnego, popartego wysiłkiem myślenia i zrozumieniem rzeczywistości. Taka jest misja „Naszego Dziennika”.

Czy w codziennej lekturze pomocna jest prenumerata?

– Owszem, „Nasz Dziennik” już od kilku lat dociera do mnie regularnie dzięki prenumeracie przez Pocztę Polską. Moim zdaniem, jest to bardzo dobra forma systematycznego otrzymywania gazety. Polecam ją szczególnie osobom mieszkającym w małych miejscowościach, wsiach, gdzie nie ma kiosku czy innego punktu sprzedaży prasy.

Czym dla Księdza Prałata jest „Nasz Dziennik”?

– Jest moim przyjacielem i doradcą na każdy dzień życia. Czerpię z niego informacje, co dzieje się w życiu politycznym i społecznym w naszej Ojczyźnie i za granicą. Dzięki „Naszemu Dziennikowi” mam na co dzień wszystkie wiadomości z życia Kościoła. Ogromną pomocą w pracy duszpasterskiej są materiały dotyczące różnych rocznic, świąt kościelnych i narodowych. Odwołuję się do nich w homiliach, podczas spotkań z grupami parafialnymi, w rozmowach z pielgrzymami itp.

Wyrażam wielkie uznanie za to, że tak pięknie piszecie o roli kapłanów we współczesnym świecie, pokazujecie naszą różnorodną posługę duszpasterską, społeczną, charytatywną. Jest to tym bardziej cenne, ważne, potrzebne, ponieważ niestety mamy ostatnio w naszym kraju do czynienia z atakami na Kościół, księży. Wrogowie Kościoła dobrze wiedzą, że jego niszczenie należy zacząć właśnie od agresji na kapłanów. Ich zdaniem, Kościół stracił prawo do ewangelizowania świata. Ale my nie zdradzimy Chrystusa i w mocy Bożego Ducha oprzemy się szatańskim próbom zepchnięcia nas na margines życia społecznego i indywidualnego.

Trzeba dzisiaj, tak jak czyni to właśnie „Nasz Dziennik”, przypominać i pokazywać wzorcowe postacie kapłanów. Nam, kapłanom, do czego nawoływał w niedawnym wywiadzie na łamach „Naszego Dziennika” mój seminaryjny wychowawca ks. bp Ignacy Dec, potrzeba odwagi.

Jaka tematyka, poruszana na naszych łamach, najbardziej Księdza Prałata interesuje?

– Na pierwszym miejscu czytam zawsze wiadomości z życia Kościoła w świecie i Ojczyźnie, po drugie interesują mnie relacje dotyczące najnowszej historii Polski. Jestem zachwycony wspomnieniami o Żołnierzach Wyklętych. Składam także wyrazy wielkiej wdzięczności za obronę polskiej rodziny przed ideologią gender, tzw. związkami partnerskimi.

Chętnie przeczytałbym jeszcze więcej relacji z poszczególnych ośrodków religijnych w Polsce. Dobrze, że „Nasz Dziennik” zachęca Czytelników do nawiedzania i kontemplacji sanktuariów maryjnych, pasyjnych – i powinien to robić jak najczęściej.

Jakiej argumentacji używa Ksiądz Prałat, zachęcając do czytania „Naszego Dziennika”?

– Często zamawiam większą ilość „Naszego Dziennika” do Krzeszowa i poprzez ogłoszenia parafialne oraz spotkania różnych grup modlitewnych wprost mówię o wielkiej wartości artykułów zawartych w „Naszym Dzienniku”.

Dziękuję za rozmowę.

Marek Zygmunt

Nasz Dziennik