logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Solidarna Polska za odrzuceniem projektu zmian w ustawie o ochronie zwierząt

Środa, 16 września 2020 (22:00)

Aktualizacja: 17 września 2020 (09:33)

Posłowie Solidarnej Polski głosowali za odrzuceniem projektu PiS dotyczącego zmian w ustawie o ochronie zwierząt.

Sejm skierował dzisiaj wieczorem do dalszych prac w komisji projekt PiS zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Za odrzuceniem propozycji, która realizuje tzw. Piątkę dla zwierząt, zapowiedzianą przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, głosowało jednak 35 posłów klubu PiS, m.in. ci związani z Solidarną Polską, w tym lider tej partii, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, minister środowiska Michał Woś, wiceministrowie sprawiedliwości Michał Wójcik i Sebastian Kaleta, a ponadto Jan Kanthak, Janusz Kowalski, Zbigniew Cymański, Norbert Kaczmarczyk i Jacek Ozdoba.

Janusz Kowalski przekonywał, że środowe głosowanie miało charakter „światopoglądowy”. Podkreślił, że Solidarna Polska popiera ochronę praw zwierząt; przypomniał też, że to Zbigniew Ziobro był inicjatorem zaostrzenia kar za znęcanie się nad zwierzętami. „Jesteśmy przyjaciółmi zwierząt, ale z drugiej strony jesteśmy przyjaciółmi polskiej wsi, dbamy o interesy polskiej wsi. Tu potrzeba spokojnego, merytorycznego dialogu i taki dialog na spokojnie razem z przyjaciółmi z PiS i Porozumienia prowadzimy” – zaznaczył  Janusz Kowalski.

Norbert Kaczmarczyk uważa, że projekt powinien zostać odrzucony; dopuszcza jednak możliwość poparcia go, jeżeli PiS zgodzi się na poprawki, które posłowie Solidarnej Polski i Porozumienia zamierzają do niego wnieść. Chodzi m.in. – jak tłumaczył – o wydłużenie z proponowanych 12 miesięcy do 10 lat vacatio legis (okresu wejścia w życie) dla przepisów wprowadzających zakaz hodowli zwierząt na futra oraz zakaz eksportu mięsa z tzw. uboju rytualnego. Druga z poprawek miałaby wydłużyć do 3 lat (z proponowanych 6 miesięcy) vacatio legis dla przepisów dotyczących zakazu trzymania zwierząt domowych na uwięzi.

Trzecia poprawka zmierza do wykreślenia z projektu przepisu, który daje przedstawicielom organizacji pozarządowych prawo wejścia na teren nieruchomości, gdzie przebywa zwierzę, które jest traktowane niezgodnie z ustawą (nad którym ktoś się znęca), bez zgody lub pomimo sprzeciwu jej właściciela.

„Nie chcemy, żeby organizacje wchodziły na gospodarstwo, aby uczyły rolnika, w jaki sposób ma podchodzić do hodowli. Rolnicy kochają zwierzęta. Aby móc się z tego utrzymać, móc utrzymać rodzinę, trzeba kochać zwierzęta, by móc dobrze żyć i prosperować. Nie ma możliwości, żeby rolnicy znęcali się nad zwierzętami” – przekonywał poseł PiS.

Norbert Kaczmarczyk, który sam jest rolnikiem, ocenił, że projekt zmian w ustawie o ochronie zwierząt „uderza w całe rolnictwo jako takie”. „My jesteśmy, jako rolnicy, bardzo uczuleni na wszelkie zmiany, przekształcenia i likwidacje, więc nie możemy na to pozwolić, aby w tak krótkim czasie zamknąć tą branżę” – tłumaczył polityk.

Sejm skierował też do dalszych prac w komisji projekt Koalicji Obywatelskiej, który również zakłada zmiany w ustawie o ochronie zwierząt. Oprócz zakazu wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych chodzi  także o rozwiązania na rzecz godnej egzystencji zwierząt wycofanych ze służby (np. psów policyjnych lub ratowniczych).

AB, PAP

NaszDziennik.pl