logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Wspieramy w kryzysie

Sobota, 17 października 2020 (02:09)

Z płk. Markiem Pietrzakiem, rzecznikiem prasowym Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej rozmawia Jacek Sądej

Żołnierze WOT od początku byli zaangażowani w walkę z epidemią koronawirusa, udzielając wsparcia ośrodkom pomocy społecznej, osobom przebywającym na kwarantannie, osobom starszym. Zdobyte w ostatnich miesiącach doświadczenie z pewnością będzie pomocne w najbliższym okresie?

– Tak, już dwa dni po pojawieniu się pierwszego potwierdzonego przypadku koronawirusa rozpoczęliśmy nasze działania, których celem było ograniczanie skutków rozprzestrzeniania się koronawirusa, wspierania tych, którzy byli na pierwszej linii walki z nim, a także innych służb, inspekcji, samorządów. Od marca do czerwca nasze działania były skupione w ramach operacji „Odporna wiosna”.

Czy w tej chwili zwiększyła się intensywność działań żołnierzy WOT w walce z rozprzestrzenianiem się koronawirusa?

– Tak, oczywiście wzrost liczby zachorowań to również większe zaangażowanie naszych żołnierzy. Od czerwca, po zakończeniu operacji „Odporna wiosna”, nasze działania zmieniły swój charakter. Rozpoczęliśmy operację „Trwała odporność”, prowadzimy ją obecnie. Jej cel skupia się w pięciu słowach: „Zapobiegaj, identyfikuj, izoluj, wspieraj, przywracaj”.

Na czym ona polega?

– W odróżnieniu od prowadzonej na powszechną skalę operacji „Odporna wiosna” operacja „Trwała odporność” skupia się na gaszeniu ognisk koronawirusa. Działania podejmowane w ramach operacji „Trwała odporność” są ukierunkowane na wsparcie opieki medycznej, służb sanitarnych, samorządów, wojewodów, tak aby panować nad rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Jednak – jak już wcześniej wspomniałem – nie są to działania w powszechnej skali. Staramy się być zawsze tylko tam i tylko w takim czasie, kiedy nasze wsparcie jest niezbędne.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Jacek Sądej

Nasz Dziennik