logo
logo

Zdjęcie: nbp.pl/ -

Królewska seria monet

Czwartek, 3 grudnia 2020 (15:41)

Narodowy Bank Polski wprowadził dziś do obiegu nowe monety z cenionej przez kolekcjonerów serii „Skarby Stanisława Augusta”. Obie monety – złotą o nominale 500 złotych oraz srebrną pięćdziesięciozłotówkę – zdobi wizerunek Władysława IV. To 17 z liczącej 24 monety serii kolekcjonerskiej emitowanej przez NBP od 2013 roku.

Monety „Skarby Stanisława Augusta” odwzorowują słynną XVIII-wieczną serię medali z wizerunkami królów Polski wykonaną na zlecenie ostatniego władcy Polski Stanisława Augusta Poniatowskiego przez Jana Filipa Holzhaeussera i Jana Jakuba Reichla. Obecnie oryginalna kolekcja medali znajduje się w Muzeum Narodowym Historii Ukrainy w Kijowie. Medale, które powstawały w mennicy warszawskiej w latach 1791–1797/1798, były wzorowane na 23 portretach namalowanych w latach 1768–1771 przez Marcella Bacciarellego do Pokoju Marmurowego w Zamku Królewskim w Warszawie.

Zarówno malarską, jak i medalierską serię rozpoczyna Bolesław Chrobry, a kończy wizerunek Augusta III Sasa. Dodatkowy portret Stanisława Leszczyńskiego umieszczony na 23 medalu, powstał najprawdopodobniej na podstawie obrazu Jana Bogumiła Plerscha. Emitowana przez NBP seria monet „Skarby Stanisława Augusta” obejmuje 24 wizerunki monarchów – 23 z oryginalnej serii królewskiej oraz portret Stanisława Augusta, który zostanie odtworzony na podstawie medali z epoki. Podobnie jak w XVIII wieku medale, które stanowią wzór serii, tak również monety kolekcjonerskie są bite w złocie i w srebrze, a ich nominały to odpowiednio 500 i 50 złotych. Rewersy monet przedstawiają portrety królów, zaś na awersie prezentowane są odwrotne strony medali z życiorysami królów (zredagowanymi w języku łacińskim), które w odróżnieniu od oryginałów zawierają dodatkowo cechy charakterystyczne dla monet NBP – godło Rzeczypospolitej Polskiej oraz nominał i rok emisji. Ciekawostką jest to, że łacińskie napisy na awersach medali zostały zredagowane prawdopodobnie przez samego króla Stanisława Augusta.

Wyemitowane dziś monety zdobi popiersie króla Władysława IV przeniesione z medalu, według obrazu pędzla Marcella Bacciarellego. Natomiast na awersie monet umieszczony został nieznacznie skrócony tekst z rewersu medalu w tłumaczeniu: „Syn Zygmunta III z Anny Austriaczki, za życia ojca wybrany na wielkiego księcia moskiewskiego roku pańskiego 1610, po śmierci ojca odziedziczył tytuł króla Szwecji, Smoleńsk jako zwycięzca uwolnił od oblężenia. Umarł bezdzietny, wśród utraconych nadziei na wiele królestw, w Mereczu roku pańskiego 1648, mając lat 53, w 16. roku panowania, dnia 20 maja”. Autorem awersów oraz napisów na rewersach okolicznościowych monet jest Robert Kotowicz. Rewersy zaprojektowała Anna Wątróbska-Wdowiarska.

Jak czytamy w folderze towarzyszącym emisji monet, przygotowanym przez Martę Męclewską, Władysław Waza urodził się w 1595 roku w Łobzowie. Starannie wykształcony, sprawny wódz prowadził wiele wojen z Rosją, Turcją i ze Szwecją, uzyskując zwykle korzystne warunki pokojowe. W polityce wewnętrznej, przy dobrej sytuacji gospodarczej kraju, uregulował m.in. kwestie wyznaniowe, zreorganizował wojsko i stworzył polską flotę wojenną. Ufundował twierdze Władysławowo i Kazimierzowo. [...] Władysław IV zapisał się również jako mecenas nauki i sztuk pięknych, miłośnik teatru i opery. Wzniósł w Warszawie Kolumnę Zygmunta na cześć ojca.

Złota moneta o nominale 500 złotych została wyemitowana w nakładzie do 600 sztuk i można ją nabyć w cenie 18 tysięcy złotych brutto. Z kolei nakład srebrnej monety o nominale 50 złotych to pięć tysięcy sztuk, a jej cena emisyjna to 750 złotych brutto. Monety można nabyć w Oddziałach Okręgowych NBP.

Kolejna moneta z serii „Skarby Stanisława Augusta” zostanie wyemitowana w styczniu 2021 roku. Wówczas do rąk kolekcjonerów trafi moneta Jan Kazimierz Waza.   

Jak informuje NBP, monety z wizerunkiem Władysława IV, a także inne monety kolekcjonerskie i okolicznościowe, a także banknoty kolekcjonerskie oraz grafiki NBP od dziś można oglądać w wersji 3D w aplikacji Moje NBP.

Mariusz Kamieniecki

NaszDziennik.pl