logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: FOT. FREEPIK/ -

Naganne ryzyko

Piątek, 11 czerwca 2021 (00:01)

Fundacja Rzecznik Praw Rodziców stanowczo sprzeciwia się nakłanianiu do szczepień dzieci szczepionkami na koronawirusa.W świetle wiedzy, którą zdobyliśmy przez ponad rok zmagań z epidemią COVID-19, wirus nie stanowi zagrożenia dla dzieci.

Jak informuje Ministerstwo Zdrowia na stronie pacjent.gov.pl: „Dzieci, jeśli zakażą się koronawirusem, na ogół przechodzą przez chorobę bardzo lekko, czasem wręcz bezobjawowo”. Natomiast Państwowy Instytut Zdrowia Publicznego na rządowej stronie szczepienia.pzh.gov.pl informuje: „nie wiemy jeszcze, w jakim stopniu szczepienie zapobiega bezobjawowemu zakażeniu SARS-CoV-2 i jego transmisji w populacji”. Tym samym nie znajduje uzasadnienia szczepienie dzieci preparatami znajdującymi się w III fazie badań klinicznych, których średnio i długookresowe bezpieczeństwo nie zostało ustalone. Narażanie zdrowia najmłodszych w imię potencjalnej i niepewnej ochrony starszego pokolenia jest sprzeczne z naturą, zdrowym rozsądkiem i etyką. To starsze pokolenie powinno chronić młodsze, tak jak było zawsze w historii, nie tylko naszego gatunku. Potomstwo jest przecież najważniejszym skarbem każdej zbiorowości w naturze. Nie wolno mu szkodzić ani nawet ryzykować szkodą dla jego zdrowia. Publikacje naukowe (poniżej przywołane) wskazują, że szczepienie dzieci i nastolatków wcale nie musi być konieczne do uzyskania odporności zbiorowiskowej [1]. Relatywnie niska podatność, śmiertelność i transmisja związana z COVID-19 w tej grupie wiekowej podają w jeszcze większą wątpliwość zasadność masowych szczepień [2-6]. Należy podkreślić, że wskaźnik śmiertelności (IFR) dla dzieci i młodych dorosłych jest bliski zeru [7, 8]. Na COVID-19 zapada tylko ok. 5% dzieci, z czego mniej niż 2% przypadków jest hospitalizowanych [9]. Ponadto należy założyć, że istotny odsetek dzieci i nastolatków ma już odporność na COVID-19 [10]. Z uwagi na powyższe korzyści ze szczepień przeciwko COVID-19 w tej grupie wiekowej są wątpliwe, także w kontekście odporności populacyjnej. Podnosi się kwestię zwiększonej częstotliwości występowania po szczepieniu zapalenia mięśnia sercowego i osierdzia w populacji osób młodych. Ta kwestia wymaga wyjaśnienia, przede wszystkim ukończenia III fazy badań klinicznych i opublikowania wyników w recenzowanym czasopiśmie.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Tomasz i Karolina Elbanowscy

Nasz Dziennik