logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Dość dyktatu pseudoekologów

Poniedziałek, 14 czerwca 2021 (02:03)

Aktualizacja: Poniedziałek, 14 czerwca 2021 (10:02)

ROZMOWA / ze Szczepanem Wójcikiem, rolnikiem i hodowcą zwierząt na futra.

Koalicja Obywatelska chce zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Jak ocenia Pan proponowane rozwiązania?

– Można było się tego spodziewać, że będzie chciała zrobić wszystko, aby grać na rozbicie wewnątrz obozu Zjednoczonej Prawicy. Temat zakazów hodowania w Polsce zwierząt jest bowiem bardzo delikatny i nie ma wśród posłów partii rządzącej jednoznacznej woli, aby zwijać polskie rolnictwo – to z pewnością cieszy. Podczas ostatniej próby wprowadzania zakazów w rolnictwie wielu posłów zbuntowało się, a minister rolnictwa, który odważył się stanąć po stronie wsi, został zdymisjonowany.

Co do niektórych zapisów projektu złożonego przez poseł Katarzynę Piekarską – absolutnie się zgadzam. I myślę, że środowisko rolnicze udzieliłoby w tej sprawie swojego poparcia – chociażby w kwestii psów na łańcuchach. Nasze poparcie dla jej działań ma jednak pewne ograniczenia.

W projekcie nie ujęto zakazu hodowli zwierząt na futra. Uspokaja to Pana?

– Wręcz przeciwnie! W sprawie powrotu nowelizacji ustawy zwołaliśmy kilka dni temu nadzwyczajne posiedzenie Sztabu Kryzysowego Rolników. Nauczeni doświadczeniem, wiemy, że każda próba „gmerania” przy ustawie o ochronie zwierząt kończy się nocnymi komisjami sejmowymi, podczas których kolanem próbuje się dopchnąć jak najwięcej postulatów antyhodowlanych. Nie zakładam, że to ma na celu pani poseł, ale z pewnością znajdą się tacy, którzy będą do tego dążyli. 

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.

AB

Nasz Dziennik