logo
logo

Zdjęcie: M.Borawski/ Nasz Dziennik

Hucpa z sierpem i młotem

Środa, 8 maja 2013 (02:18)

Kompania honorowa, wojskowa orkiestra, laudacje dla sowieckich żołnierzy w asyście motocyklistów z czerwonymi flagami z sierpem i młotem – w ten sposób samorządowcy z Mazur podejmowali rosyjskiego gubernatora obwodu kaliningradzkiego.

Sprawa dotyczy wizyty grupy motocyklistów z Rosji na cmentarzu żołnierzy sowieckich w Braniewie 27 kwietnia z okazji 68. rocznicy zakończenia II wojny światowej. Przewodził im Nikołaj Cukanow, gubernator obwodu kaliningradzkiego. Na cmentarz przyjechał nieoficjalnie, był ubrany w skórzany strój motocyklisty. Motory były przyozdobione czerwonymi flagami z sierpem i młotem. Kontrowersje wzbudził również udział w tej nieoficjalnej wizycie gubernatora najwyższych przedstawicieli władz województwa warmińsko-mazurskiego. Uczestniczyli w niej m.in.: marszałek województwa Jacek Protas (PO), wojewoda Marian Podziewski (PSL), przewodniczący sejmiku Julian Osiecki (były członek PZPR, obecny PO) i komendant wojewódzki policji Józef Gdański.

Oprawa imprezy była niebywale okazała. Na cmentarz w Braniewie ściągnięto orkiestrę wojskową i kompanię honorową, która realizowała uroczysty ceremoniał. Wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski posunął się do stwierdzeń, że „Armia Czerwona uratowała wiele polskich istnień” i że „tego radzieckim żołnierzom nigdy nie zapomnimy”.

Poseł Jerzy Szmit (PiS) w oświadczeniu komentującym występy wojewody napisał: „Wystąpienie wychwalające wyzwolicielską Armię Czerwoną zostało chyba przepisane z przemówień wygłaszanych przez Wojewodów Olsztyńskich w latach czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego wieku, przy okazji braterskich polsko-sowieckich spotkań”. Ta sama „swoboda” w traktowaniu faktów z historii II wojny cechowała również mowę gubernatora. Cukanow podkreślił, że „najważniejsze, co nas łączy, to wielkie zwycięstwo. Tysiące istnień oddali żołnierze polscy i rosyjscy, byśmy dzisiaj byli wolni i niepodlegli”.

Szmit zarzucił też marszałkowi Jackowi Protasowi, że nie znalazł czasu na uczestnictwo w obchodach narodowego święta 3 Maja, natomiast miał czas uczestniczyć w wizycie rosyjskich motocyklistów na cmentarzu w Braniewie. O powody absencji marszałka podczas uroczystości trzeciomajowych „Nasz Dziennik” zapytał jego rzecznika. Z odpowiedzi wynika, że władze województwa potraktowały święto jako coś drugorzędnego. Uroczystości na cmentarzu w Braniewie, z udziałem rosyjskich motocyklistów i gubernatora, z roku na rok przybierają coraz bardziej okazałą formułą. W ocenie Szmita, charakter tego spotkania jest nie do przyjęcia. Na braniewskim cmentarzu spoczywają żołnierze 3. Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej, której siły wykorzystano m.in. do zorganizowania obławy augustowskiej w lipcu 1945 roku. Sowieci zamordowali wtedy od 1,5 do 2 tys. żołnierzy Armii Krajowej. Do dzisiaj nie są znane miejsca ich straceń i pochówku.

Adam Białous, Białystok

Nasz Dziennik