logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: M.Borawwski/ Nasz Dziennik

Kary dla Hanny Gronkiewicz-Waltz

Wtorek, 21 maja 2013 (20:01)

Trzydzieści grzywien nałożył w tym roku warszawski sąd administracyjny na prezydent stolicy za to, że mimo sądowych wyroków Hanna Gronkiewicz-Waltz nie wydaje decyzji w sprawie odszkodowań za nieruchomości bezprawnie odebrane właścicielom po wojnie na podstawie dekretu Bolesława Bieruta.

W poprzednich latach takie kary były wymierzane raz – dwa razy w roku.

Grzywny są nakładane za niewykonanie wyroków, w których sąd stwierdził bezczynność w rozpoznaniu wniosków o odszkodowania za grunty i budynki warszawskie odebrane byłym właścicielom na podstawie tzw. dekretu Bieruta, czyli dekretu z 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy.

Prezydent, jak każdy inny organ, powinien rozpatrzyć wniosek o odszkodowanie „bez zbędnej zwłoki”, nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej – nie później niż w ciągu dwóch miesięcy. Tak nakazuje kodeks postępowania administracyjnego. Tymczasem w jednej ze spraw – jak wytknął Wojewódzki Sąd Administracyjny – prezydent przez ponad 15 lat „podejmował niezwykle opieszale czynności, które tylko pozorowały pracę organu”. Zdaniem sądu, nie można niczym uzasadnić tak długiego okresu rozpoznawania sprawy, w tym zwłaszcza tego, że prezydent zwrócił się o niezbędną dokumentację dopiero w ub.r., po piętnastu latach od otrzymania wniosku.

Kodeks pozwala urzędowi – gdy sprawa nadal nie jest załatwiona – podać przyczynę zwłoki i wskazać nowy termin, ale to również – jak stwierdził warszawski sąd – nie zwalnia urzędu z obowiązku załatwienia sprawy. Jeśli od złożenia wniosku o odszkodowanie minęło ponad 18 miesięcy, a od upływu dodatkowego terminu – 6 miesięcy, i w tym czasie urząd nadal nie wydał decyzji, to jest bezczynny – stwierdził WSA w jednym z orzeczeń.

Po tych wyrokach prezydent ma dwa miesiące na rozpatrzenie wniosków o odszkodowania. Ale w tym terminie również tego nie realizuje i stąd grzywny za niewykonywanie wyroków sądów.

Prezydent Warszawy broni się tym, że spraw o odszkodowania jest wiele, są one nadzwyczaj skomplikowane, wymagają przygotowania operatów szacunkowych, sięgania do archiwów.

JD, PAP

NaszDziennik.pl