Mimo że szefowa MEN Barbara Nowacka wyodrębniła z nowego przedmiotu komponent dotyczący tzw. edukacji seksualnej, to nadal przedmiot o nazwie „edukacja zdrowotna” ingeruje w sferę wartości i stanowi poważne zagrożenie ideologiczne dla dzieci. Jak podkreślają zgodnie eksperci, tematyka zdrowotna jest tylko pretekstem do tego, aby deprawować i zniechęcać młodych ludzi do tego, aby swoje dorosłe życie opierali na wartościach rodzinnych. Analizy przeprowadzone niezależnie przez Koalicję na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły (KROPS) i Fundację Grupa Proelio są w tym aspekcie zgodne i jednoznaczne. Dlatego w rozmowie z nami zachęcają, aby rodzice i wszyscy zatroskani przyszłością dzieci wzięli udział w konsultacjach publicznych, które potrwają jeszcze tylko do 11 czerwca.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

