logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: arch./ -

Propaganda historyczna obiega świat

Poniedziałek, 17 czerwca 2013 (10:47)

Z Dariuszem Piontkowskim, posłem Prawa i Sprawiedliwości, nauczycielem historii, rozmawia Izabela Kozłowska

 

Jutro w TVP1 zostanie wyemitowany pierwszy odcinek emisji trzyczęściowego niemieckiego serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”. Będzie on wyświetlany także w innych krajach. Mamy do czynienia z kolejnym elementem propagandy historycznej prowadzonej przez Niemców?

– Dokładnie tak. Od kilkudziesięciu lat widzimy niemiecką, systematyczną politykę historyczną. Jej podstawowym celem jest wyeliminowanie ze świadomości międzynarodowej opinii publicznej faktu, że to Niemcy byli jedynymi odpowiedzialnymi za okrucieństwa II wojny światowej.

Ta polityka ma za zadanie pokazanie „ludzkiej twarzy” Niemców – takich samych ofiar II wojny światowej jak pozostałe narody. Co więcej, prowadzona od lat polityka ma pokazać, że głównymi winnymi tego dramatu są naziści – niejako beznarodowi.

Natomiast współwinni bestialskich mordów, okrucieństw były narody Europy Środkowo-Wschodniej, w tym przede wszystkim Polacy.

Taka niemiecka polityka historyczna nakłada się na zbliżoną działalność niektórych środowisk żydowskich w Stanach Zjednoczonych. W Polsce najbardziej znanym reprezentantem tych środowisk jest Jan Gross, który wprost całą winę za okrucieństwo II wojny światowej zrzuca na Polaków. Tym samym z różnych frontów płynie do międzynarodowej opinii publicznej informacja o nowych, rzekomo winnych dramatu milionów ludzi.

Polityce oszczerstw kierowanych wobec Polaków można zapobiec?

– Pragnę zauważyć, że siana w świecie propaganda idzie w parze z całkowitą biernością polskiego rządu, który nie robi nic, by pokazywać fakty i ujawniać kłamstwo.

W tej sytuacji dziwi takie zachowanie rządu Donalda Tuska. Jego gabinet nie próbuje na arenie międzynarodowej przedstawiać naszego punktu widzenia, pokazywać, iż Polacy również są ofiarami II wojny światowej. Ponadto nie reaguje na zarzuty antysemityzmu, które są oszczerstwem dla nas. Wystarczy wspomnieć osoby takie jak Irena Sendlerowa czy rotmistrz Witold Pilecki. To polscy bohaterowie, którzy pomagali ludności żydowskiej.

Wśród nagrodzonych medalem pomagającym Żydom w czasie tego konfliktu jest zdecydowanie najwięcej, ale społeczność międzynarodowa o tym nie wie. Musimy aktywnie działać na rzecz poprawy naszego wizerunku w świecie, w tym także w kontekście propagandy oczerniającej Polaków i obwiniającej niesłusznie naszych rodaków za okrucieństwa II wojny światowej. Z drugiej strony coraz silniejsza staje się opinia o nas, że jesteśmy antysemitami.

Tymczasem nasz rząd nie robi nic, by ten fałszywy wizerunek zmienić. Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych, nakazywał propagowanie książki ukazującej postawy antysemickie wśród Polaków w czasie II wojny światowej. Działanie to jest kompletnym nieporozumieniem i antypaństwowym. Polski rząd zamiast prowadzić aktywną politykę historyczną przyjmuje wersję propagandową niekorzystną dla naszego Narodu i państwa.

Ogromną popularnością wśród Polaków cieszy się serial „Czas honoru” emitowany w TVP. Władze TVP na jednym z posiedzeń sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu ubolewały nad znacznymi kosztami produkcji tego serialu...

– „Czas honoru” jest pozytywnym wyjątkiem w ostatniej działalności polskiej telewizji. Serial ten pokazuje, że Polacy chętnie oglądają seriale historyczne, wbrew temu, co mówią władze TVP. Mamy wspaniały przykład, że warto inwestować w taką produkcję, która nie tylko obrazuje wydarzenia historyczne, ale także uczy. Filmy fabularne, seriale zdecydowanie szybciej i lepiej docierają do masowej widowni niż książki historyczne, naukowe, a nawet filmy dokumentalne mające mniejszą oglądalność. Nie brakuje polskich filmów na wysokim poziomie, które mogłyby pokazywać historię taką, jaka ona była. Zamiast ich produkcji i promocji w kraju i na arenie międzynarodowej mamy do czynienia z kupowaniem propagandowego filmu obrazującego „wybieloną” niemiecką wersję wydarzeń historycznych.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska

NaszDziennik.pl