logo
logo

Zdjęcie: A.Białous/ Nasz Dziennik

Sądowy depozyt

Wtorek, 16 lipca 2013 (02:00)

Dokumenty znalezione w Korzenistem to wyroki podziemnych sądów.

Archiwalia wyorane podczas prac polowych na terenie miejscowości Korzeniste (woj. podlaskie) po trwających pół roku zabiegach konserwatorskich wróciły do białostockiego oddziału IPN. Z wyników wstępnych badań przeprowadzonych przez historyków wynika, że są to niezwykle cenne materiały podziemnego wymiaru sprawiedliwości z łomżyńskiego obwodu Armii Krajowej, sporządzone w latach 1942-1944.

Ratowaniem dokumentów zajmowała się Anna Włodarczyk-Sętorek, konserwator pracowni konserwacji Wydziału Zarządzania Zasobem Archiwalnym IPN Warszawa. Dzięki jej żmudnej pracy, która trwała wiele miesięcy, większość tekstu można przeczytać. Dokumenty podczas konserwacji zabezpieczono na 257 kartach.

– Są to przede wszystkim akty oskarżenia sporządzone przez podziemny wymiar sprawiedliwości obwodu AK Łomża. Znajduje się wśród nich także przynajmniej jeden wyrok Wojskowego Sądu Specjalnego Okręgu AK Białystok wraz z uzasadnieniem. Protokoły spisano ręcznie, częściowo w zeszytach szkolnych, mniej jest zapisanych na maszynie – mówi „Naszemu Dziennikowi” Paweł Niziołek, historyk białostockiego oddziału IPN, który badał dokumenty.

Oprócz aktów oskarżeń są również spisy prowadzonych spraw, z podziałem na typy przestępstw. Wydzielono m.in. sprawy prowadzone przeciwko „konfidentom NKWD”, „konfidentom gestapo”, „Polakom policjantom” i luźnej kategorii wrogom polskiej sprawy, opisanej jako „przestępcy – kanalie”.

Autorów aktów oskarżenia nie udało się dotychczas ustalić – tworzyło je zapewne wiele osób. Pod jednym z wyroków widnieje podpis majora Władysława Olszewskiego ps. „Groblicz”, przewodniczącego Wojskowego Sądu Specjalnego Okręgu AK Białystok.

Wśród dokumentów znajduje się również ewidencja oskarżonych oraz najprawdopodobniej osób aresztowanych przez Niemców – wiele imion i nazwisk.

Historykom udało się ustalić, że dokumenty były sporządzane począwszy od roku 1942. Ostatni przygotowano w maju 1944 roku.

– Całość dokumentacji sądowniczej zamknięto w metalowej skrzynce amunicyjnej i zakopano w bezpiecznym miejscu w Korzenistem, zapewne w związku ze zbliżającym się frontem, tak aby nie wpadły w ręce cofających się Niemców czy wkraczających Sowietów. Łomża została zajęta przez Armię Czerwoną 13 września 1944 roku – tłumaczy Niziołek.

Tego typu dokumentacja to rzadkość. Z jednej strony cieszyła się ona zrozumiałym zainteresowaniem NKWD i UB, które dążyły do jej przejęcia. Z drugiej strony żołnierze konspiracji za wszelką cenę starali się je zabezpieczyć przed ujawnieniem. Dlatego dokumenty z Korzenistego są bardzo cennym znaleziskiem. Włączono jej już do katalogu archiwum Oddziału IPN w Białymstoku, gdzie pierwotnie trafiły. Niebawem zostaną udostępnione do wglądu użytkownikom w formie kopii.

Oddzielnie zabezpieczono metalowy pojemnik. To skrzynka po amunicji do niemieckiego karabinu maszynowego MG 34 lub MG 42. Oprócz dokumentów znaleziono w niej części lornetki wojskowej, m.in. dwa okulary i fragmenty tkaniny.

Dokumenty zostały wyorane przez rolnika na kolonii wsi Korzeniste, w miejscu, gdzie w czasie II wojny światowej i w latach powojennych stały zabudowania gospodarstwa należącego do żołnierza podziemia niepodległościowego Stanisława Kulikowskiego ps. „Kruk”. Pod nimi znajdowały się schrony konspiracyjne zbudowane przez żołnierzy AK.

Od maja 1945 roku działała tu, przeniesiona z Kolna, baza Biura Informacji i Propagandy Obwodu AK Łomża, gdzie drukowano aż trzy tytuły prasy podziemnej, m.in. pismo „Głos spod Ziemi”, ukazującej się w łącznym nakładzie 1,5 tys. egzemplarzy. W schronie był duży skład broni, który przed namierzeniem przez UB został ewakuowany. Nie jest jednak pewne, czy odnaleziony depozyt dokumentów ukrytych zapewne latem 1944 roku można w prosty sposób łączyć z późniejszą działalnością w tym samym miejscu innych struktur podziemia.

Adam Białous, Białystok

Nasz Dziennik