logo
logo

Zdjęcie: A.Kulesza/ Nasz Dziennik

Powtórka z Jedwabnego?

Czwartek, 1 sierpnia 2013 (02:00)

Stowarzyszenie Panorama Kultur, Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN” w Lublinie wydało opracowanie oskarżające żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego o mordowanie Żydów.

Publikację „Śladami Żydów. Lubelszczyzna” firmuje Stowarzyszenie Panorama Kultur, Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN” w Lublinie, Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny i Muzeum Historii Żydów Polskich. Opracowaniem tekstów zajmowała się dr Marta Kubiszyn z Zakładu Kultury i Historii Żydów UMCS. To rodzaj przewodnika po miejscowościach zamieszkiwanych kiedyś przez ludność wyznania mojżeszowego.

Najbardziej oburzającym wątkiem publikacji Kubiszyn jest historia holokaustu w Uchaniach. Wynika z niego, że w lesie pod Uchaniami od listopada 1942 r. ukrywała się (z pomocą mieszkańców) grupa ok. 80 Żydów, która w lipcu 1944 r., na dwa tygodnie przed końcem okupacji niemieckiej, została otoczona i wymordowana przez polskich partyzantów, również mieszkańców Uchań. Ocaleć miało jedynie dziewięć osób. Mieszkańcy gminy są oburzeni. 

– Żydów mordowała żandarmeria niemiecka. Po co pleść takie głupoty. Armia Krajowa to było wojsko polskie, walczyliśmy z Niemcami, a nie z Żydami. To, co ta pani napisała, to warte kupy śmiechu! My jeszcze Żydom pomagaliśmy, a nie ich mordowaliśmy – mówi wyraźnie wzburzony mjr Antoni Wiech, jeden z żołnierzy AK z Uchań.

– Rozmawiałem z mieszkańcami Uchań i okolic. Z ich relacji wynika jednoznacznie, że nikt Żydów nie mordował. Wręcz przeciwnie – niesiono im pomoc. Byli dokarmiani, ukrywani, chronieni przed zagładą. Bezsensowne byłoby, gdyby najpierw się tych ludzi chroniło, a potem zabijało – dodaje Andrzej Jaroszyński, prezes ŚZŻAK Koło Rejonowe w Uchaniach.

– Nic nie wiem o takim wydarzeniu. To wszystko wydaje się nieprawdopodobne. Niemożliwe, by do tej pory, kilkadziesiąt lat po wojnie, tego typu wydarzenie, w które mieliby być zamieszani żołnierze AK, nie było nagłośnione, badane, analizowane, żeby nikt się w tej sprawie nie wypowiadał – mówi Leszek Żebrowski, historyk.

Relacji świadków z wydarzeń II wojny światowej jest wiele, ale gros z nich okazuje się często nieprawdziwe.

– Dlatego każdy konkretny przypadek powinien być zawsze dokładnie zbadany. Niedopuszczalne jest opieranie się tylko na samych relacjach świadków. Poza tym jeden świadek to nie jest świadek – jego relacja musi być weryfikowana – dodaje.

– Moim zdaniem, ten artykuł miał za cel nagonkę na mieszkańców Uchań i żołnierzy AK, którzy przecież z niewinnymi ludźmi nie walczyli. Nie licowało to z godnością żołnierza Polskiego Państwa Podziemnego – dodaje.

Jaroszyński wysłał w tej sprawie list do Kubiszyn, domagając się przeprosin i sprostowania. Na jej publikację zareagował też Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Okręgu Zamość. „Wyrażamy nasze głębokie oburzenie faktem, iż dopuściła się Pani przekłamania historii żołnierzy Armii Krajowej działających na terenie miejscowości Uchanie w powiecie hrubieszowskim” – pisze Związek w liście z 29 lipca br. adresowanym do Kubiszyn.

Korekta albo proces

Weterani przypominają, że doniesienia, jakoby grupę 80 Żydów wymordowali polscy żołnierze, są kłamliwe i wpisują się w nagonkę na żołnierzy Armii Krajowej i Naród Polski. „Pani praca staje w jednym szeregu z takimi paszkwilami jak niemiecki serial ’Nasze matki, nasi ojcowie’ czy powtarzające się w prasie zagranicznej artykuły ze sformułowaniami ’polskie obozy koncentracyjne’” – piszą kombatanci.

„Tekst w Pani wykonaniu jest o tyle bolesny, że dokonany przez naukowca z polskiego uniwersytetu, opłacanego przez polskich podatników, w tym przez kombatantów AK i mieszkańców Uchań, którzy zostali przez Panią oszkalowani” – podnosi dalej Związek, żądając natychmiastowej korekty informacji pod groźbą sankcji prawnych.

„Czujemy się bowiem w obowiązku bronić honoru żołnierzy Armii Krajowej poległych w walce o niepodległą Rzeczpospolitą” – podkreślają żołnierze.

Analogiczne pismo Związek wystosował do współwydawcy, Stowarzyszenia Panorama Kultur, Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN” w Lublinie. Od władz uczelni domaga się z kolei przeprowadzenia rozmowy z Kubiszyn.

„Żywimy ogromną nadzieję, że Magnificencja stanie wraz z nami w obronie honoru żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego poległych w obronie niepodległej Rzeczypospolitej” – pisze Związek w liście do prof. Stanisława Michałowskiego, rektora Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

Dopytywane o sprawę biuro prasowe uczelni odpowiada, że prof. Michałowski jest na urlopie, a informacji będzie mogło udzielić najwcześniej w poniedziałek. Jednocześnie biuro odmówiło podania telefonu do dr Kubiszyn.

Pytanie o reakcję na list ŚZŻAK „Nasz Dziennik” skierował też do Stowarzyszenia Panorama Kultur, Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN” w Lublinie. Czekamy na odpowiedź.

– Tak poważny atak na żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego i ludność Uchań jest ze wszech miar nieuprawniony. Społeczność lokalna twierdzi, że pomagała ludności pochodzenia żydowskiego, absolutnie nie było żadnej zbiorowej akcji skierowanej przeciwko Żydom – komentuje Sławomir Zawiślak, prezes zamojskiego ŚZŻAK, zarazem poseł PiS.

Zawiślak nie chce na razie skonkretyzować, jakie kroki prawne Związek zamierza podjąć wobec autorki publikacji i wydawcy. – To będzie zależało od odpowiedzi z ich strony. Na pewno nie pozostawimy jednak tej sprawy bez odzewu – deklaruje.

Anna Ambroziak

Nasz Dziennik