logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Rajd Katyński – pierwszy tydzień w trasie

Piątek, 30 sierpnia 2013 (12:58)

 Pod patronatem „Naszego Dziennika”

 

Relacja Anny Ostrowskiej z pierwszego tygodnia Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego

 

Od 24 sierpnia Rajd Katyński jest w trasie. Jutro, 31 sierpnia, minie pierwszy tydzień motocyklowej podróży na Kresy Rzeczpospolitej. Do tej pory rajdowcy gościli na Litwie i Białorusi, od wczoraj są na terytorium Rosji, a przed nimi jeszcze Ukraina i wiedeńska część Rajdu Katyńskiego w celu uczczenia 330. rocznicy zwycięstwa Polaków nad Imperium Osmańskim.

Po uroczystym starcie Rajdu spod Pomnika Katyńskiego w Warszawie motocykliści złożyli wieniec pod pomnikiem ks. Ignacego Skorupki na Pradze, pod katedrą Floriańską. Dalej, podzieleni na dwie grupy, dotarli do Ossowa oraz Ostrowi Mazowieckiej. W obu miejscach czekały na nich nie tylko oficjalne delegacje złożone z przedstawicieli miast i tłumy mieszkańców, ale i poczęstunek. Jadąc dalej na Wschód, dotarli do Bielska Podlaskiego i Sokółki, w której nocowali.

Następnego dnia rano ruszyli do miejscowości Okopy, gdzie tradycyjnie już zorganizowane zostało spotkanie z panią Marianną Popiełuszko.

Kolejne miejsce na trasie to Augustów. Motocykliści zatrzymali się tam przed budynkiem dawnej siedziby NKWD i Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego (obecnie Dom Turka, augustowskie miejsce kaźni żołnierzy wyklętych), aby oddać cześć bohaterom katowanym przez komunistycznych oprawców. Ostatnim przystankiem w Polsce były Giby, gdzie motocykliści złożyli wieniec pod krzyżem upamiętniającym osoby zamordowane podczas obławy augustowskiej w lipcu 1945 roku.

Na terytorium Litwy pierwszym przystankiem była miejscowość Kopciowo i grób Emilii Plater, polskiej bohaterki z powstania z 1831 roku. Dzień zwieńczyła Msza Święta w Ponarach, miejscu masowych mordów dokonywanych na polskiej ludności cywilnej (w tym młodzieży, inteligencji, harcerzy) przez oddziały SS, niemieckiej policji oraz litewskiej kolaboracyjnej policji. Ponary były celem zorganizowanego w ramach XIII Rajdu Katyńskiego, tzw. Rajdu Ponary.   

– Ponary to miejsce wciąż pomijane w polskiej historii, zarówno przez Polaków, jak i Litwinów. Naszym celem jest przypominanie o tych wydarzeniach i przywrócenie pamięci tym, którzy oddali tam swoje życie – przyznał Marcin Gałecki, komandor Rajdu Ponary.

Następnego dnia wśród odwiedzanych miejsc była Miejszagoła, gdzie odwiedzono grób wielkiego Polaka, przyjaciela Rajdu Katyńskiego, proboszcza Józefa Obrembskiego, który zmarł w 2011 roku w wieku 105 lat.

W dalszą trasę motocykliści pojechali na cmentarz w Glinciszkach, gdzie w 1944 roku wymordowano mieszkańców polskiej wsi. Rajdowcy odwiedzili także uczniów i nauczycieli z polskiej szkoły w Niemenczynie, funkcjonującej już od czasów II wojny światowej oraz Podbrodzie, gdzie motocykliści spotkali się z dziećmi z domu dziecka i przekazali dary w postaci przyborów szkolnych, podręczników i zabawek.

Następnie udali się do Powiewiórki i Zułowa, miejsc historycznie związanych z Marszałkiem Józefem Piłsudskim. Dzień zwieńczyła uroczysta Msza Święta w Ostrej Bramie z udziałem mieszkańców Wilna, a także wizyta na Rossie, złożenie wieńca na grobie Matki i Serca Syna oraz odśpiewanie „My pierwsza brygada” oraz „Hej, Komendancie”.

We wtorek, 27 sierpnia, XIII Rajd Katyński dotarł na Białoruś. Zaczynając od miejscowości Oszmiana, gdzie odwiedzono polskiego księdza Jana Puzynę, dalej pojechał do Lidy. Tam motocykliści skierowali się na cmentarz polskich żołnierzy i lotników, aby oddać cześć tym, którzy zginęli podczas wojny polsko-bolszewickiej. Na cmentarzu odbyła się uroczystość, w której udział wzięli przedstawiciele Związku Polaków na Białorusi, Towarzystwa Kultury Ziemi Lidzkiej i Kresowiacy, mieszkańcy Lidy. Dodatkowo rajdowcy spotkali się z panią Weroniką Sebastianowicz ps. „Różyczka”, łączniczką AK, polską bohaterką, obecnie pełniącą funkcję prezes Stowarzyszenia Żołnierzy AK na Białorusi, członkinią Zarządu Związku Polaków na Białorusi.

– Było to wspaniałe spotkanie, przypominające, że mimo granicy jesteśmy jednym narodem. Chciałoby się, aby rodacy z Rzeczpospolitej jak najczęściej odwiedzali nas tutaj na Grodzieńszczyźnie, w Lidzie. Bo polskość na Kresach to nie tylko historia, to wiele tysięcy żyjących Polakówpowiedział przedstawiciel serwisu internetowego Polacy Grodzieńszczyzny (www.polacygrodzienszczyzny.blogspot.com).

Rajdowcy nie zapomnieli o takich miejscach jak Surkonty, gdzie znajduje się cmentarz Polskich Żołnierzy poległych w czasie II wojny światowej, a także miejscowości Krupa (dawniej Krupowo). Tam do tej pory mieści się kościół, w którym rotmistrz Witold Pilecki poślubił uroczą miejscową nauczycielkę, Marię Ostrowską. W kościele znajdują się 2 obrazy namalowane przez rotmistrza, które motocykliści mogli podziwiać. Tuż obok Krupowa, w Sukurczach, mieścił się dworek Pileckich – obecnie po tym miejscu nie został już nawet kamień, tak bardzo komuniści pragnęli zatrzeć ślady po naszym wielkim bohaterze.

Dzień zwieńczyły odwiedziny Domu Sierot w Bogdanowie, prowadzonego przez niezwykłą Polkę, panią Helenę Dworecką, która od lat opiekuje się dziećmi z ulicy, zaniedbanymi, opuszczonymi przez rodziców. Spotkania z mieszkańcami Bogdanowa to już tradycja – wspólna kolacja, rozmowa i to, na co dzieci najbardziej czekają, czyli wożenie na motocyklach. Rajdowcy zostawili w Bogdanowie nie tylko swoje serca, ale i dary, w tym środki czystości, podręczniki szkolne oraz odzież.     

– Dzięki pomocy ludzi dobrej woli udało się zorganizować dla dzieciaków zbiórkę odzieży. Uśmiechy dzieciaków – bezcenne – powiedział Leszek Rysak, komandor trasy XIII Rajdu Katyńskiego.

Kolejny dzień, środa, 28 sierpnia, to wizyta w Kuropatach, pod Mińskiem, gdzie znajdują się masowe groby pomordowanych przez NKWD w latach 1937-1941. Dzięki lokalnej ludności, w tym Polaków na Białorusi, miejsce to udało się uratować przed całkowitym zbezczeszczeniem i zapomnieniem (przez Kuropaty przebiega autostrada rozdzielając las na dwie części, w którym ustawiono pamiątkowe krzyże).

Następnie rajdowcy odwiedzili Chatyń, gdzie dawniej znajdowała się wieś, której mieszkańców wymordowały niemieckie oddziały SS oraz ukraińscy ochotnicy. Dzień zakończyła wizyta w Lenino. W miejscu zwycięskiej ingerencji polskich oddziałów I Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki w starciu z armią niemiecką, motocykliści uczcili pamięć polskich bohaterów tych wydarzeń i zorganizowali nocleg.    

W czwartek rajdowcy przekroczyli granicę białorusko-rosyjską, aby przed południem dotrzeć pod Smoleńsk, na teren lotniska Siewiernyj, gdzie odbyła się uroczysta Msza Święta w intencji ofiar katastrofy lotniczej z 2010 roku.

Wśród tych, którzy zginęli, było 5 członków Komitetu Honorowego Stowarzyszenia Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego (prezydent Ryszard Kaczorowski, prezes Janusz Kurtyka, generał Franciszek Gągor, minister Janusz Krupski, prezes Maciej Płażyński). Co roku wizyta w tym miejscu jest niezwykłym przeżyciem dla uczestników Rajdu.

Po Mszy św. motocykliści mieli jechać do Domu Polskiego. Okazało się jednak, że policja eskortowała ich do Memoriału Katyńskiego. Dopiero gdy zaprotestował polski konsul pan Michał Greczyło, przywieźli ich do Domu Polskiego, gdzie odbyła się bardzo piękna uroczystość, podczas której dzieci cudownie śpiewały „Polskie kwiaty”. 

Z powodu tych szykan motocyklistom zabrakło czasu, by na dłużej zatrzymać się w rosyjskim sierocińcu w Krasnym Borze, w którym są co roku.

Za każdym razem motocykliści nocowali w Katyniu, w pobliżu Memoriału. W tym roku nie pozwolono im na to. Tak jak odmówiono im możliwości udziału w uroczystościach 1150-lecia Smoleńska, które dziś rozpoczynają się w tym mieście.

Dziś rano motocykliści ruszyli z Katynia do Kłuszyna i dalej do Moskwy. XIII Rajd Katyński zakończy się 15 września o godzinie 12.00 przy Pomniku Katyńskim, przy placu Zamkowym w Warszawie.

Organizatorzy już dziś serdecznie zapraszają do powitania rajdowców powracających z trasy.

Anna Ostrowska, Stowarzyszenie Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński

NaszDziennik.pl