logo
logo

Zdjęcie: M.Borawski/ Nasz Dziennik

FSB ujawnia daty

Sobota, 7 września 2013 (02:00)

Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa w listach do rodzin podaje daty i miejsca zatrzymań ofiar obławy augustowskiej – dowiedział się „Nasz Dziennik”.

Do rodzin zrzeszonych w Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej zaczęły napływać pierwsze odpowiedzi na wnioski skierowane do FSB w sprawie losów ich bliskich. Pisma są skonstruowane według jednego szablonu. Zawierają datę i miejsce aresztowania, a dalej informację, że „materiały archiwalne dokumentów o wniesieniu oskarżenia, skazaniu, rehabilitacji i dalszym losie nie zawierają”.

Podawane przez FSB fakty dotyczące zatrzymań są dla rodzin pomordowanych pierwszą od 68 lat informacją z Rosji o losach ich bliskich. Jednocześnie pokazuje to, że w rosyjskich archiwach znajdują się dokumenty dotyczące okoliczności aresztowania ofiar obławy.

Po ponad pół roku oczekiwania taką odpowiedź otrzymał m.in. ks. prałat Stanisław Wysocki, prezes Związku. Skierował do FSB trzy osobne wnioski dotyczące swojego ojca Ludwika oraz dwóch sióstr – Anieli i Kazimiery, żołnierzy Armii Krajowej, zatrzymanych podczas obławy w rodzinnym domu we wsi Biała Woda, a następnie zamordowanych w nieznanym miejscu.

W piśmie z Urzędu Rejestracji i Zbiorów Archiwalnych FSB dotyczącym ojca ks. Wysockiego czytamy: „Wysocki Ludwik Antonowicz jak jest w aktach, urodzony w 1895 r. (…) został zatrzymany 27 lipca 1945 r. w miejscu zamieszkania we wsi Biała Woda”. Z kolei odpowiedź na pytanie o losy 17-letniej Anieli Wysockiej zaczyna się słowami: „W związku z Pana pismem w sprawie losu Wysockiej Anieli informujemy, że materiały Centralnego Archiwum FSB zawierają następujące dane (…)”. Wzmianka ta świadczy o tym, że podana dalej data zatrzymania 17-letniej dziewczyny, 27 lipca 1945 roku, ustalona została na podstawie konkretnych dokumentów, jakie przechowywane są w archiwum na Łubiance w Moskwie. Pod pismami z FSB podpisał się „pierwszy zastępca kierownika Urzędu A.V. Vasiliev”.

Rodziny ofiar oczekiwały wprawdzie, że FSB ujawni dane dla nich najważniejsze, czyli lokalizację dołów śmierci, w których spoczywają szczątki ich bliskich, jednak i tak przekazane informacje uważają za przełomowe. – Po raz pierwszy od 68 lat upominania się rodzin u władz Rosji o jakiekolwiek informacje na temat losów ofiar obławy augustowskiej odpowiedziano nam oficjalnym urzędowym pismem, podając daty i miejsca aresztowań – podkreśla dr Bogdan Nowacki, wiceprezes Związku.

Dzień aresztowań ojca i dwóch sióstr ks. Wysockiego, wskazany w odpowiedzi FSB, a więc 27 lipca 1945 r., wykracza poza datę ujawnionego jakiś czas temu przez Rosję szyfrogramu gen. Wiktora Abakumowa – 21 lipca 1945 roku. W szyfrogramie szef kontrwywiadu wojskowego Smiersz przedstawia Berii m.in. liczbę 592 osób zatrzymanych podczas obławy augustowskiej i przeznaczonych do likwidacji. Potrzebna mu jest do tego zgoda szefa NKWD. Historycy od dawna zresztą uważają, że ofiar represji jest więcej, niż wskazuje na to ten dokument.

Pół roku temu poszczególne rodziny ofiar wysłały kilkadziesiąt wniosków do urzędującego w Moskwie naczelnika FSB Wasilija Stiepanowicza Christoforowa.

W pismach kierowanych do Moskwy znalazły się m.in. dokładne dane personalne (nazwisko, imię, rok urodzenia, miejsce zamieszkania) osób zaginionych. Naczelnika FSB poinformowano o zatrzymaniu w czasie obławy przeprowadzonej przez wojska 3. Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej w lasach augustowskich na terytorium Polski. Zasadniczą częścią wniosku była prośba o przekazanie informacji o tym, czy w archiwum FSB przechowywane są jakiekolwiek dokumenty na temat losów tych ludzi. „Proszę Pana o sprawdzenie, czy nie ma dokumentów potwierdzających, że w stosunku do ww. obywatela/obywatelki Polski prowadzono sprawę karną. Proszę również o informację na temat rehabilitacji w związku z bezpodstawnym aresztowaniem i uwięzieniem” – pisały rodziny.

Odpowiedzi FSB na wnioski rodzin ofiar obławy augustowskiej – w przeciwieństwie do odpowiedzi, jaką dostali niedawno prokuratorzy z białostockiego IPN, którzy prowadzą śledztwo w sprawie obławy – zawierają konkretne informacje, m.in. daty oraz miejsca zatrzymań ofiar.

Jak informował „Nasz Dziennik”, Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku przesłała za pośrednictwem Prokuratury Generalnej RP do Prokuratury Generalnej FR wnioski o pomoc prawną w tym śledztwie. Prokuratorzy prosili m.in. o urzędowe odpisy telegramów numer 25871 i numer 25212 Wiktora Abakumowa oraz odpisy materiałów wszczętych i przeprowadzonych śledztw wobec osób zatrzymanych podczas obławy. 23 lipca br. do Prokuratury Generalnej RP wpłynęło z Prokuratury Generalnej FR pismo datowane na 19 lipca br., w którym podano, że „realizacja wskazanych wniosków nie wydaje się możliwa”.

Mianem obławy augustowskiej określa się wielką operację pacyfikacyjną, która objęła tereny ówczesnych powiatów augustowskiego, suwalskiego i północnej części sokólskiego. Została ona przeprowadzona przez Wojska Wewnętrzne NKWD, kontrwywiad wojskowy Smiersz 3. Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej, a także miejscowych konfidentów współpracujących z UB i MO. Operacji dokonano w dniach od 10 do 28 lipca 1945 roku.

W jej wyniku aresztowano ponad 7 tys. osób, po czym uwięziono je w tzw. punktach filtracyjnych urządzonych przez Smiersz, gdzie prowadzono krwawe przesłuchania. Blisko 5 tys. osób zostało zwolnionych. Pozostali, uznani podczas przesłuchań za żołnierzy Armii Krajowej, zaginęli bez wieści. Do dzisiaj nie są znane miejsca ich straceń.

Adam Białous

Nasz Dziennik