logo
logo

Zdjęcie: arch./ -

Pamiętamy o bohaterach broniących Ojczyznę

Sobota, 1 września 2012 (09:33)

„W Gdańsku staliśmy tak jak mur, gwiżdżąc na szwabską armatę, teraz wznosimy się wśród chmur,  żołnierze z Westerplatte” – pisał Konstanty Ildefons Gałczyński w "Pieśni o żołnierzach z Westerplatte" o wydarzeniach z 1 września 1939 roku.

Dziś obchodzimy 73. rocznicę napaści hitlerowskich Niemiec na Polskę. 1 września 1939 roku do bohaterskiej obrony Ojczyzny przystąpiła zachodnia granica kraju. Najsilniejsze niemieckie ataki skierowane były na Westerplatte i Hel.

O godz. 4.45 niemiecki pancernik Schleswig-Holstein rozpoczął ostrzeliwanie Westerplatte i dał w ten sposób początek II wojnie światowej. Obrona Westerplatte stała się symbolem bohaterstwa polskiego żołnierza w wojnie obronnej z 1939 roku.

Załoga dowodzona przez majora Henryka Sucharskiego przez siedem dni powstrzymywała ataki wielokrotnie silniejszego wroga. W planach polskiego dowództwa placówka na Westerplatte miała stawiać opór wrogowi jedynie kilkanaście godzin.

Jednocześnie załogę Wojskowej Składnicy Tranzytowej zaatakowała kompania SS "Danziger-Heimwehr" i kompania piechoty morskiej z pancernika. Ciągłe ataki Niemców, zmasowany ostrzał artyleryjski i naloty samolotów długo nie mogły zmusić obrońców Westerplatte do kapitulacji.

Przekazywana przez Polskie Radio wiadomość, że "Westerplatte jeszcze się broni", podtrzymywała na duchu społeczeństwo i walczące wojska polskie.

Westerplatte przez 7 dni prowadziło bohaterską obronę. W obliczu wyczerpania amunicji i braku środków sanitarnych dla rannych żołnierzy major Henryk Sucharski podjął decyzję o kapitulacji polskiej placówki.

17 września, łamiąc obowiązujący polsko-sowiecki pakt o nieagresji, na teren Rzeczypospolitej wkroczyły oddziały Armii Czerwonej. Niemcy od kilkunastu dni ponaglali już Sowietów, ażeby zajęli obszary uznane w pakcie Ribbentrop-Mołotow za ich strefę interesów. Stalin zwlekał jednak z podjęciem decyzji, czekając na to, jak zachowają się wobec niemieckiej agresji na Polskę Wielka Brytania i Francja, a także przyglądając się temu, jak silny opór Niemcom stawia polskie wojsko.

Siły Armii Czerwonej skierowane przeciwko Rzeczypospolitej wynosiły w sumie ok. 1,5 miliona żołnierzy, ponad 6 tys. czołgów i ok. 1800 samolotów.

Osamotnione Wojsko Polskie nie mogło skutecznie przeciwstawić się agresji Niemiec i sowieckiej inwazji rozpoczętej 17 września. W konsekwencji Hitler i Stalin dokonali IV rozbioru Polski.

"Stawiając czoło blitzkriegowi przez pięć tygodni w osamotnieniu - pisze prof. Norman Davis - armia polska spisała się lepiej niż połączone siły brytyjskie i francuskie w roku 1940. Polacy spełnili swój obowiązek".

II wojna stała się dla Polski synonimem bohaterstwa, cierpienia i osamotnienia, o którym w wierszu „17 IX” pisze Zbigniew Herbert:

A potem tak jak zawsze - łuny i wybuchy
malowani chłopcy bezsenni dowódcy
plecaki pełne klęski rude pola chwały
krzepiąca wiedza że jesteśmy – sami.

MM

Aktualizacja 1 września 2012 (09:33)

NaszDziennik.pl