Kresowianin, naukowiec, dziennikarz. Profesor Józef Szaniawski. Odszedł zbyt wcześnie. To niepowetowana strata dla świata mediów i nauki.
Dorobek dziennikarski Profesora jest niezwykły. "Nasz Dziennik", Radio Maryja, Radio Wolna Europa. To tylko niektóre media, z którymi współpracował. Publikował w prasie polskiej i polonijnej.
W swoim życiu doceniał to, co w mediach powinno być najważniejsze. Prawdę. Ukazywał rzeczywistość taką, jaka była. Ze wszystkimi plusami i minusami. Z dobrymi i złymi stronami. W świecie medialnej manipulacji, a niekiedy kłamstwa, swoją postawą wskazywał, jak pozostać wiernym prawdzie. Nawet jeżeli cena za to jest ceną wysoką, taką jak więzienie. Był ostatnim więźniem politycznym PRL. Wyszedł na wolność dopiero w grudniu 1989 roku. Uświadamiał, że wolność musi być oparta na wartościach. Inaczej przestaje być wolnością. Jego analiza rzeczywistości trafiała w sedno. Odkrywał otaczający nas świat, mechanizmy, jakie nim rządzą. Był bezkompromisowy.
W szczególny sposób bliska była mu prawda o II Rzeczypospolitej, często pomijanej w świecie mediów. Przybliżał fakty dotyczące Bitwy Warszawskiej. Walczył o dobre imię pułkownika Ryszarda Kuklińskiego ukazywanego w różny sposób, oskarżanego przez media o rzeczy, których nigdy nie zrobił.
Profesor Józef Szaniawski wykładał na wielu uczelniach. Dla młodych naukowców pozostaje wzorem. Bo nauka to poszukiwanie prawdy. Poszukiwanie i przekazywanie jej dalej na sali wykładowej, w czasie ćwiczeń. To jej obrona. Wskazywanie horyzontów. Badanie i zgłębianie. Wychowywanie młodego pokolenia. Przyszłej inteligencji. Być może to prawda, że nie ma ludzi niezastąpionych. Ale nie do końca.
Już nie ukażą się felietony profesora Szaniawskiego w "Naszym Dzienniku", nie stanie już na katedrze na uczelni, by wykładać. Tej pustki nie da się wypełnić. Będziemy ubożsi. Będzie nam brakowało jego merytorycznych wypowiedzi. Pozostają nam jedynie materiały archiwalne. Ich odkrycie na nowo. I pamięć. Pamięć o człowieku, który ukazał, jak pozostać wiernym wartościom. I tej najważniejszej z nich - prawdzie.
Autor jest niezależnym publicystą, prawnikiem i teologiem, wykładowcą na Uniwersytecie Papieskim Jan Pawła II w Krakowie.

