logo
logo

Zdjęcie: muzeumzolnierzywykletych.pl/ -

Należy im się godna pamięć

Poniedziałek, 8 września 2014 (19:28)

Z Jackiem Karczewskim – pełnomocnikiem prezydenta miasta Ostrołęki ds. Muzeum Żołnierzy Wyklętych w organizacji oraz prezesem Stowarzyszenia Historii Ziemi Ostrołęckiej im. kpt. Aleksandra Bednarczyka „Adama”, rozmawia Agnieszka Paprocka-Waszkiewicz

 

Pomimo torpedowania inicjatywy powstania Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce ta wielka inwestycja jest kontynuowana. Na jakim etapie są prace?

– Odnośnie do wielkiej inwestycji realizacji projektu wizualnego naszego muzeum powiem, że oczywiście wymaga to dość sporych kosztów. Nie mając w tej chwili wsparcia władz wyższych, czyli państwowych, ministerialnych, nie możemy podjąć się realizacji tego projektu, aczkolwiek możemy zrobić to, co jesteśmy w stanie wykonać we własnym zakresie z pomocą dobrych ludzi, którym leży na sercu godne upamiętnienie tego miejsca. I takie drobne prace na terenie samego budynku prowadzimy. Mają one przede wszystkim poprawić estetykę pozostawionego przez byłych więźniów budynku. Staramy się poprawić elewacje, zrobić drobne naprawy w środku budynku oraz zdrapywanie lamperii zewnętrznych. Wszystko to ma przygotować budynek pod realizację przyszłego projektu.

Mamy w planach w tym lub w przyszłym roku ruszyć z niektórymi pracami przy wsparciu kilku inwestorów i tym samym spowodować, żeby przyszłym zwiedzającym został udostępniony choć sam budynek. Muzeum nie będzie miało na razie wystaw, aczkolwiek myślę, że sam areszt byłby dla zwiedzających istotnym miejscem do zobaczenia. Planujemy, żeby przygotować chociaż jedno-dwa miejsca takie, gdzie moglibyśmy przedstawić choćby samą wizualizację przyszłego założenia, i nad tym w tej chwili pracujemy.

 

Chodzi przecież o symbol przypominający nie tylko o poległych w tej nierównej walce, ale przede wszystkim o inwestycję w przyszłość, danie młodemu pokoleniu Polaków pewnego wzorca postaw obywatelskich, który uosabiali ci powstańcy antykomunistyczni. Jak zamierzają Państwo pielęgnować pamięć o żołnierzach niezłomnych?

- Chciałbym nawiązać do historii muzeum Armii Krajowej w Krakowie – poniekąd wspaniałego muzeum, ale trzeba też pamiętać, że powstawało ono około dwudziestu lat. Także wszyscy, którzy może są troszkę rozczarowani, że u nas tak wszystko wolno trwa, myślę, że muszą wykazać cierpliwość, bo to wymaga czasu, oczywiście pieniążków, ale przede wszystkim cierpliwości. Muzeum to oczywiście nie tylko sam budynek, nie tylko same ściany. Jak wiadomo, muzeum, żeby funkcjonować w przyszłości, potrzebuje przede wszystkim duszy, a tą duszą są niewątpliwie pamiątki, relacje, które cały czas usilnie staramy się zbierać. Staramy się jeździć do osób, które mogą podzielić się z nami wspomnieniami i pamiątkami, nie przekazując jeszcze w tej chwili szeregu być może jedynych cennych rzeczy, które zostały po ojcach, braciach czy synach. Nie chcemy im tego zabierać, ale ważne jest choćby tylko przekazanie informacji , że w czyichś rękach znajduje się jakiś ciekawy eksponat, zdjęcie, który byśmy mogli w przyszłości w jakiś sposób wykorzystać do naszych wystaw. Jak wiadomo, muzeum takich eksponatów potrzebuje bardzo dużo, żeby czasami zrobić nawet drobną wystawę. Zatem trzeba zebrać bogaty materiał i przede wszystkim nad tym pracujemy. Udało nam się niedawno zarejestrować w sądzie Fundację Muzeum Żołnierzy Wyklętych, dzięki której będziemy mogli zbierać pieniądze na rzecz powstającego Muzeum.

 

Wychodzą Państwo również poza ramy tradycyjnie rozumianego muzeum…

- Jeżeli chodzi o nasze dotychczasowe działania to oprócz zbierania dokumentów, materiałów, pamiątek działamy też na innym polu. Staramy się prowadzić działalność edukacyjną poprzez organizowanie wystaw nie na terenie jeszcze samego muzeum, ale w naszym mieście. Kilka takich wystaw już się odbyło w Ostrołęce, czy to w szkołach, czy też przy Pomniku Żołnierzy Wyklętych. Staramy się mieszkańcom pokazywać i przypominać historię tamtych lat – walk ludzi niezłomnych. Przedstawiać im te postaci i przede wszystkim udowodnić, że należy im się godna pamięć i należy im się miejsce jak właśnie muzeum, w którym byśmy mogli prezentować ich historię.

 

Najprawdopodobniej udało się Państwu odnaleźć grób żołnierzy niezłomnych, co niebawem mają potwierdzić dalsze badania...

– Jednak wszelkie relacje świadków na to wskazują już teraz, że jest to ich grób. Razem z Fundacją Niezłomni zamierzamy dokonać ekshumacji, załatwiamy w tej chwili wszelkie formalności związane z możliwością przeprowadzenia tek ekshumacji. Jest to niedaleko od Ostrołęki, dosłownie kilka kilometrów. Chciałbym przy tej okazji zaapelować do wszystkich mieszkańców nie tylko powiatu ostrołęckiego, ale mieszkańców okolicznych powiatów przynależnych do ostrołęckiego, jak również tych, którzy stąd pochodzą, a w tej chwili są rozrzuceni po całym kraju, o zgłaszanie swojego kodu DNA do bazy genetyki. W razie identyfikacji i porównania materiału, jeśli występuje jakaś zbieżność, wówczas trwa dokładniejsza analiza. Apelujemy przede wszystkim do mieszkańców, bo być może uda nam się przywrócić komuś bliskich. Wprawdzie być może jest to tylko kilka osób, bo tak wynika ze wstępnych badań, ale mamy nadzieję, że dokładniejsze analizy powiedzą nam więcej, że nie jest to przede wszystkim ostatni znaleziony grób, a to nam tylko pomoże znaleźć kolejne miejsca pochówku, kolejne miejsca spoczynku w bezimiennych mogiłach naszych bohaterów.

 

Ostrołęka będzie świadkiem dużego wydarzenia – spotkania z przedstawicielami tzw. Dywizji Nastolatków, czyli członkami organizacji młodzieżowych z lat 1944-1956, którzy podjęli walkę z nowym okupantem.

– Próbujemy oczywiście jako Muzeum Żołnierzy Wyklętych działać w tych sferach, w których mamy jakiekolwiek tylko możliwości. Kolejnym efektem naszych działań jest XXIV Zlot Związku Młodocianych Więźniów Politycznych lat 1944-1956 „Jaworzniacy”. Zlot odbędzie się w dniach 9-10 września tego roku. Głównym punktem tego zlotu jest właśnie Ostrołęka, gdzie 9 września w bogatym programie będzie prezentowane nasze miasto. Na ścianie naszego Muzeum Żołnierzy Wyklętych zostanie odsłonięta pamiątkowa tablica ufundowana przez „Jaworzniaków” – związek, który głęboko wspiera naszą inicjatywę, jest cały czas z nami. Z tej okazji będzie możliwe zwiedzanie najważniejszych punktów historycznych miasta, będzie uroczysta Msza św., a przy pomniku Żołnierzy Wyklętych na skwerze imienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego zostanie odsłonięta wystawa zorganizowana przez Związek „Jaworzniacy”.

 

Środowisko walczących o pamięć Niezłomnych wspiera się nawzajem w skali ogólnopolskiej. Stowarzyszenie Historii Ziemi Ostrołęckiej im. Kpt. Aleksandra Bednarczyka „Adama”, którego jest Pan prezesem, prowadzi także multimedialne akcje.

– Tak. Pragnę wspomnieć, że całkiem niedawno również z naszym udziałem w Gąsewie dokonano odnowienia pomnika Żołnierzy Wyklętych 23 partyzantów, których miejsca pochówku nie są znane. Była to bardzo duża uroczystość – wzięło w niej udział około 600 mieszkańców okolicznych wiosek. Ponadto stowarzyszenie wieszało na mieście billboardy wskazujące miejsca, gdzie katowano Polaków, i pokazujące zdjęcia ostrołęckich oprawców. Akcja finansowana była tylko i wyłącznie przez stowarzyszenie. Mieliśmy sygnały z całej Polski, że ta akcja była widoczna i inspirowała innych do działania. Jako stowarzyszenie zauważyliśmy już w niektórych miejscach efekty naszych działań, bo nasze projekty były wykorzystywane nawet za granicą. Na Muzeum też powiesiliśmy jeden billboard upamiętniający z kolei okrągłą rocznicę Powstania Warszawskiego. Osoby, które chciałyby z nami współpracować w akcjach informacyjnych, zapraszam do pisania na e-mail: biuro@muzeumzolnierzywykletych.pl.

 

Dziękuję za rozmowę.

Agnieszka Paprocka-Waszkiewicz

NaszDziennik.pl