logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Prawa rodziców do edukacji

Poniedziałek, 15 września 2014 (21:14)

Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców zgłosiło dzisiaj do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty „Rodzice chcą mieć wybór”, pod którym podpisało się 13,5 tys. osób.

Przygotowana inicjatywa obywatelska zakłada, że to rodzice będą decydować o tym, czy ich dziecko rozpocznie edukację szkolną jako sześcio- czy siedmiolatek. Autorzy domagają się także, aby edukacja przedszkolna była prawem dziecka i obowiązkiem państwa, a nie odwrotnie. Pomysłodawcy projektu chcą, by rodzice mieli realny wpływ na program nauczania, a podręczniki szkolne były wybierane przez rodziców i nauczycieli, a nie przez rząd. Jednym z postulatów jest również przywrócenie zajęć dodatkowych w przedszkolach oraz podniesienie standardów w kwestii m.in. transportu do szkoły.

– Najważniejszą ideą przyświecającą naszemu projektowi jest odzyskanie wpływu rodziców na edukację. Chcemy mieć możliwość decydowania o tym, kiedy, jak i czego uczone są nasze dzieci. Jako rodzice nie chcemy być traktowani w szkole jak petenci, ale jak partnerzy, którzy mają istotne znaczenie w proces kształtowania i wychowania dzieci – powiedziała w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Karolina Elbanowska, prezes Fundacji Rzecznik Praw Rodziców oraz inicjatorka akcji „Ratuj Maluchy”.

Stowarzyszenie musi w ciągu trzech miesięcy zebrać 100 tys. podpisów obywateli popierających inicjatywę zmiany ustawy o systemie oświaty, aby projekt mógł zostać wniesiony pod obrady Sejmu.

– Myślę, że nie będzie to trudne zadanie, ponieważ ludzie chętnie włączają się w naszą akcję. Na szczęście zaangażowanie rodziców w obronę edukacji ich dzieci jest bardzo duże. Mamy mniej więcej 170 koordynatorów zbierających podpisy w całym kraju. Z samego Dziękczynienia w Rodzinie, które odbyło się na początku września w Toruniu, otrzymaliśmy tysiąc podpisów – mówi Karolina Elbanowska.

Nie jest to pierwsza inicjatywa obywatelska przygotowana przez to stowarzyszenie. W 2011 r. zebrało ono prawie 350 tys. podpisów pod obywatelskim projektem, który zakładał m.in. odstąpienie od wprowadzenia obowiązku szkolnego dla sześciolatków. Niestety został odrzucony. Podobny los spotkał obywatelski wniosek o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum edukacyjnego.

– Partia rządząca chciała zdusić w nas ducha obywatelskiego i zniechęcić nas do uzyskania jakiegokolwiek wpływu na edukację naszych dzieci. Odrzucając wniosek o referendum, władza podkreśliła w sposób autorytarny, że to nie my będziemy kształtować polskie szkolnictwo, ale ona zrobi to za nas. Jednak zaangażowanie rodziców w zbieranie podpisów pod projektem pokazuje, że jako grupa społeczna nie pozwoliliśmy sobie odebrać nadziei na zmiany i chęci walki. Przyszłość naszych dzieci jest dla nas priorytetem i dlatego nie zamierzamy się poddać – dodaje Karolina Elbanowska.

Magdalena Pachorek

NaszDziennik.pl