logo

Minister Brudziński o zatrzymaniu byłego funkcjonariusza ABW

Sobota, 12 stycznia 2019 (13:55)

Szef MSWiA Joachim Brudziński ocenił, że państwo i ABW zadziałały perfekcyjnie, zatrzymując w piątek pod zarzutem szpiegostwa obywateli Polski i Chin. W jego ocenie Polska, jako ważne państwo w UE i NATO, musi się liczyć z tym, że będzie inwigilowana.

Mówiąc o sprawie piątkowego zatrzymania Polaka i Chińczyka pod zarzutem szpiegostwa, Brudziński ocenił, że zatrzymany były funkcjonariusz ABW dysponował odpowiednimi certyfikatami dopuszczającymi go do „różnego rodzaju tajemnic” państwowych. „Dysponował imponującą wiedzą, kompetencjami z zakresu cyberbezpieczeństwa, ale wszystkie dokumenty dopuszczające go do najtajniejszych dokumentów zostały wydane przez poprzedników” – poinformował.

Jak dodał, ważne w tej sprawie jest to, że funkcjonariusz ten został zatrzymany przez funkcjonariuszy podlegających ministrowi koordynatorowi służb specjalnych Mariuszowi Kamińskiemu i szefowi ABW Piotrowi Pogonowskiemu. „Państwo potrafi tutaj zadziałać” – podkreślił.

W jego ocenie Polska, jako ważne państwo w NATO i UE, musi się liczyć z tym, że będzie poddawana inwigilacji przez obce wywiady i akcjom czy działaniom wymierzonym w nasze bezpieczeństwo. „W tym wypadku można powiedzieć tylko tyle: perfekcyjnie zadziałała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Funkcjonariusz, który wywodzi się z jej szeregów, został zatrzymany. (...) O konsekwencjach jego działalności, tak samo jego partnera, w tym wypadku obywatela Chin, będzie rozstrzygał sąd” – wyjaśnił Brudziński.

Na pytanie, czy polski rząd powinien wykluczyć z naszego rynku firmę Huawei, Brudziński odpowiedział: „Coraz częściej tego typu argumenty padają. Nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach”. Nawiązał przy tym do Kanady, a także państw NATO, które zgłaszały zastrzeżenia wobec tej firmy. „W tej sprawie najrozsądniejsze byłoby wspólne stanowisko państw UE i NATO” – ocenił.

W piątek polskie władze poinformowały o zatrzymaniu przez ABW pod zarzutem szpiegostwa Weijinga W., jednego z dyrektorów polskiego oddziału Huawei, i Piotra D., byłego oficera ABW, który ostatnio pracował w firmie Orange. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla obu zatrzymanych. Obaj są podejrzewani o szpiegostwo na szkodę Polski. Grozi im za to od roku do 10 lat więzienia. Firma Huawei wydała oświadczenie w sprawie postępowania ABW, ale nie komentuje jej działań. Zapewniła, że przestrzega praw i przepisów krajów, w których działa.

 

 

JG, PAP