logo

Firma Eskimos uregulowała należności wobec rolników

Piątek, 17 maja 2019 (19:29)

W czwartek firma Eskimos zakończyła wypłatę należności za skupione jabłka dla wszystkich rolników – poinformował w piątek minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

– Wczoraj firma Eskimos zakończyła wypłatę należności za skupione jabłka dla wszystkich rolników – powiedział minister na konferencji prasowej.

Ardanowski przypomniał, że na spotkaniu z rolnikami w Kadzidle zobowiązał się, że w ciągu sześciu tygodni należności wobec rolników zostaną uregulowane. – Staram się słowa dotrzymywać i to zostało zrealizowane – zaznaczył.

Szef resortu rolnictwa ocenił, że interwencyjny skup jabłek przez firmę Eskimos był skomplikowanym procesem. Wskazał, że taka pomoc była konieczna po bardzo wysokich zeszłorocznych zbiorach jabłek. Z powodu nadpodaży jabłek ich cena w skupie znacznie spadła.

Minister zaznaczył, że działania resortu w celu podniesienia cen jabłek przemysłowych były skuteczne, a pomoc firmy Eskimos była „nieoceniona”. Ardanowski przyznał, że płatności dla rolników się opóźniały. Ocenił, że wiązało się to ze zmową firm, którym zależało, by ceny nie poszły w górę. – Takiej zmowy, żeby ten skup, ta pomoc nie wyszła, ja jeszcze w rolnictwie nie spotkałem. Zarówno dominująca na rynku jedna z firm niemieckich, jak również współpracujące z nią podmioty polskie robiły wszystko, żeby ta stabilizacja rynku i podniesienie cen dla rolników nie miały miejsca – zaznaczył.

Ardanowski zaapelował na konferencji do części rolników, którzy otrzymali pieniądze od Eskimosa (ok. 4 mln zł) i nie dostarczyli zakontraktowanych jabłek, by dotrzymali umów jak najszybciej.

Przypomniał, że na stronie resortu od kilku tygodni zamieszczona jest informacja na temat rekomendowanych cen dla owoców przeznaczonych dla przemysłu. – Przygotowana jest też ustawa, która jest w procesie legislacyjnym, która daje UOKiK nowe dodatkowe zadanie i uprawnienie, żeby te podmioty, które nie będą chciały skupować od rolników [owoców – PAP] w tym zalecanym, rekomendowanym paśmie cenowym, były kontrolowane, czy nie wykorzystują dominującej przewagi [na rynku – PAP]” – poinformował.

Minister na konferencji odniósł się również do osób, które krytykowały go za problemy pojawiające się w sadownictwie. Wymienił tu posła PSL Mirosława Maliszewskiego (przewodniczącego jednej z organizacji zrzeszającej sadowników). – A co ta organizacja przez lata uczyniła, żeby taka sytuacja jak w zeszłym roku nie miała miejsca, żeby przeciwdziałać zmowom. Najpierw trzeba się uderzyć w piersi, a potem atakować innych – podsumował.

Giełdowa spółka Eskimos miała skupić 500 tys. ton jabłek po cenie 0,25 zł/kg. Skup ruszył pod koniec października ub.r., napotykając problemy organizacyjne. Firmy, które początkowo zadeklarowały przerób jabłek na koncentrat, wycofały się. Na realizację zadania Eskimos miał dostać państwowe gwarancje w wysokości 100 mln zł pod kredyt z Banku Ochrony Środowiska.

RP, PAP

Aktualizacja 17 maja 2019 (21:48)