logo

Bez jednomyślności

Piątek, 18 października 2019 (21:27)

Brak zgody UE na otwarcie negocjacji akcesyjnych z Albanią i Macedonią Północną to kryzys w pojmowaniu europejskości – ocenił premier Mateusz Morawiecki w piątek po szczycie UE w Brukseli. Wyraził nadzieję, że UE uda się wyjść z obecnego impasu.

Ani w czwartek, ani w piątek na szczycie unijnym nie udało się osiągnąć jednomyślności w sprawie udzielenia zgody na otwarcie negocjacji akcesyjnych z Albanią i Macedonią Północną, mimo że większość państw była za.

– To pokazuje słabość europejskości niektórych państw, zwłaszcza Europy Zachodniej, bo kilka najbogatszych państw wstrzymuje te negocjacje, do których zresztą UE się zobowiązała – powiedział szef polskiego rządu.

Według nieoficjalnych informacji, jakie docierały do dziennikarzy w trakcie szczytu, Francja była jedynym krajem blokującym decyzję o otwarciu rozmów akcesyjnych zarówno dla Albanii, jak i cieszącej się większym poparciem i lepiej ocenianej Macedonii Północnej. Dania i Holandia, które były zdecydowanie niechętne w przypadku Albanii, były gotowe zgodzić się na zielone światło dla Macedonii Północnej. – Jesteśmy w martwym punkcie i możemy liczyć tylko na to, że w rozmowach kuluarowych i poprzez naszą dyplomację będziemy w stanie przyczynić się do tego, żeby przed szczytem Rady Europejskiej w Chorwacji w maju przyszłego roku doszło do podjęcia odpowiedniej decyzji – podkreślił Mateusz Morawiecki.

AB, PAP