logo

Europosłowie: Słów Putina o przyczynach II wojny światowej nie można ignorować

Wtorek, 14 stycznia 2020 (19:37)

Zniekształcanie przez prezydenta Rosji Władimira Putina historii i przerzucanie odpowiedzialności za rozpętanie II wojny światowej na Polskę nie może być ignorowane - mówili eurodeputowani w przeddzień debaty na ten temat w Strasburgu.

W środę na wniosek Europejskiej Partii Ludowej, do której należy PO i PSL, eurodeputowani będą debatować o przeinaczaniu historii europejskiej i pamięci o II wojnie światowej w związku ze słowami, jakie padły w ostatnim czasie z ust prezydenta Rosji.

Dziś stoimy razem z Polską, by bronić prawdziwej historii Europy i prawdziwej historii II wojny światowej. Jesteśmy razem z Polską przeciwko tej bezprecedensowej propagandzie" - mówił na konferencji prasowej w Strasburgu były premier Litwy, obecnie europoseł EPL Andrius Kubilius.

Jak zaznaczył, wciąż nie ma odpowiedzi na pytanie, dlaczego Putin zdecydował się na takie wypowiedzi. Według Kubiliusa, być może chodzi o kwestie dziedzictwa jego rządów w Rosji i tego, że lokator Kremla nie ma wielkich sukcesów po 20 latach u władzy.

„Nie ma akceptacji dla zniekształcania faktów historycznych (...). Musimy reagować, bo za tymi słowami może być inna agresja, inwazja i autorytaryzm jako polityczne instrumenty” – powiedział szef delegacji PO – PSL w PE Andrzej Halicki.

Wtórował mu niemiecki eurodeputowany Michael Gahler, który mówił, że jest oburzające, iż oskarża się Polskę o prowokowanie agresji. „Mogę jeszcze raz powtórzyć, co zawsze mówiliśmy, że przestępcza energia została zapoczątkowana w Niemczech, a znalazła sprzymierzeńca w Związku Radzieckim” – podkreślał polityk.

W grudniu prezydent Putin, krytykując wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą rozpętania II wojny światowej, ocenił, że jej przyczyną nie był pakt Ribbentrop – Mołotow, a pakt monachijski z 1938 roku. Podkreślił też wykorzystanie przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych dotyczących Zaolzia. Przekonywał również, że we wrześniu 1939 roku Armia Czerwona w Brześciu nie walczyła z Polakami i w tym kontekście „niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał”.

RP, PAP

Aktualizacja 14 stycznia 2020 (20:19)