logo

Branża: Bariery w sektorze owocowo-warzywnym

Sobota, 23 maja 2020 (10:05)

Wielu sadowników uważa, że ich działalność jest nieopłacalna. Za największe problemy sadownicy uznali niskie ceny skupu owoców, rosnące koszty pracy oraz zagraniczne embarga – poinformowało stowarzyszenie Unia Owocowa.

Z badania opublikowanego w raporcie Unii Owocowej „Trendy na polskim rynku sadowniczym”, przeprowadzonego na przedstawicielach grup producenckich, wynika, że wielu sadowników uważa, że ich działalność jest nieopłacalna. Tylko 8 proc. badanych wskazuje, że warto pozostawać sadownikiem, a 32 proc. badanych nie wie, jaką decyzję należy podjąć.

Według sadowników, największym problemem są niskie ceny skupu owoców, rosnące koszty pracy oraz zagraniczne embarga. Członkowie grup producenckich obawiają się też zmian klimatycznych, chorób roślin i suszy. W ocenie producentów, kłopotem jest również rosnąca konkurencja. W badaniu, wykonanym jeszcze przed epidemią koronawirusa, zwracano też uwagę na brak sezonowych pracowników.

Z raportu wynika, że nadal są popełniane błędy w kalkulowaniu kosztów, które prowadzą do bankructwa producentów, grup producenckich i firm prywatnych. Przede wszystkim nie są uwzględniane koszty amortyzacji (zużycia np. maszyn) w cenach sprzedaży. Inne błędy – to m.in. nieprawidłowe liczenie kosztów pracy czy nieuwzględnianie kosztów chłodnictwa i przechowalnictwa.

Jak wskazuje Unia Owocowa, największe komplikacje eksportu polskich owoców i warzyw są związane z rosyjskim embargiem, które nadal jest odczuwalne. Aktualnie sektor mierzy się z pozyskiwaniem nowych rynków zbytu. Proces ich otwierania jest jednak kosztowny, długotrwały oraz wymaga dostosowania się do restrykcji i konkretnych wymogów jakościowych danego kraju oraz odmiennych preferencji odmianowych.

Z raportu tej organizacji wynika, że w Polsce jest obserwowany nadal niski stopień zorganizowania producentów owoców i warzyw w organizacjach i stowarzyszeniach – obecnie tylko ok. 20 proc. produkcji jest wprowadzane za pośrednictwem organizacji. Polska jest największym producentem jabłek w UE, charakteryzującym się bardzo dużym rozdrobnieniem, podczas gdy Włochy, drugi co do wielkości producent jabłek, ma silnie skoncentrowane organizacje producenckie. Cztery największe organizacje producenckie z Trento Alto Adige reprezentują obecnie ponad 65 proc. włoskiej produkcji.

JG, PAP

Aktualizacja 23 maja 2020 (13:14)