logo

Premier: Uniknijmy paraliżu

Wtorek, 30 czerwca 2020 (18:11)

Jeżeli nie pójdziemy do głosowania 12 lipca i nie zagłosujemy na prezydenta Andrzeja Dudę, to wszystko może upaść – mówił  w Janowie Lubelskim premier Mateusz Morawiecki. Idźmy i zagłosujmy – nie za kłótnią, nie za wojną na górze, uniknijmy paraliżu – przekonywał.

Szef rządu podczas spotkania z samorządowcami w Janowie Lubelskim zwrócił uwagę, że w tym powiecie frekwencja podczas pierwszej tury wyborów prezydenckich była największa. – Gratuluję tej mobilizacji. Taka mobilizacja jest nam potrzebna, bo człowiek do dobrego szybko się przyzwyczaja – mówił premier.

Przekonywał, że w czasach prezydentury Andrzeja Duda i rządów PiS udało się zreformować Polskę tak, „żeby zdanie Polaków było najważniejsze”. – To wszystko jednak nie musi trwać. Jeżeli nie pójdziemy do głosowania 12 lipca, nie zagłosujemy na pana prezydenta, to wszystko może być odkręcone, wszystko może upaść – stwierdził Morawiecki.

Jak mówił, Rafał Trzaskowski to „krew z krwi, kość z kości Platformy Obywatelskiej”. – Odpowiada za podnoszenie podatków, podnoszenie podatku VAT przedłużone w 2014 r. kiedy on był w rządzie, podniesione przez Platformę Obywatelską – wyliczał premier.

Przypomniał także o obniżeniu przez obecny rząd podatku PIT, z którego skorzystało 24 mln Polaków. – Wiecie, co powiedział pan Trzaskowski? Powiedział, że nie może być tak, że koszty złych reform ponosiły samorządy. Dla niego obniżenie podatku PIT dla wszystkich Polaków to były złe reformy – przypomniał premier.

– Drodzy wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, drodzy wyborcy pana (Szymona – PAP) Hołowni, pana (Władysława – PAP) Kosiniaka-Kamysza, pana (Krzysztofa – PAP) Bosaka. Pamiętajcie o tym – podkreślił.

JG, PAP

Aktualizacja 30 czerwca 2020 (20:54)