logo

USA: Burza tropikalna Izajasz – ponad milion osób bez prądu

Wtorek, 4 sierpnia 2020 (19:35)
Aktualizacja: 4 sierpnia 2020 (21:24)

Przechodząca dzisiaj nad wschodnim wybrzeżem USA burza tropikalna Izajasz pozbawiła dostępu do prądu ponad milion osób.

Front przeszedł przez Wirginię i Maryland i zmierza w kierunku Nowego Jorku. Lokalnie towarzyszą mu tornada.

Izajasz uderzył w ląd jako huragan wieczorem w poniedziałek w Karolinie Północnej. We wtorek rano jego siła osłabła do burzy tropikalnej, ale porywy wiatru wciąż przekraczają 100 km na godzinę. Na wschodnim wybrzeżu obfite opady deszczu spowodowały podtopienia. W Karolinie Północnej na skutek burzy zmarła co najmniej jedna osoba. W niektórych miejscach tworzyły się tornada i powalane były drzewa.

Zagrożenie dotyczące tornada obejmuje obecnie 30 mln ludzi – twierdzi meteorolog stacji CNN Brandon Miller. Dotyczy to głównie stanów Delaware, wschodniego Marylandu i wybrzeża Wirginii. Tornada wywoływane przez huragany i tropikalne burze są „generalnie mniejsze, słabsze i trwają krócej”, niż te, które spotyka się na amerykańskich równinach – uspakaja Miller.

Front szybko – z prędkością ok. 50 km na godzinę – przesuwa się na północ.

Na wschodnim wybrzeżu ponad milion osób nie ma jednak dostępu do prądu, głównie w Karolinie Północnej, Wirginii oraz New Jersey.

Dzisiaj po południu czasu miejscowego Izajasz dotrze do stanu Nowy Jork, gdzie też mogą powstawać tornada. Oczekuje się, że w mieście Nowy Jork wiać będzie najsilniej od 2012 roku. Wieczorem we wtorek burza – już osłabiona – ma przejść przez Boston.

Na telefony komórkowe w USA wysyłane są specjalne komunikaty o burzy. Władze apelują, by nie wychodzić z domu i nie bagatelizować zagrożenia, szczególnie tego związanego z tornadami.

AB, PAP