logo

Podkowa Leśna: Nauczyciele mają zwracać się do chłopca per Agnieszka

Środa, 7 kwietnia 2021 (22:02)
Aktualizacja: 8 kwietnia 2021 (09:09)

Dyrektor szkoły w Podkowie Leśnej doprowadziła do podjęcia przez Radę Pedagogiczną uchwały zobowiązującej nauczycieli, by zwracali się do 10-letniego ucznia, chłopca, per Agnieszka – informację taką podała na Twitterze sędzia Trybunału Konstytucyjnego, Krystyna Pawłowicz.

W reakcji na ten wpis w mediach społecznościowych rozgorzała dyskusja. Artur Tusiński, burmistrz Podkowy Leśnej napisał na Facebooku, że tweet sędzi TK Krystyny Pawłowicz jest „obrzydliwy”. Podkreślił przy tym, że uderza on w dobro dziecka, ale także w dobro szkoły i jej dyrektora.

„Ze względu na małą społeczność i dobro dziecka staraliśmy się uniknąć rozgłosu, niemniej jednak stało się, mamy już dyskusje w przestrzeni publicznej, także na lokalnych grupach” – zaznaczył. Zapewnił też, że zarówno władze szkoły, jak i miasta są i będą otwarte na potrzeby każdego ucznia, także uczniów transpłciowych. „Rolą dyrekcji i grona pedagogicznego w szkole jest stworzenie przyjaznego środowiska, wspierającego edukację i zdrowy rozwój dzieci” – podkreślił. „Obowiązkiem dorosłych jest ochrona dzieci, o czym zdaje się zapomina Pawłowicz i osoba, która wyniosła informację poza szkołę” – dodał.

Jego słowa zacytował na Twitterze rzecznik Platformy Obywatelskiej, Jan Grabiec. „Próba zaszczucia dziecka to chyba jedno z najobrzydliwszych zachowań, jakie można sobie wyobrazić w życiu publicznym” – podkreślił. „Brawo dla burmistrza Artura Tusińskiego za stanowcze stanięcie po stronie dziecka, które krzywdzi funkcjonariuszka obecnej władzy” – dodał.

Burmistrz Podkowy Leśnej w rozmowie z PAP przyznał, że jego reakcja na tweet Pawłowicz jest „stonowana”, biorąc pod uwagę napędzającą się po tym wpisie spiralę hejtu i nienawiści. Zwrócił przy tym uwagę, że Podkowa Leśna jest małą społecznością, gdzie większość mieszkańców się zna. 

Zgodnie z relacją burmistrza, szkoła już godzinę po opublikowaniu wpisu Pawłowicz otrzymała z kuratorium telefon zapowiadający „narzuconą z góry” kontrolę, która została przeprowadzona następnego dnia w środę. Burmistrz podkreślił, że kontrola ta została przeprowadzana z uwagi na „nieprawdziwe informacje” podane przez Pawłowicz.

„Nieprawdziwe było chociażby to, że rada pedagogiczna podjęła uchwałę w tej sprawie czy też informacje o naciskach dyrekcji” – wyjaśnił dopytywany, co było niezgodne z prawdą we wpisie sędzi TK. Ponadto, jak dodał burmistrz, nieprawdziwe były także wiek dziecka oraz imię. „Ale to akurat bardzo dobrze się stało, bo trudniej tę osobę zidentyfikować” – zaznaczył.

Tusiński podkreślił także, że o historii dziecka wie mniej więcej od półtora roku. Od tego czasu dziecko uczy się w tej szkole. 

AB, PAP