logo

Komisja Zgromadzenia Parlamentarnego RE chce odrzucenia polskich kandydatów na sędziów

Środa, 14 kwietnia 2021 (18:07)
Aktualizacja: 14 kwietnia 2021 (20:24)

Komisja Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy zarekomendowała odrzucenie całej listy polskich kandydatów na sędziów w Europejskim Trybunale Praw Człowieka i wznowienie procedury – poinformowano oficjalnie na stronie tej instytucji.

Rzecznik SN Aleksander Stępkowski stwierdził, że nieprawdą jest, iż którakolwiek z polskich kandydatur została odrzucona.

Jako kandydatów na sędziów ETPC Polska zgłosiła: rzecznika Sądu Najwyższego Aleksandra Stępkowskiego, prof. UKSW Elżbietę Karską oraz ekspert Rady Europy Agnieszkę Szklanną.

O negatywnej ocenie kandydatów media informowały już wcześniej. W środę oficjalny komunikat wystosowało Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy. Wynika z niego, że komisja powołana do oceny kandydatów rekomenduje Zgromadzeniu Parlamentarnemu RE odrzucenie całej listy polskich kandydatów ze względu na to, że procedura wyboru kandydatów w kraju nie spełnia standardów wymaganych przez Zgromadzenie Parlamentarne oraz Komitet Ministrów Rady Europy. Komisja rekomenduje również rozpoczęcie od nowa całej procedury.

– Odrzucono listę ze względu na rzekome uchybienia proceduralne, jakie miały być ponoć popełnione przy jej sporządzaniu. Kandydaci nie zostali w ogóle wysłuchani, a zatem nie sposób twierdzić, że ich oceniano. No, chyba że uznamy, że standardem Rady Europy jest formułowanie negatywnej oceny bez zapewnienia możliwości wysłuchania ocenianych. Oczywiście można też spekulować, czy przypadkiem nie starano się nie dopuścić do przesłuchania, obawiając się, że wyjątkowo wysoki poziom kandydatów uniemożliwi podjęcie decyzji motywowanej względami pozamerytorycznymi. Ale to czyste spekulacje – wskazał sędzia Aleksander Stępkowski

Stępkowski był też dopytywany o negatywną ocenę polskiej procedury wyłaniania kandydatów na sędziów ETPC, do której zastrzeżenia zgłaszał m.in. RPO. – Szkoda, że nikt nie podnosił takich uwag w 2012 r., gdy procedura ta została przyjęta i pierwszy raz zastosowana. To zgodnie z nią wyłoniono 9 lat temu polskich kandydatów, spośród których jeden jest obecnie sędzią ETPC – podkreślił.

Jak mówił, „wówczas nikt nie zgłaszał najmniejszych zastrzeżeń”. – Mam zatem wrażenie, że to nie procedura była problemem, ale przeświadczenie większości członków komitetu, że stosowały ją „niesłuszne” osoby. Poprosiłem o wyjaśnienie przewodniczącego komitetu ds. oceny kandydatów Ullricha Volkera, jakich to konkretnie kryteriów nie spełniała procedura polska, i dostałem mgliste stwierdzenia o nadaniu w marcu 2013 r. przez Komitet Ministrów specyficznego znaczenia pojęciu uczciwości „fairness”, którego rzekomo ma nie spełniać przyjęta dwa miesiące wcześniej procedura polska – zaznaczył sędzia.

Przyznał przy tym, że odnalazł dokument Komitetu Ministrów Rady Europy. – Ale nie ma w nim śladu tego specyficznego rozumienia „fairness”. A poza tym niczego się dowiedzieć nie można, bo wszystko jest „confidential”. W efekcie kandydaci otrzymali informację o decyzji komitetu dziś, a prasa o tym pisała w piątek – stwierdził Stępkowski.

Europejski Trybunał Praw Człowieka jest organem Rady Europy – orzeka w sprawie skarg na naruszenie praw i wolności zawartych w Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz jej protokołach dodatkowych. ETPC składa się z 47 sędziów – po jednym z każdego państwa strony konwencji. Ich kadencja trwa dziewięć lat.

AB, PAP