logo

Policja: Spokojna majówka pod Tatrami

Wtorek, 4 maja 2021 (14:10)
Aktualizacja: 4 maja 2021 (14:18)

Długi majowy weekend minął pod Tatrami bardzo spokojnie. Przyjechało blisko 20 tys. turystów – oceniła policja. Przez trzy dni funkcjonariusze przeprowadzili 208 interwencji i wylegitymowali 826 osób.

Wielu majówkowiczów to tzw. turyści jednodniowi, którzy korzystając z dobrej pogody, przyjechali podziwiać tatrzańskie widoki i polany krokusów.

– Dla policjantów majówka oznaczała zwiększoną liczbę interwencji, które musieliśmy podjąć, zwłaszcza wieczorami, kiedy kilka tysięcy osób spacerowało po Krupówkach. Niektórzy z nich, przesadzając z ilością wypitego alkoholu, stwarzało realne zagrożenie dla innych – powiedział rzecznik zakopiańskiej policji Roman Wieczorek.

Część turystów bagatelizowała obowiązek noszenia maseczki. Choć taki nakaz nie obowiązuje np. na górskich szlakach, to chodząc po ulicach Zakopanego, trzeba mieć założoną maseczkę. Za brak maseczek ukarano blisko 200 osób, wiele z tych spraw będzie miało swój dalszy finał w sądzie w sprawach o wykroczenia.

Podczas majówki prowadzono także kontrole obiektów gastronomicznych i hotelowych w powiecie tatrzańskim. Działania prowadziła Inspekcja Sanitarna, a także policjanci, strażacy i Krajowa Administracja Skarbowa. Skontrolowano 176 takich obiektów. W 6 przypadkach zostały ujawnione nieprawidłowości. Były to głównie restauracje.

– Działające restauracje, w których zostaliśmy po kilkadziesiąt osób spożywających posiłki w zamkniętych pomieszczeniach, w naszej ocenie stwarzały niebezpieczeństwo dla zdrowia wielu osób. Stąd też nasza decyzja o powiadomieniu prokuratury – wyjaśnił rzecznik.

Nieprawidłowości stwierdzono w pensjonacie w jednej z miejscowości koło Zakopanego. Kontrolujący obiekt funkcjonariusze stwierdzili, że przebywa tam 18 osób w pięciu różnych pokojach. Właściciel obiektu podczas kontroli przedstawił umowy na rzekomy wynajem długoterminowy. Sprawa będzie dalej badana.

W sobotni wieczór policja interweniowała na zakopiańskich Krupówkach, gdzie kilkadziesiąt osób tańczyło w rytm puszczanej muzyki. Po interwencji uczestnicy spontanicznych tańców rozeszli się.

APW, PAP