logo

Kraków: Lekarze chcą odejść ze szpitala dziecięcego w Prokocimiu

Czwartek, 14 października 2021 (18:11)
Aktualizacja: Czwartek, 14 października 2021 (21:17)

Kolejni lekarze Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu przygotowali wypowiedzenia, które na razie złożyli na ręce przewodniczącej związku zawodowego w placówce. Oznacza to, że łącznie ze szpitala chce odejść 54 specjalistów.

– 28 lekarzy złożyło wypowiedzenia na ręce męża zaufania [w szpitalu jest to przewodnicząca OZZL w placówce dr Agata Hałabuda – PAP]. Wypowiedzeń tych jeszcze jednak nie złożono do dyrekcji ani do kadr, zatem nie mówimy o oficjalnych wypowiedzeniach – powiedziała rzeczniczka szpitala Katarzyna Pokorna-Hryniszyn.

Przygotowane wypowiedzenia oznaczają, że łącznie z pracy w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie chce odejść 54 specjalistów. Wcześniej, 30 września, wymówienia na ręce dyrekcji złożyło 26 lekarzy, co oznacza w kolejnych miesiącach paraliż oddziałów: nefrologii i nadciśnienia tętniczego; pulmonologii, alergologii i dermatologii; pediatrii, reumatologii i chorób środowiskowych; a także poradni alergologicznej, dermatologicznej i pulmonologicznej.

Zgodnie z informacjami Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy część oddziałów będzie sparaliżowana nie od 1 stycznia – jak się spodziewano, biorąc pod uwagę trzymiesięczny okres wypowiedzenia – ale od 1 listopada. Wynika to z tego, że wielu lekarzy ma zaległe urlopy i planuje je odebrać przed upływem wypowiedzeń.

Lekarze domagają się podwyżek, są niezadowoleni z warunków pracy i nadmiaru obowiązków.

Dług dziecięcego szpitala w Prokocimiu wynosi 40 mln zł. Ministerstwo Zdrowia analizuje sytuację w placówce i pozostaje w stałym kontakcie z jej dyrekcją. Łączna kwota umów Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego z NFZ wynosi 309,4 mln zł. Poza tym szpital w ramach świadczeń związanych z leczeniem COVID-19 otrzymał 8 mln zł.

W ostatnich tygodniach małopolskie szpitale z oddziałami pediatrycznymi obserwują wzrost liczby małych pacjentów. Lekarze mówią, że dzieci są hospitalizowane nie tyle z powodu covidu, co z powodu innych infekcji sezonowych.

 

AB, PAP