logo
logo
zdjecie

Zdjęcie: Gleb Garanich/ Reuters

Nie zrobili sobie krzywdy

Beznadziejny mecz Francji z Danią
Wtorek, 26 czerwca 2018 (21:54)

Francja i Dania awansowały do 1/8 finału mistrzostw świata z grupy C. Ich dzisiejsze starcie zakończyło się remisem 0:0, pierwszym bezbramkowym na tym turnieju.

Był to nie tylko pierwszy mecz bez goli – także najgorszy, najnudniejszy, taki, który trzeba było odbębnić, zaliczyć, jednocześnie nie robiąc sobie żadnej krzywdy. Przed jego rozpoczęciem Francja była pewna awansu, Dania znajdowała się blisko, ale potrzebowała remisu, by mieć stuprocentową gwarancję. Trójkolorowi postanowili tym razem dać odpocząć kilku swym gwiazdom, stąd na murawie pojawili się ci, którzy do tej pory albo nie grywali, albo grywali rzadziej. Duńczycy… Cóż, być może wykazywali nieco większe chęci do biegania niż ich rywale, ale ich również specjalnie nie interesowało strzelanie bramek. Skupili się na tym, by nie popełnić błędu, by nie stracić jakiegoś przypadkowego gola. Stąd akcji, strzałów, sytuacji było w tym meczu tak niewiele, że kibice wynudzili się jak podczas żadnego innego spotkania tych mistrzostw. Nieco ożywienia w poczynania Francuzów wniósł po przerwie Nabil Fekir, który oddał nawet całkiem groźny strzał. Niecelny. Z kolei pod bramką Trójkolorowych gorąco zrobiło się raz, gdy Steve Mandanda „wypluł” piłkę po uderzeniu z dystansu Christiana Eriksena, lecz żaden z Duńczyków nie pokwapił się, by z tego prezentu skorzystać. 0:0 najlepiej oddawało to, co działo się na murawie, bo na niej nie działo się nic. Po 90 minutach zadowoleni byli wszyscy, bo Francuzi utrzymali pierwsze miejsce w grupie, a Duńczycy drugie.

Dania – Francja 0:0. Żółta kartka Mathias Jorgensen. Sędzia: Sandro Ricci (Brazylia). Widzów 78 011.

Dania: Kasper Schmeichel – Henrik Dalsgaard, Simon Kjaer, Andreas Christensen, Jens Stryger Larsen – Thomas Delaney (90+2. Lukas Lerager), Mathias Jorgensen, Christian Eriksen – Pione Sisto (60. Viktor Fischer), Andreas Cornelius (75. Kasper Dolberg), Martin Braithwaite.

Francja: Steve Mandanda – Djibril Sidibé, Raphaël Varane, Presnel Kimpembe, Lucas Hernández (50. Benjamin Mendy) – Ousmane Dembélé (78. Kylian Mbappé), N'Golo Kanté, Steven Nzonzi, Thomas Lemar – Antoine Griezmann (68. Nabil Fekir), Olivier Giroud.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl