logo
logo

Zdjęcie: / Licencja: CC BY-SA 3.0/ Wikipedia

Niespodziewana porażka

Czwartek, 12 lutego 2015 (18:51)

Prowadzący w Konferencji Wschodniej ligi NBA koszykarze Atlanta Hawks niespodziewanie przegrali wczoraj na wyjeździe z Boston Celtics 88:89. Gospodarzom na 0,2 s przed końcem meczu zwycięstwo zapewnił Evan Turner.

Hawks rozpoczęli pojedynek od prowadzenia 9:0 i długo się wydawało, że odniosą planowe zwycięstwo. Dziewięciopunktową przewagę utrzymywali jeszcze cztery minuty przed zakończeniem spotkania.

Celtics mieli bardzo poważne problemy ze skutecznością, jednak w końcówce złapali właściwy rytm. Po rzucie Turnera po raz pierwszy objęli prowadzenie, ale za to w najważniejszym momencie.

Bostończycy wygrali, mimo iż trafili tylko 30 z 93 rzutów z gry (32,3 proc.). Poprzednio przy takiej niemocy strzeleckiej udało im się odnieść zwycięstwo prawie 50 lat temu.

Hawks mają 43 zwycięstwa i 11 porażek. Prowadzą w Konferencji Wschodniej; piąte miejsce zajmuje w niej drużyna Marcina Gortata – Washington Wizards (33-21). Wizards ulegli w Kanadzie Toronto Raptors 93:95. Polski środkowy zdobył dziewięć punktów.

Najlepsi w całej lidze są koszykarze Golden State Warriors (42-9). „Wojownicy” na wyjeździe pokonali Minnesota Timberwolves 94:91. Najlepszy w zwycięskiej drużynie był Stephen Curry, który uzyskał 25 pkt.

Walcząca o awans do fazy play-off ekipa Oklahoma City Thunder odniosła cenne zwycięstwo. U siebie pokonała Memphis Grizzlies 105:89 i ma już tylko o jedną wygraną mniej od zajmujących ósme miejsce w Konferencji Zachodniej Phoenix Suns (29-25).

Gospodarzy do triumfu poprowadził duet Kevin Durant i Russell Westbrook, zdobyli odpowiednio 26 i 24 pkt. Westbrook miał także po dziewięć zbiórek i asyst.

Brak kontuzjowanego Blake'a Griffina na razie nie ma większego wpływu na wyniki Los Angeles Clippers. Koszykarze z „Miasta Aniołów” wygrali drugi mecz z rzędu. Tym razem u siebie pokonali Houston Rockets 110:95.

W ofensywie grę Clippers napędzali DeAndre Jordan – 24 pkt i 20 zbiórek oraz J.J. Reddick i Jamal Crawford – po 20 pkt. Nie mniej istotna była jednak gra w obronie. Gospodarzom udało się powstrzymać Jamesa Hardena. Gwiazdor „Rakiet”, który średnio notuje 27,4 pkt i jest najlepszym strzelcem rozgrywek, tym razem uzyskał tylko dziewięć punktów.

MPA, PAP

NaszDziennik.pl