logo
logo

Zdjęcie: Keith Allison/ Licencja: CC BY-SA 2.0/ Flickr

Łatwe zwycięstwo Wizards

Piątek, 13 marca 2015 (14:06)

Marcin Gortat zdobył 22 punkty i miał 9 zbiórek, a jego Washington Wizards w meczu koszykarskiej ligi NBA łatwo pokonali u siebie Memphis Grizzlies 107:87. Polak był najlepszym strzelcem spotkania.

Wizards wygrali drugie spotkanie z rzędu, co ostatnio zdarzyło im się ponad miesiąc temu (9 lutego). Dla „Niedźwiedzi”, obecnie trzeciego zespołu ligi, była to druga, kolejna porażka.

Gortat przebywał na parkiecie 40 minut, trafił 10 z 16 rzutów z gry i 2 z 4 wolnych, zebrał 7 piłek w obronie i 2 w ataku, miał także 2 asysty, 3 przechwyty (wyrównany rekord sezonu), 3 bloki i 2 faule. Raz sam został zastopowany. Polak był liderem zespołu pod względem czasu gry, liczby punktów, zbiórek, przechwytów i bloków. Dwucyfrową zdobycz punktową dla Wizards uzyskali także John Wall – 21, 7 zbiórek i 6 asyst, Paul Pierce – 17 i Drew Gooden – 13. Najwięcej dla gości zdobyli debiutanci Jamychal Green i Jarnell Stokes – po 13 oraz grecki środkowy Kosta Koufos – 10.

Trener Grizzlies Dave Joerger, jakby godząc się z porażką, postanowił, że tego dnia odpoczywać będą na ławce najlepsi strzelcy zespołu: Hiszpan Marc Gasol i Zach Randolph oraz czołowy obrońca ligi Tony Allen. W dodatku z powodu urazu nie mógł wystąpić rozgrywający Mike Conley.

W ekipie Wizards ze względów osobistych zabrakło brazylijskiego skrzydłowego Nene, a kontuzja wyeliminowała Garretta Temple’a.

Goście tylko w pierwszej kwarcie, którą wygrali 33:26, trafiając 59 procent rzutów, sprawiali kłopoty graczom trenera Randy’ego Wittmana.

W drugiej odsłonie gospodarze wzmocnili obronę i po odebraniu piłki rywalom, którzy w całym meczu popełnili aż 23 straty, szybko kontratakowali. Tę część meczu wygrali 34:14, a po przerwie jeszcze powiększyli przewagę.

Po akcji dobrze dysponowanego w ataku Gortata (z wyjątkiem rzutów z półdystansu) i jego punktach zdobytych z powietrza z podania Ramona Sessionsa w końcówce trzeciej kwarty uzyskali najwyższe prowadzenie (89:62) i do końca meczu kontrolowali wynik.

Gortat miał już w tym momencie dziewięć zbiórek. Grał dłużej niż zwykle, po usunięciu z boiska za niesportowy faul jego zmiennika Francuza Kevina Seraphina, ale w ostatniej kwarcie nie dołożył kolejnej, co dałoby mu 20. w sezonie double-double. Oznacza to, że w tych rozgrywkach już nie poprawi osiągnięcia z poprzednich, kiedy zanotował 37 spotkań z dwucyfrowymi statystykami w dwóch elementach gry. Z bilansem 37 wygranych i 28 porażek Wizards zajmują piąte miejsce w Konferencji Wschodniej. Grizzlies (45-20) są wiceliderami w Zachodniej. Następny mecz Wizards rozegrają w sobotę, również na własnym parkiecie, z Sacramento Kings (22-41), zajmującymi 13. miejsce na Zachodzie.

RS, PAP

NaszDziennik.pl