logo
logo

Zdjęcie: Agencia de Noticias ANDES/ Licencja: CC BY-SA 2.0/ Flickr

Piłkarski świat we łzach

Wtorek, 29 listopada 2016 (20:24)

Aktualizacja: 22 czerwca 2017 (12:46)

Piłkarski świat jest w szoku i żałobie po tragicznej katastrofie samolotu z zawodnikami Chapecoense na pokładzie. Atletico Nacional, z którym mieli zmierzyć się w finale Pucharu Ameryki Południowej, zaproponowali, by trofeum bez gry przypadło Brazylijczykom.

Takiego dramatu w świecie futbolu nie było od wielu lat. W poniedziałek późnym wieczorem czasu lokalnego (po 4.00 nad ranem w Polsce) runął samolot, w którym znajdowała się m.in. ekipa Chapecoense. Brazylijczycy lecieli do Kolumbii, by rozegrać pierwszy mecz finałowy o Puchar Ameryki Południowej – odpowiedniku Ligi Europejskiej. Miał on zwieńczyć świetny sezon w ich wykonaniu. Drużyna z niewielkiego miasta, po niemal 50 latach, wróciła w 2014 roku do ekstraklasy i poczynała sobie w niej bardzo dobrze. W obecnych rozgrywkach Copa Sudamericana wyeliminowała m.in. faworyzowane San Lorenzo i Independiente z Argentyny, miała realną szansę na prestiżowe trofeum. Niestety, plany i marzenia piłkarzy i trenerów przerwała straszliwa tragedia. Tragedia, która zaszokowała piłkarski świat. Lionel Messi na swoim Twitterze zamieścił niesamowite zdjęcie szatni Chapecoense z trzema milczącymi piłkarzami, którzy nie znaleźli się w kadrze i nie polecieli na spotkanie z Atletico. „Łamiące serce” – skomentował Argentyńczyk. Jego kolega z Barcelony, Brazylijczyk Neymar, prosił o modlitwy o cud. Łączność z pogrążonymi w żałobie wyrażali Robert Lewandowski, Grzegorz Krychowiak, Kamil Glik i wielu, wielu innych.

– Ta grupa ludzi, piłkarzy, trenerów i działaczy nie tylko darzyła się zawodowym szacunkiem. Była czymś więcej, grupą przyjaciół, rodziną. Wszyscy żyliśmy w jedności, poczuciu wspólnego szczęścia. Przeżywaliśmy piękne chwile, które wyglądały niemal jak sen. Gdy żegnaliśmy się przed wylotem do Kolumbii, usłyszałem, że uczynią wszystko, by ten sen stał się rzeczywistością – przyznał szef rady nadzorczej klubu David De Nes Filho.

Brazylijska Federacja Piłkarska (CFB) zwróciła się do Południowoamerykańskiej Konfederacji (CONMEBOL), aby Puchar Ameryki Południowej przyznała obu finalistom. Z pięknym gestem wyszli przedstawiciele Atletico, który zaproponowali trofeum rywalom. Włodarze konfederacji rozważają różne opcje, ale nie chcą żadnych decyzji podejmować szybko. Wiadomo, że finał Copa Sudamericana  w tym roku się nie odbędzie. W Brazylii wszystkie rozgrywki zostały zawieszone aż do odwołania.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl