logo
logo

Zdjęcie: Darek Delmanowicz/ Nasz Dziennik

Niepokój o Glika

Poniedziałek, 4 czerwca 2018 (16:45)

Uroczyste ogłoszenie kadry piłkarskiej reprezentacji na mistrzostwa świata zakłócił niepokój o stan zdrowia Kamila Glika, jednego z absolutnych filarów naszej narodowej drużyny.

Kiedy Adam Nawałka planował poniedziałek, do głowy mu nie przyszło, że ogłaszając kadrę na mundial, będzie myślami błądził gdzie indziej. Niestety, stało się, jak się stało i kiedy selekcjoner przybył na spotkanie z mediami, by podać nazwiska swych wybrańców, był wyraźnie zaniepokojony. Trudno się jednak Nawałce dziwić, bo kilka godzin wcześniej wydarzyło się coś, czego absolutnie się nie spodziewał. Pod koniec porannego treningu, podczas gry w siatkonogę, Kamil Glik upadł tak niefortunnie, że doznał poważnej kontuzji barku. Natychmiast wraz z lekarzem Jackiem Jaroszewskim udał się na badania do szpitala, ale pierwsze wrażenia i odczucia były dramatyczne. Szybko pojawiły się też spekulacje, że Glik mundial ma z głowy, że przez to kuriozalne zdarzenie straci najważniejszą imprezę czterolecia.

Choć w kadrze wszyscy są ważni, choć każdy, kogo powołuje Nawałka i kto zakłada koszulkę z białym orłem, jest albo powinien być kimś, kto weźmie na siebie odpowiedzialność za losy narodowej drużyny, Glik jest tej grupy filarem. Liderem formacji defensywnej, kimś, kto nią kieruje, trzyma w ryzach, kimś, obok kogo łatwiej i pewniej grywa się kolegom. Nie przez przypadek w bardzo mocnym Monaco był najbardziej eksploatowanym piłkarzem, grając w minionym sezonie w 47 meczach, od pierwszej do ostatniej minuty. Na zgrupowania kadry przyjechał przemęczony, z urazem ścięgna Achillesa. Przez kilkanaście dni był poddawany zabiegom fizjoterapeutycznym i ćwiczył indywidualnie. Dopiero pod koniec zeszłego tygodnia zaczął trenować na pełnych obrotach i wydawało się, że to, co złe, już za nim. Niestety, dziś wydarzyło się coś zupełnie nieoczekiwanego, niezwiązanego z wcześniejszymi problemami – coś, co może Glikowi zabrać mundial. A jeśli zabierze, to chwilę przed rozpoczęciem turnieju Nawałka będzie musiał zacząć pracę nad budową linii defensywnych niemal od podstaw.

Na razie wiadomo, że Glik doznał uszkodzenia więzozrostu barkowo-obojczykowego. Dziś odbędzie konsultacje w Nicei u profesora Pascala Boileau, a po ich zakończeniu zostaną podjęte decyzje odnośnie do leczenia oraz podane rokowania dotyczące powrotu do pełnego treningu.

Nie mógł zatem dziwić kiepski nastrój selekcjonera, cały czas wierzącego, że jeden z jego najważniejszych piłkarzy jednak stanie na nogi. Problemy zdrowotne spowodowały, że do Rosji nie zabierze innego istotnego gracza, do tego jednego ze swych ulubieńców, Krzysztofa Mączyńskiego. Nie zabierze też: Łukasza Skorupskiego, Pawła Dawidowicza, Przemysława Frankowskiego, Tomasza Kędziory, Sebastiana Szymańskiego, Kamila Wilczka i Szymona Żurkowskiego, ćwiczących na zgrupowaniach w Juracie i Arłamowie. W zawieszeniu pozostał natomiast Marcin Kamiński. Jeśli okaże się, że kontuzja Glika uniemożliwi mu grę na mistrzostwach, zastąpi w kadrze starszego kolegę. Przepisy FIFA pozwalają wymienić kontuzjowanego zawodnika nawet na 24 godziny przed pierwszym meczem na mistrzostwach.

– Mam za sobą trudną noc, musiałem podjąć trudne decyzje. Wiem, co czują piłkarze, którzy w ostatniej chwili dowiadują się, że nie jadą na mistrzostwa świata. Sam byłem bowiem w takiej sytuacji jako zawodnik przed mundialem, gdy po zagraniu w pierwszych mistrzostwach nie mogłem ze względu na uraz pojechać na kolejne. Selekcji dokonaliśmy pod kątem dobra drużyny, by maksymalnie wykorzystać potencjał piłkarzy, których mamy – powiedział Nawałka. Jak dodał, dotychczasowe przygotowania przebiegały zgodnie z planem, wszyscy do zajęć podchodzili z ogromną determinacją, panowała zdrowa rywalizacja. Selekcjoner podkreślił również, że nikogo nie skreślił, że zawodnicy, którzy nie polecą do Rosji, cały czas będą mieli okazję pokazać się w przyszłości w reprezentacji, choćby w jesiennych meczach Ligi Narodów UEFA. – Mam nadzieję, że praca zawodników, którzy nie znaleźli się na liście powołanych na mundial, będzie przynosiła efekty. Przed nikim nie zamykam drzwi – powiedział.

Kadra Polski na mundial w Rosji:

bramkarze: Bartosz Białkowski, Łukasz Fabiański, Wojciech Szczęsny

obrońcy: Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Thiago Cionek, Kamil Glik, Artur Jędrzejczyk, Michał Pazdan, Łukasz Piszczek

pomocnicy: Jakub Błaszczykowski, Jacek Góralski, Kamil Grosicki, Grzegorz Krychowiak, Rafał Kurzawa, Karol Linetty, Sławomir Peszko, Maciej Rybus, Piotr Zieliński

napastnicy: Dawid Kownacki, Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik, Łukasz Teodorczyk

 

 

 

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 4 czerwca 2018 (16:55)

NaszDziennik.pl